<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Lekturki - blog Zofii Jurczak &#187; Johanna Nilsson</title>
	<atom:link href="http://lekturki.com/tag/johanna-nilsson/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://lekturki.com</link>
	<description>Zapis namiętności czytania - blog Zofii Jurczak</description>
	<lastBuildDate>Wed, 23 May 2012 14:19:26 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
		<item>
		<title>&#8222;Kochający na marginesie&#8221; Johanna Nilsson</title>
		<link>http://lekturki.com/2009/02/kochajacy-na-marginesie-johanna-nilsson/</link>
		<comments>http://lekturki.com/2009/02/kochajacy-na-marginesie-johanna-nilsson/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Feb 2009 21:26:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zosik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Lekturki]]></category>
		<category><![CDATA[Skandynawia]]></category>
		<category><![CDATA[Johanna Nilsson]]></category>
		<category><![CDATA[Szwecja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=646</guid>
		<description><![CDATA[Właśnie ukazała się kolejna, trzecia przetłumaczona na język polski, powieść szwedzkiej pupilki blogujących moli książkowych. Czy będzie takim samym hitem, jak „Sztuka bycia Elą”? Śmiem przypuszczać, że jednak nie… Powodów po temu z łatwością mogłabym wskazać przynajmniej kilka. „Kochający na &#8230; <a href="http://lekturki.com/2009/02/kochajacy-na-marginesie-johanna-nilsson/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://lekturki.com/wp-content/uploads/2009/02/kochajacy_na_marginesie.jpg" rel="lightbox[646]"><img class="alignleft size-full wp-image-1245" title="kochajacy_na_marginesie" src="http://lekturki.com/wp-content/uploads/2009/02/kochajacy_na_marginesie.jpg" alt="" width="149" height="250" /></a>Właśnie ukazała się kolejna, trzecia przetłumaczona na język polski, powieść szwedzkiej pupilki blogujących moli książkowych. Czy będzie takim samym hitem, jak <a href="http://lekturki.com/2008/07/sztuka-bycia-ela-johanna-nilsson/" target="_blank">„Sztuka bycia Elą”</a>? Śmiem przypuszczać, że jednak nie…</p>
<p>Powodów po temu z łatwością mogłabym wskazać przynajmniej kilka. <a href="http://replika.eu/nowosci.php?wyd=1&amp;id3=177&amp;k=" target="_blank"><strong>„Kochający na marginesie”</strong></a> to niby wciąż ta sama, dobrze znana Johanna Nilsson – wróg kultury konsumpcyjnej i znawczyni tej bardziej &#8222;porąbanej&#8221; strony życia. Ta sama, a jednak inna, bo w odróżnieniu od poprzednich powieści tym razem jej literaccy bohaterowie nie są kontestatorami zastanego świata, nie buntują się przeciw temu co zastane, a raczej próbują zaakceptować swą społeczność nieprzystawalność. Czyżby Nilsson obywatelsko dojrzała i doszła do wniosku, że wszystkie rewolucje skazane na klęskę? Wyrosła z buntowniczej pozy? Konformizm to za duże słowo, ale coś jednak jest na rzeczy. Zastęp jej „Kochających na marginesie” po staremu nie mieści się w społecznych schematach, ale co z tego wynika? Na dobrą sprawę nic istotnego. Miast sprzeciwu wobec odgórnego sprowadzania do wspólnego mianownika, walczą sami z sobą, ze swą innością, której w sobie nie akceptują. Mimo wszystko chcą  mieścić się w uświęconej normie, chcą stać się pełnoprawnymi członkami tego wiecznie zabieganego społeczeństwa nastawionego na konsumpcję. Złodziejka, ciężarna nastolatka, transseksualista, uliczny grajek, alkoholik, chorobliwie otyła emigrantka – żadne z nich nie pasuje do obrazu idealnej Szwecji, każde z nich dobrowolnie decyduje się na życie na marginesie po cichu marząc o spełnieniu. W porównaniu z poprzednimi powieściami, tutaj bohaterowie Nilsson są pasywni, wolą się nie wychylać, a nawet jeśli zdecydują się na „wyjście z szafy” odwagi starcza im tylko na pierwszy krok.</p>
<p>Coraz mniej w pisarstwie Nilsson celnych społecznie obserwacji, a i ostrze jej krytyki jakby nieco się stępiło. Pisarka powoli acz wyraźnie żegna się ze społecznikowskim zacięciem, a wita z prozą z ducha obyczajową. Przyzwoicie napisaną, celowo chwytającą za serce (choć jeszcze nie ckliwą, na szczęście), i (niestety) grzeczną. W „Kochających na marginesie” nikt nie kwestionuje zastanego ładu świata, jak robiła to Ela, ani nie próbuje go naginać do własnych potrzeb, jak <a href="http://lekturki.com/2008/11/rebeliantka-o-zmarznietych-stopach-johanna-nilsson/" target="_blank">Stella z „Rebeliantki o zmarzniętych stopach”</a>. Postaci nie negują społeczeństwa, łakną aprobaty, zrozumienia i miłości, która to, jako najszlachetniejsze spośród znanych człowiekowi uczuć, jest motywem przewodnim spajającym ich losy. Najbardziej <em>nilssonowską</em> bohaterką w „Kochających na marginesie”, duchową krewną Stelli i Eli, będzie Bea – zagubiona neurotyczna złodziejka, której życie jest egzemplifikacją twierdzenia o tym, że pieniądze szczęścia nie dają. Pozostałe postaci są tłem, mdłym i żałośnie nieporadnym.</p>
<p>Zastanawiam się czy lepiej byłoby, gdyby Nilsson zamiast tuzina postaci wybrała sobie jedną bohaterkę z krwi i kości (taką Beę na przykład) i, tak jak dotychczas, to na niej skupiła całą swą uwagę? I tak i nie, bo choć rozpisana na wiele głosów opowieść stanowi istotne novum, kolejny krok w przód w pisarskim fachu, ale… Trudno nie pozbyć się wrażenie, że tym razem para poszła w gwizdek. „Kochającym na marginesie” daleko do świeżości i młodzieńczego buntu poprzednich powieści, to raczej droga ku cichej akceptacji wszystkiego tego co Nilsson do tej pory tak zawzięcie krytykowała. Tak więc na pewno jest to krok w przód, ale czy w dobrą stronę? Na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie sami.</p>
<p><strong>Ocena:</strong> 4 out of 6 stars</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lekturki.com/2009/02/kochajacy-na-marginesie-johanna-nilsson/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>20</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8222;Rebeliantka o zmarzniętych stopach&#8221; Johanna Nilsson</title>
		<link>http://lekturki.com/2008/11/rebeliantka-o-zmarznietych-stopach-johanna-nilsson/</link>
		<comments>http://lekturki.com/2008/11/rebeliantka-o-zmarznietych-stopach-johanna-nilsson/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 13 Nov 2008 19:54:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zosik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Lekturki]]></category>
		<category><![CDATA[Skandynawia]]></category>
		<category><![CDATA[Johanna Nilsson]]></category>
		<category><![CDATA[powieść obyczajowa]]></category>
		<category><![CDATA[studja]]></category>
		<category><![CDATA[Szwecja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=525</guid>
		<description><![CDATA[Zły dzień, dość wspomnieć, że bibliotekę zamknęli mi przed nosem, a w domu czekały pozdrowienia od zakładu energetycznego opiewające na kwotę nieprzyzwoicie wysoką. Na smuty zasadniczo znam tylko jedno lekarstwo: owsiane ciacha, herbata z mlekiem i książka, ale zanim okopię &#8230; <a href="http://lekturki.com/2008/11/rebeliantka-o-zmarznietych-stopach-johanna-nilsson/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://lekturki.com/wp-content/uploads/2008/11/rebeliantka.jpg" rel="lightbox[525]"><img class="alignleft size-full wp-image-515" title="rebeliantka" src="http://lekturki.com/wp-content/uploads/2008/11/rebeliantka.jpg" alt="" width="165" height="256" /></a>Zły dzień, dość wspomnieć, że bibliotekę zamknęli mi przed nosem, a w domu czekały pozdrowienia od zakładu energetycznego opiewające na kwotę nieprzyzwoicie wysoką. Na smuty zasadniczo znam tylko jedno lekarstwo: owsiane ciacha, herbata z mlekiem i książka, ale zanim okopię się na sofie obiecałam sobie kilka zdań o <a href="http://www.szwedzka.pl/rebeliantka.html" target="_blank"><strong>„Rebeliantce o zmarzniętych stopach”</strong></a>, którą połknęłam w ramach zaspokajania mej skandynawskiej zachciewajki (dokładnie tej, z której onegdaj się tu zwierzyłam). Powieść bardzo mi się podobała, nawet bardziej niż <a href="http://lekturki.com/2008/07/sztuka-bycia-ela-johanna-nilsson/" target="_blank">„Sztuka bycia Elą”</a> – chronologicznie późniejsza i teoretycznie dojrzalsza książka Johanny Nilsson, mnie jednak bardziej ujął młodzieńczy urok zwichrowanej studentki, która kradnie jaszczurki, gra na nosach frajerom ze snobistycznej uczelni i walczy o prawa kobiet.</p>
<p>Powieść ma dwoje bohaterów: tytułową rebeliantkę, czyli Stellę oraz Szwecję. I każde z tej dwójki ma sporo problemów, choć z pozoru wydawałoby się, że to para szczęściarzy. Podstawowym strapieniem Stelli, jej niemalże „werteriańskim weltschmerzem”, jest niemożność odnalezienia sensu istnienia, bo co do jednego jest pewna – sensem nie jest ani zaprzedanie duszy Bogu (rzuciła teologię), ani oddanie jej w służbie mamonie (studiuje w prestiżowej Wyższej Szkole Handlowej). Do studenckiego światka, który z drżeniem obserwuje wszelkie wahnięcia giełdy (nawiasem mówiąc motyw niepokojąco aktualny) i dałby się pokroić dla wymarzonej posady w zagranicznej firmie konsultingowej, zupełnie nie pasuje, więc zamiast bratać się na siłę i udawać kogoś kim być nie chce, Stella postanowiła zakpić z tego całego towarzystwa. Inicjuje działalność Stowarzyszenia Anonimowych Akcjoholików, które niespodziewanie odnosi sukces, a stąd już tylko krok do uczelnianej rebelii i gruntownej wywrotki studenckiej społeczności, która czekała na iskrę.</p>
<p>O tym, że Szwecja nie jest ani krajem różowym, ani mlekiem i miodem płynącym wiem już od jakiegoś  czasu, zresztą nie tylko za sprawą powieści tamtejszych pisarzy, którzy skutecznie odbrązawiają mit idealnej Szwecji. Pokazują ją nagą i dość zakłopotaną, bo nagle okazuje się, że te wszystkie socjalne wspaniałości, których pewnie nie jeden nieSzwed mógłby zazdrości wcale nie są tak wspaniałe, jak chcielibyśmy je widzieć. Johanna Nilsson jest w tym względzie niezwykle konsekwentna, wręcz bezkompromisowa, bo zarówno w „Sztuce bycia Elą”, jak i w „Rebeliantce…” przewija się problem dysfunkcyjnej polityki społecznej, która spogląda na wszystkich jednakowo z góry, bo dla niej nie istnieją indywidualne przypadki. Nie ma jednostek – jest tylko masa, którą trzeba traktować według tego samego szablonu.</p>
<p>„Rebeliantka…” to również bardzo uniwersalny portret pewnego pokolenia. Pokolenia, zewsząd ogłupianych, młodych ludzi, których wierzą tylko w mamonę – to wizja przyszłościowej finansowej gratyfikacji jest jedynym motorem ich działania. Nilsson pisze o tym ze sporym poczuciem humoru, nie szczędząc młodym finansistom uroczych uszczypliwości, ale nie można odmówić jej również publicystycznego zacięcia, bo w „Rebeliantce…” tak samo ważne są perypetie Stelli jak i dogłębna analiza jej otoczenia, a ja wysoce sobie cenię społeczne akcenty w powieści.</p>
<p>Dlatego „Rebeliantkę” czyta się nie tylko jako (bardzo dobrą) powieść obyczajową, ale również jako portret współczesnej Szwecji, zdemitologizowanej i obdartej ze złudnych wyobrażeń. I wbrew pozorom jest to bardzo pozytywna powieść, satyra na współczesne pokolenie młodych harpii finansów. Odrobinę przerażająca, częściej jednak zabawna. Świetna lektura! Proszę takich więcej.</p>
<p><strong>Ocena:</strong> 5 out of 6 stars</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lekturki.com/2008/11/rebeliantka-o-zmarznietych-stopach-johanna-nilsson/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8222;Sztuka bycia Elą&#8221; Johanna Nilsson</title>
		<link>http://lekturki.com/2008/07/sztuka-bycia-ela-johanna-nilsson/</link>
		<comments>http://lekturki.com/2008/07/sztuka-bycia-ela-johanna-nilsson/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Jul 2008 09:04:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zosik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kobiece]]></category>
		<category><![CDATA[Lekturki]]></category>
		<category><![CDATA[Skandynawia]]></category>
		<category><![CDATA[Johanna Nilsson]]></category>
		<category><![CDATA[Szwecja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=282</guid>
		<description><![CDATA[Powiem krótko: Nie przekreślam Johanny Nilsson, ale również nie przyłączę się do chóru pobrzmiewających tu i ówdzie (i jeszcze tutaj) zachwytów. &#8222;Sztuka bycia Elą&#8221; nie zrobiła na mnie aż tak wielkiego wrażenia, jak na mych Szanownych koleżankach, ale (!) jednak &#8230; <a href="http://lekturki.com/2008/07/sztuka-bycia-ela-johanna-nilsson/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://lekturki.com/wp-content/uploads/2008/07/sztuka-bycia-ela.jpg" rel="lightbox[282]"><img class="alignleft alignnone size-medium wp-image-285" title="Sztuka bycia Elą" src="http://lekturki.com/wp-content/uploads/2008/07/sztuka-bycia-ela-180x300.jpg" alt="" width="180" height="260" /></a>Powiem krótko: Nie przekreślam <a href="http://www.szwedzka.pl/nilsson.html" target="_blank">Johanny Nilsson</a>, ale również nie przyłączę się do chóru pobrzmiewających <a href="http://chiara76.blox.pl/2008/05/Sztuka-bycia-Ela-Johanna-Nilsson.html" target="_blank">tu</a> i <a href="http://strona105.blogspot.com/2008/07/sztuka-bycia-el-johanna-nilsson.html" target="_blank">ówdzie</a> (i jeszcze <a href="http://ksiazki24.blox.pl/2008/07/Sztuka-bycia-Ela-Johanna-Nilsson.html" target="_blank">tutaj</a>) zachwytów. &#8222;Sztuka bycia Elą&#8221; nie zrobiła na mnie aż tak wielkiego wrażenia, jak na mych Szanownych koleżankach, ale (!) jednak jakieś wrażenie zrobiła, a czytało się ją wręcz bajecznie. Właściwie pożera namiętnie, bo Nilsson jest bardzo utalentowaną pisarką, która potrafi pisać dowcipnie i ze swadą o życiu. Po prostu.</p>
<p>Trudno jest być sobą, gdy nie wiadomo kim tak naprawdę się jesteś. W <a href="http://replika.eu/katalog_ksiazek.php?wyd=1&amp;id3=87" target="_blank"><strong>&#8222;Sztuce bycia Elą&#8221;</strong></a> mamy pełne spektrum rozmaitych ludzkich problemów skupionych w osobie jednej, bardzo niedojrzałej i zagubionej Eli, która choć ma 26 lat nie potrafi w żaden sensowny sposób ułożyć sobie życia. Boi się bycia dorosłą i wiążącego się z tym zaszufladkowania w odgórnie narzuconej roli &#8211; skrzyżowania kury domowej z matką i dojną krową. Właściwie Ela w ogóle z życiem sobie nie radzi. Miast stawić czoło swym lękom, porzuciła studia, pracuje w kawiarni, niezdrowo się odżywia i stroni od wszelkich kontaktów, nieuchronnie popadając w coś w stylu społecznego autyzmu. Jedyną przyczynę swych życiowych klęsk widzi w rozwodzie rodziców, z którym wciąż nie jest w stanie się pogodzić, rozpamiętując go w kółko, strojąc fochy i sądząc, że to właśnie rozłam w rodzinie podciął jej skrzydła. I wtedy na scenie pojawia się rezolutna, sześcioletnia Klara, która przewróci do góry nogami porąbany świat aspołecznej Eli. Oczywiście nie od razu i wcale nie tak gładko, ale po licznych (mniej lub bardziej dramatycznych) zawirowaniach wszystko kończy się satysfakcjonująco.</p>
<p>Nilsson napisała ciepłą i błyskotliwą powieść obyczajową z zacięciem społecznym, aczkolwiek z ducha eskapistyczną (i to w najlepszym znaczeniu tego słowa). My, baby kochamy takie książki o życiu, w których wszystkie dramatyczne perypetie prowadzą do zgrabnie skrojonego happy endu. Taka jest &#8222;Sztuka&#8230;&#8221; i coś czuję, że z mym umiarkowanym zachwytem będę w blogerskim światku niemalże odmieńcem. Trudno nie docenić pomysłowości i poczucia humoru autorki i de facto moje <span style="text-decoration: underline;">jedyne zastrzeżenie</span>, które wpłynęło na ostateczny odbiór książki to, to że nic naprawdę ważnego ze &#8222;Sztuki bycia Elą&#8221; nie wyniosłam. Owszem, czyta się ją świetnie, ale ani nie skłoniła mnie ku jakiejś głębszej refleksji, ani nie postawiła ważkich pytań. Ale <a href="http://www.szwedzka.pl/rebeliantka.html" target="_blank">&#8222;Rebeliantkę o zmarzniętych stopach&#8221;</a> i tak przeczytam (i po cichu liczę, że jakiś wydawca zainteresuje się wydaniem większej ilości Johanny Nilsson). Mam coraz większy apetyt na szwedzką literaturę. Nie mam pojęcia czemu dotąd nie zwróciłam na nią uwagi i czuję, że będzie to moje małe tegoroczne odkrycie.</p>
<p>Solidna czwórka z plusem za całokształt. Z drobnym zastrzeżeniem, ale jednak warto przeczytać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lekturki.com/2008/07/sztuka-bycia-ela-johanna-nilsson/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

