Articles tagged with: Nowy Jork
Krótkie formy literackie, Lekturki, USA »
Opowiadania Shirley Jackson zebrane w tomie „Loteria, czyli przygody Jakuba Harrisa” są tak piekielnie (!) dobre, wieloznaczne i skłaniające ku niewesołym refleksjom, że zasługują na coś więcej niż kilka zdawkowych uwag. Przy czym słowa „piekielnie” używam celowo i z rozmysłem, bo zaiste w tekstach Jackson jawi się coś iście złowrogiego.
Amerykańską pisarkę interesuje kwestia niepokojącej zwyczajności okrucieństwa. W jej kameralnych tekstach, postaci ranią się psychicznie, rzadziej fizycznie, na nader zmyślne i nieoczekiwane sposoby i z równie nieprzewidywalnych powodów. Tytułowe opowiadanie, nawiasem mówiąc debiutancki utwór Jackson, to klasyk w swym gatunku. Ta …
Lekturki, Piękna, Stareńkie, USA »
Pewnie zabrzmi to szalenie po pensjonarsku, ale napisana przed stu laty niepozorna powieść Edith Wharton poruszyła i wzruszyła mnie tak bardzo, jak dawno żadna inna literacka fikcja (zapewne od czasów mego zachłyśnięcia się prozą Houellebecqa, ale to było dawno temu i nieprawda).
Na „Świat zabawy” trafiałam przypadkiem (wiadomo – przypadki są najlepsze) pewnego deszczowego popołudnia, które osładzałam sobie platonicznym spacerem po księgarniach. Platonicznym, czyli takim, który nie wiąże się z kupowaniem. Zatem tylko oglądałam i w pamięci notowałam potencjalnie interesujące tytuły. W księgarni Świata Książki przy Floriańskiej w oko wpadł mi …
Eskapistyczne, Lekturki, Polska »
Myślisz sobie, że wyjechać do Nowego Jorku to jak złapać pana boga za nogi? Akurat. W brawurowy i wybitnie dowcipny sposób przekonuje o tym Natalia Bielawska, która czas temu jakiś na własnej skórze przekonała się jak to jest z tym mitycznym amerykańskim snem. Zderzenie wyobrażeń z rzeczywistością okazało się doświadczeniem tyleż pouczającym i z perspektywy czasu zabawnym, co i poniekąd bolesnym.
Powiedzieć, że ideały Natki, śladem fortepianu Chopina, sięgnęły bruku to jednak grubsza przesada. Znamienny jest już sam fakt, że w plecaku zamiast kultowego Lonly Planet, albo chociaż swojskiego przewodnika Pascala …
Lekturki, Polska, reportaż »
Być może w mym stwierdzeniu będzie pewne nadużycie i może jakaś przesada, ale czytając z niesłabnącym upodobaniem reportaże dziennikarzy związanych z Gazetą Wyborczą: Szczygła, Tochmana, Surmiak-Domańskiej czy Hugo-Badera, teksty co najmniej bardzo dobre, a w wielu przypadkach wybitne, teksty ściskające w dołku rzec by można, dochodzę do wniosku, że to chyba nie przypadek, że oni wszyscy, te tuzy polskiego reportażu, związali się z poczciwym Wyborczakiem. I choć każdy z nich pisze inaczej, każdego interesują zupełnie inne tematy, a jednak łączy ich pewien wspólny rys – głęboko humanistyczne podejście do człowieka. …
Kobiece, Lekturki, USA »
Po trudach czytelniczych, na jakie naraziła mnie lektura „Karła”, potrzebowałam natychmiastowego wietrzenia umysłu, więc w charakterze remedium na zatrucie literaturą wysoką wybrałam coś z półki nieco niższej. Odtrutkę znalazłam na nowojorskiej 5th Avenue.
Nie czytałam dotąd żadnej powieści Candace Bushnell, choć jako oddana wielbicielka „Sex and the City” (serialu oczywiście) od zawsze odczuwałam, rzecz by można, coś w rodzaju naturalnego pociągu ku jej pisarstwu. Nawet wylewane pod jej adresem (za przeproszeniem) kubły pomyj nie były w stanie mnie zniechęcić. Zresztą, jak powszechnie wiadomo, mam słabość do powieści z akcją osadzoną w …
Lekturki, Non fiction, Polska »
A dokładniej: „Rozmyślania przy makijażu. Życie codzienne Nowego Jorku”. W skrócie: Nuda.
Na początku drugiego roku studiów rozpoczęłam kurs historii sztuki. Pełna, tak typowego dla mnie podówczas, zapału, marzyłam o zgłębianiu tajemnic malarstwa i architektury. Nawet poważnie zastanawiałam się nad podjęciem studiów w tym kierunku. Nie dopuszczałam do siebie powszechnie krążącej opinii, że Pani Adiunkt prowadzi zajęcia chaotycznie i nieciekawie. Ba, jako jedyna na roku twardo łaziłam na coraz nudniejsze wykłady i nawet udawało mi się prowadzić względnie schludne notatki. Do czasu pewnego zaliczenia, a raczej coraz bardziej idiotycznych prób jego …
Lekturki, Polska, Przewodniki »
Czy zdarzyło Wam się kiedyś zachwycać lekturą i jednocześnie coraz bardziej nie lubić jej autora? Mi tak. Właśnie w trakcie czytania Przewodnika Sławińskiej. Książki nieznośnie irytującej i genialnie smakowitej.
Całe zamieszanie przez autorkę – narratorkę, która, w ramach obchodów dziesięciolecia swej bytności za Oceanem, skleciła to najbardziej nieużyteczne itinerarium, na podstawie swojego bloga. Dlatego prócz wyczerpujących opisów rozmaitych nowojorskich atrakcji, Sławińska funduje nam coś w rodzaju terapii poprzez pisanie. Rozlegle i rozwlekle leczy swoje emigranckie kompleksy, prawiąc z pasją i pełnym przekonaniem, jakoby była rodowitym Nowojorczykiem. Mieszkając w smutnej i …







