Articles tagged with: muminki
literacki off topic »
Wieczorem Muminek poszedł nad rzekę, gdzie Włóczykij jak zwykle rozbił swój namiot, żeby powiedzieć mu dobranoc. Włóczykij siedział nad wodą paląc fajkę.
- Czy masz wszystko, czego ci potrzeba? – zapytał Muminek.
Włóczykij kiwnął głową potakująco.
- Najzupełniej wszystko – powiedział.
Muminek pociągnął nosem.
- Palisz teraz inny tytoń? – spytał. – Trochę przypomina maliny. Czy to dobry gatunek?
- Nie – odparł Włóczykij. – Ale palę go tylko w niedzielę.
- Ach, tak – odparł Muminek zdziwiony. – Prawda, że to niedziela. No, to hej tymczasem, pójdę i położę się!
- Hej, hej! – powiedział Włóczykij.
[Tove Jansson, …
Dla dzieci, Lekturki, Skandynawia »
Obiecałam sobie, że przeczytam w listopadzie i tak też uczyniłam, choć aura za oknem bardziej predysponowała ku czytaniu o muminkowej zimie, ale cóż – miał być listopadowy weekend, więc był, na przyszłoroczny czekać nie miałam ochoty. W tym miejscu wyznać jednak muszę (i to nie bez przykrości), że właśnie ta część cyklu pióra pani Jansson najmniej przypadła mi do gustu. Bez trudu zresztą znajduję po temu powód – zbyt mała ilość Muminka w Muminkach, a dokładnie (nie bójmy się tego słowa!) - ilość zerowa, bo „Dolina Muminków w listopadzie” ma …
Dla dzieci, Lekturki, Piękna, Skandynawia »
Ostatnio dowiedziałam się, że nie jestem enerdowską gimnastyczką i siebie nie przeskoczę. Że skomasowana ilość stresu mi nie służą, tak samo, jak branie na siebie zbyt wielu obowiązków. Proza życia dała mi mocno w pięty. Na nogach utrzymuje mnie już chyba tylko siła rozpędu (i żelki z tesco), więc w ramach odreagowywania tych wszystkich nerwo-smrodków (tudzież lekturek dużego kalibru), zapodałam sobie trochę Muminków.
I znów zostałam oczarowana. Tak sobie myślę, że czytanie Muminków to zawsze dobra opcja, a już zwłaszcza, gdy na gwałt potrzeba jakiegoś pewniaka w duchowym podbudowywaniu. …
Dla dzieci, Lekturki, Piękna, Skandynawia »
Najczęstszym kryterium, którym kieruj się przy dobrze książek do czytania jest moje, szeroko pojęte widzi-mi-się, jakaś niedefiniowalna ochota na nowe czytelnicze podniety. Kończąc jedną lekturę zazwyczaj już mam wykrystalizowaną wizję kolejnej. Od czasu do czasu jednak ogrania mnie nagła, niczym nieuzasadniona żądza przeczytania czegoś nowego, innego. Teraz, natychmiast, już (bo ja przecież niecierpliwa bestyjka jestem). Tak było w sobotę. Zachciało mi się Muminków. Właściwie to miałam ochotę na nie od mniej więcej roku, ale jak to zwykle bywa, po drodze było wiele innych lektur nie cierpiących zwłoki. Ale w …







