Articles tagged with: Tove Jansson
(auto)biografie i wspomnienia, Krótkie formy literackie, Lekturki, Piękna, Skandynawia »
Gdy byłam młodsza mnóstwo frajdy sprawiało mi wyszukiwanie inspirujących, zgrabnych czy też zabawnych fragmentów książek, które następnie skrzętnie wynotowywałam w dedykowanym temu właśnie celowi zeszyciku. Z czasem oczywiście przeszło mi, ale gdybym wówczas, w okresie zmożonego wyczulenia na złote myśli tudzież mądre frazy, przeczytała „Córkę rzeźbiarza” wiele z niej musiałabym przepisać do mego kajetu, bo zbiór autobiograficznych opowiadań Tove Jansson w dużej mierze składa się z właśnie takich zgrabnych bon motów. Jansson na przykład przekonuje, że: Życie jest żałobną wyspą i choćby się jak najlepiej żyło i tak trzeba umrzeć, …
Stosiki »
O wpół do drugiej upał odbiera mi zdolność myślenia odnotował z myślą o potomnych Stendhal w “Pamiętniku egotysty”. Od siebie dodam, że mi odbiera zdolność myślenia już w chwili, gdy wytykam czubek nosa z klimatyzowanego biura, a ponieważ nie chce mi się ani myśleć, ani czytać, ani pisać pokażę Wam co ostatnio przyniosłam z biblioteki (bo o dziwo do biblioteki to mi się chce o każdej porze dnia i nocy).
Od góry:
“Kobieta do zjedzenia” Margaret Atwood (którą kończę czytać)
“Jak tata przemierzał Afrykę” Ota Pavel (czytałam “Śmierć pięknych saren” tegoż i była …
Dla dzieci, Lekturki, Piękna, Skandynawia »
Sama sobie obiecałam, że nie pozostawię lektury „Lata” Tove Jansson bez kilkudaniowej wzmianki, choćby z racji tego, że jest to książeczka niezwykła, czarująca i pod wieloma względami zupełnie niepodobna od koronnego cyklu o Muminkach.
To niepodobieństwo zresztą jest w mym odczuciu dodatkową wartością tej niepowtarzalnej książeczki, w której Tove Jansson nie powiela samej siebie, pisze w zupełnie odmiennej tonacji niż czyniła to w przypadku książeczek o Muminkach. Rzec by można, że w „Lecie” pisarka jest nieco oschła, jakby po latach pisania słodkich opowieści z życia trolli postanowiła mniej słodzić, a bardziej …
literacki off topic »
Ilustracja z “Lata” Tove Jansson. Po prostu nie mogłam się powstrzymać… :-)
Dla dzieci, Lekturki, Skandynawia »
Obiecałam sobie, że przeczytam w listopadzie i tak też uczyniłam, choć aura za oknem bardziej predysponowała ku czytaniu o muminkowej zimie, ale cóż – miał być listopadowy weekend, więc był, na przyszłoroczny czekać nie miałam ochoty. W tym miejscu wyznać jednak muszę (i to nie bez przykrości), że właśnie ta część cyklu pióra pani Jansson najmniej przypadła mi do gustu. Bez trudu zresztą znajduję po temu powód – zbyt mała ilość Muminka w Muminkach, a dokładnie (nie bójmy się tego słowa!) - ilość zerowa, bo „Dolina Muminków w listopadzie” ma …
Dla dzieci, Lekturki, Piękna, Skandynawia »
Ostatnio dowiedziałam się, że nie jestem enerdowską gimnastyczką i siebie nie przeskoczę. Że skomasowana ilość stresu mi nie służą, tak samo, jak branie na siebie zbyt wielu obowiązków. Proza życia dała mi mocno w pięty. Na nogach utrzymuje mnie już chyba tylko siła rozpędu (i żelki z tesco), więc w ramach odreagowywania tych wszystkich nerwo-smrodków (tudzież lekturek dużego kalibru), zapodałam sobie trochę Muminków.
I znów zostałam oczarowana. Tak sobie myślę, że czytanie Muminków to zawsze dobra opcja, a już zwłaszcza, gdy na gwałt potrzeba jakiegoś pewniaka w duchowym podbudowywaniu. …
Dla dzieci, Lekturki, Piękna, Skandynawia »
Najczęstszym kryterium, którym kieruj się przy dobrze książek do czytania jest moje, szeroko pojęte widzi-mi-się, jakaś niedefiniowalna ochota na nowe czytelnicze podniety. Kończąc jedną lekturę zazwyczaj już mam wykrystalizowaną wizję kolejnej. Od czasu do czasu jednak ogrania mnie nagła, niczym nieuzasadniona żądza przeczytania czegoś nowego, innego. Teraz, natychmiast, już (bo ja przecież niecierpliwa bestyjka jestem). Tak było w sobotę. Zachciało mi się Muminków. Właściwie to miałam ochotę na nie od mniej więcej roku, ale jak to zwykle bywa, po drodze było wiele innych lektur nie cierpiących zwłoki. Ale w …



