Articles tagged with: Nobel
Bolszaja Rossija, Lekturki, Piękna »
Przeczytałam „Doktora Żywago” (wpis długi, chaotyczny i bardzo osobisty)
To truizm, ale jest tak, że jeśli w pewnym wieku nie przeczyta się pewnych książek, później jest coraz trudniej zebrać się w sobie i do nich wrócić. Tak zwana proza życia nie motywuje ani tym bardziej nie ułatwia zgłębiania twórczości klasyków literatury, a biedny człowiek wciąż tylko goni w piętkę. Znajoma mojej mamy z rozrzewnieniem wspomina mroki stanu wojennego, bo właśnie wtedy w końcu znalazła czas na przeczytanie wszystkich siedmiu części „W poszukiwaniu straconego czasu” Prousta. Poza nią i paroma osobami, które …
Bliski Wschód, Lekturki, Piękna »
Nowy Pamuk nie rzuca na kolana
W każdym razie mnie nie rzucił i wiernopoddańczych pokłonów składać mu na pewno nie będę. „Biały zamek” nie jest powieścią zapadającą głęboko w pamięć, choć z drugiej strony odmówić mu nie można specyficznie niepokojącego klimatu i misternej konstrukcji. W tej niewielkich rozmiarów książeczce Pamukowi udało się pożenić z sobą wiele. Może właśnie zbyt wiele. „Biały zamek” jest bowiem i stylizowaną bajką o grze pozorów i traktatem o spotkaniu wschodu z zachodem. Jest też powieścią wojenną i przygodową z małymi pretensjami do literackiej niesamowitości. Nade wszystko …
Lekturki, Piękna, Skandynawia »
I masz babo placek! Na własne życzenie. Za własne marudzenie. Onegdaj narzekałam (bo mam taką naturę malkontencką), że dość mam książek na cztery (czyli, jak ładnie nazwała je Chiara, takich so so). Pokarało mnie książką może i dobrą, ale zupełnie nietrafioną, czyli nie w moim typie.
Trochę szkoda mi Para Lagerkvista (nawiasem mówiąc Noblisty z 1951 roku), bo moja niechęć względem „Karła” w dużym stopniu przełoży się na (ewentualne) dalsze próby zaznajamiana się z jego bogatym dorobkiem literackim. Bowiem tak dość niefortunnie się złożyło, że tą niewielką (niespełna dwustustronicową) powieść czytałam …
Europa, Feministyczne, Lekturki, Piękna »
Elfriede Jelienk pisząc “Pianistkę” postanowiła powbijać szpilki we wszystko i wszystkich. W męskość, kobiecość, w mit artysty, w kulturę, w patriarchat a przede wszystkim w czytelnika, który po spotkaniu z nią poczuje się solidnie podziurawiony. W dodatku wstrząśnięty i zmieszany.
Nie było lekko, nie było łatwo, a jednak mogę to powiedzieć z całym przekonaniem – „Pianistka” to powieść wybitna. Przejmująca, zimna, jadowicie złośliwa i dotykająca do głębi. Czytanie jej jest czynnością daleką od bezrefleksyjnej przyjemności. To doświadczenie lekko deprawujące, a jednak całkowicie absorbujące i dające dużą satysfakcję.
Czym wieczorami zajmuje się …
Brytyjskie, Lekturki, Piękna »
Zupełnym przypadkiem nadarzyła się okazja przeczytania kociej powieści Doris Lessing. Skoro okazja się nadarza – nie wypada odmawiać, stwierdziłam. Przetasowałam nieco bieżące plany czytelnicze i rozprawiłam się z “O kotach” w ciągu jednego wieczoru.
Rozprawiłam się nie bez pewnej przyjemności, wynikającej z czytania właśnie o kotach, które ubóstwiam miłością niemalże bałwochwalczą (nawiasem mówiąc na rynku wydawniczym jest całkiem sporo rozmaitej kociej literatury, daleko nie szukając choćby wydany przed miesiącem “Kot filozoficzny” Kwong Kuen Shan), jednak to pod czym podpisała się Doris Lessing zwykłam określać mianem książeczek sympatycznych aczkolwiek przeciętnych. Trochę głupio …



