Articles tagged with: Tove Jansson
literacki off topic »
Wieczorem Muminek poszedł nad rzekę, gdzie Włóczykij jak zwykle rozbił swój namiot, żeby powiedzieć mu dobranoc. Włóczykij siedział nad wodą paląc fajkę.
- Czy masz wszystko, czego ci potrzeba? – zapytał Muminek.
Włóczykij kiwnął głową potakująco.
- Najzupełniej wszystko – powiedział.
Muminek pociągnął nosem.
- Palisz teraz inny tytoń? – spytał. – Trochę przypomina maliny. Czy to dobry gatunek?
- Nie – odparł Włóczykij. – Ale palę go tylko w niedzielę.
- Ach, tak – odparł Muminek zdziwiony. – Prawda, że to niedziela. No, to hej tymczasem, pójdę i położę się!
- Hej, hej! – powiedział Włóczykij.
[Tove Jansson, …
(auto)biografie i wspomnienia, Krótkie formy literackie, Lekturki, Piękna, Skandynawia »
Gdy byłam młodsza mnóstwo frajdy sprawiało mi wyszukiwanie inspirujących, zgrabnych czy też zabawnych fragmentów książek, które następnie skrzętnie wynotowywałam w dedykowanym temu właśnie celowi zeszyciku. Z czasem oczywiście przeszło mi, ale gdybym wówczas, w okresie zmożonego wyczulenia na złote myśli tudzież mądre frazy, przeczytała „Córkę rzeźbiarza” wiele z niej musiałabym przepisać do mego kajetu, bo zbiór autobiograficznych opowiadań Tove Jansson w dużej mierze składa się z właśnie takich zgrabnych bon motów. Jansson na przykład przekonuje, że: Życie jest żałobną wyspą i choćby się jak najlepiej żyło i tak trzeba umrzeć, …
Stosiki »
O wpół do drugiej upał odbiera mi zdolność myślenia odnotował z myślą o potomnych Stendhal w „Pamiętniku egotysty”. Od siebie dodam, że mi odbiera zdolność myślenia już w chwili, gdy wytykam czubek nosa z klimatyzowanego biura, a ponieważ nie chce mi się ani myśleć, ani czytać, ani pisać pokażę Wam co ostatnio przyniosłam z biblioteki (bo o dziwo do biblioteki to mi się chce o każdej porze dnia i nocy).
Od góry:
„Kobieta do zjedzenia” Margaret Atwood (którą kończę czytać)
„Jak tata przemierzał Afrykę” Ota Pavel (czytałam „Śmierć pięknych saren” tegoż i była …
Dla dzieci, Lekturki, Piękna, Skandynawia »
Sama sobie obiecałam, że nie pozostawię lektury „Lata” Tove Jansson bez kilkudaniowej wzmianki, choćby z racji tego, że jest to książeczka niezwykła, czarująca i pod wieloma względami zupełnie niepodobna od koronnego cyklu o Muminkach.
To niepodobieństwo zresztą jest w mym odczuciu dodatkową wartością tej niepowtarzalnej książeczki, w której Tove Jansson nie powiela samej siebie, pisze w zupełnie odmiennej tonacji niż czyniła to w przypadku książeczek o Muminkach. Rzec by można, że w „Lecie” pisarka jest nieco oschła, jakby po latach pisania słodkich opowieści z życia trolli postanowiła mniej słodzić, a bardziej …
literacki off topic »
Ilustracja z „Lata” Tove Jansson. Po prostu nie mogłam się powstrzymać… :-)
Dla dzieci, Lekturki, Skandynawia »
Obiecałam sobie, że przeczytam w listopadzie i tak też uczyniłam, choć aura za oknem bardziej predysponowała ku czytaniu o muminkowej zimie, ale cóż – miał być listopadowy weekend, więc był, na przyszłoroczny czekać nie miałam ochoty. W tym miejscu wyznać jednak muszę (i to nie bez przykrości), że właśnie ta część cyklu pióra pani Jansson najmniej przypadła mi do gustu. Bez trudu zresztą znajduję po temu powód – zbyt mała ilość Muminka w Muminkach, a dokładnie (nie bójmy się tego słowa!) - ilość zerowa, bo „Dolina Muminków w listopadzie” ma …
Dla dzieci, Lekturki, Piękna, Skandynawia »
Ostatnio dowiedziałam się, że nie jestem enerdowską gimnastyczką i siebie nie przeskoczę. Że skomasowana ilość stresu mi nie służą, tak samo, jak branie na siebie zbyt wielu obowiązków. Proza życia dała mi mocno w pięty. Na nogach utrzymuje mnie już chyba tylko siła rozpędu (i żelki z tesco), więc w ramach odreagowywania tych wszystkich nerwo-smrodków (tudzież lekturek dużego kalibru), zapodałam sobie trochę Muminków.
I znów zostałam oczarowana. Tak sobie myślę, że czytanie Muminków to zawsze dobra opcja, a już zwłaszcza, gdy na gwałt potrzeba jakiegoś pewniaka w duchowym podbudowywaniu. …







