Archiwa tagu: Henning Mankell

Zasadniczo nie mam o czym pisać

To, co miałam zrecenzować – już zrecenzowałam. „Doktor Żywago” jeszcze nie skończony (do końca zostało mi jeszcze mniej więcej 200 stron, więc już za chwileczkę, już za momencik… wiecie czego możecie się spodziewać). „Zaczarowany kwiecień” podobnie wciąż w czytaniu, tyle … Czytaj dalej

Opublikowano Stosiki | Otagowano , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , | 19 komentarzy

Kurt Wallander powróci!

A jednak! Być może już wszyscy o tym wiedzą tylko ja, gapa, nie odnotowałam tej nowiny, ale jako zdeklarowana wielbicielka kryminałów Henninga Mankella po prostu nie mogę o tym tutaj nie wspomnieć: „Zapora” nie jest ostatnią powieścią Mankella z cyklu … Czytaj dalej

Opublikowano literacki off topic | Otagowano , | 11 komentarzy

Lato z kryminałem powraca!

I to już czwarty raz! A więc podobnie, jak w latach ubiegłych i na tegoroczne lato tygodnik Polityka wraz z wydawnictwem W.A.B. przygotowało smakowitą porcję 5 kryminałów z mrocznej serii w przyjaznej dla kieszeni cenie. Na pierwszy ogień idzie już … Czytaj dalej

Opublikowano literacki off topic | Otagowano , , , | 21 komentarzy

„Psy z Rygi” Henning Mankell

Tym razem Henning Mankell trochę przekombinował. Zwierzałam już Wam się kiedyś, że wolę Wallandera w połączeniu ze Skanią niż Wallandera wmieszanego w jakieś międzynarodowe spiski? Między innymi dlatego nieszczególnie podeszła mi „Biała lwica” (bo apartheid do Skanii pasuje, jak pięść … Czytaj dalej

Opublikowano Kryminalni, Lekturki, Skandynawia | Otagowano , , , | 14 komentarzy

„Morderca bez twarzy” Henning Mankell

Mój sobotni wieczór sponsorowało słówko „prawie”. Zjadłam prawie kilogram truskawek, wypiłam prawie całą butelkę czerwonego wina i przeczytałam prawie całego „Mordercę bez twarzy”. Mankella nie miałam w ręku już blisko rok, skandynawskie kryminały poszły w odstawkę na ładne kilka miesięcy … Czytaj dalej

Opublikowano Kryminalni, Lekturki, Skandynawia | Otagowano , , , | 15 komentarzy