Home » Archive

Articles tagged with: Henning Mankell

Kryminalni, Lekturki, Skandynawia »

[30 lip 2010 | 22 Comments | ]
Laurka dla Henryka

Na upały najlepszy Henning Mankell. Rozwiązanie sprawdzone, nie raz wypróbowane. Wiadomo, Henning, nie bez kozery noszony przez czytelników i krytyków na rękach, to pewniak po którym można się spodziewać i wciągającej kryminalnej intrygi, i porządnej dawki podnoszących ciśnienie emocji. Krótko mówiąc – daje sposobność oderwania się od bożego świata. „Piątą kobietę” czytałam z fascynacją i zlewając się zimnym potem zarazem. Raz z gorąca, raz z ciekawości, która dosłownie zżerała mnie od środka, bo Mankell z rozmysłem upstrzył fabułę licznymi, nazwijmy je, „wejściami mordercy”, dzięki czemu powieść trzyma w napięciu. Oj …

Kryminalni, Lekturki, Skandynawia »

[2 gru 2009 | 16 Comments | ]
„Chińczyk” Henning Mankell

Henning Mankell to już nie Szwed. To obywatel świata, a jego żywe i głębokie zainteresowanie globalną problematyką jeszcze w żadnej powieści nie było tak widoczne.
Poza tym misja dostarczyciela pierwszorzędnej rozrywki dla mas coraz mniej mu w smak. W „Chińczyku” kryminalnej intrygi sensu stricte jest dużo mniej niż można było oczekiwać po akurat tym  pisarzu. Nie ma też Ystad, choć to nadal Skania. Miast tego na pierwszy plan wysuwa się (właściwie nie taka do końca) nowa twarz Mankella jako pisarza zafrasowanego losem świata.
600 stronicowe powieści zwykło określać się mianem dzieł epickich, …

Stosiki »

[16 lis 2009 | 19 Comments | ]
Zasadniczo nie mam o czym pisać

To, co miałam zrecenzować – już zrecenzowałam. „Doktor Żywago” jeszcze nie skończony (do końca zostało mi jeszcze mniej więcej 200 stron, więc już za chwileczkę, już za momencik… wiecie czego możecie się spodziewać). „Zaczarowany kwiecień” podobnie wciąż w czytaniu, tyle że „torebkowym”. Zatem, aby zająć czymś miłe towarzystwo w oczekiwaniu na kolejne zachwyty bądź też zgrzyty pokażę książki, w które zaopatrzyłam się w ciągu ostatnich tygodni.
Ku memu zaskoczeniu, pomimo ograniczenia wizyt w bibliotekach do koniecznego minimum, było ich naprawdę dużo. W pewnym stopniu przyczyniły się do tego krakowskie Targi Książki, …

literacki off topic »

[7 lis 2009 | 11 Comments | ]
Kurt Wallander powróci!

A jednak!
Być może już wszyscy o tym wiedzą tylko ja, gapa, nie odnotowałam tej nowiny, ale jako zdeklarowana wielbicielka kryminałów Henninga Mankella po prostu nie mogę o tym tutaj nie wspomnieć: „Zapora” nie jest ostatnią powieścią Mankella z cyklu o Kurcie Wallanderze!
Po dekadzie od napisania ostatniej książki cyklu: „Pyramiden”(1999) – wciąż nie przetłumaczonego na język polski zbioru kryminalnych historyjek z Kurtem w roli głównej, Henning Mankell raz jeszcze powrócił do swego sztandarowego bohatera. W sierpniu w Szwecji ukazała się dziewiąta powieść cyklu (i dziesiąta książka w ogóle): „Den orolige mannen”, …

literacki off topic »

[23 cze 2009 | 21 Comments | ]

I to już czwarty raz! A więc podobnie, jak w latach ubiegłych i na tegoroczne lato tygodnik Polityka wraz z wydawnictwem W.A.B. przygotowało smakowitą porcję 5 kryminałów z mrocznej serii w przyjaznej dla kieszeni cenie. Na pierwszy ogień idzie już jutro „Biała lwica” Henninga Mankella (IMHO jeden ze słabszych kryminałów z cyklu, ale o tym powinien przekonać się każdy sam), później w dwutygodniowych odstępach kolejno:
„Zabójca mimo woli” Aleksandry Marininy (8.07.2009)
„Uwikłanie” Zygmunta Miłoszewskiego (22.07.2009)
„Aleja samobójców” – Mariusza Czubaja & Marka Krajewskiego (5.08.2009)
„Świadek mimo woli” Guido Guerrieriego (19.08.2009)
Więcej szczegółów na temat tegorocznej …

Kryminalni, Lekturki, Skandynawia »

[20 cze 2009 | 14 Comments | ]
„Psy z Rygi” Henning Mankell

Tym razem Henning Mankell trochę przekombinował.
Zwierzałam już Wam się kiedyś, że wolę Wallandera w połączeniu ze Skanią niż Wallandera wmieszanego w jakieś międzynarodowe spiski? Między innymi dlatego nieszczególnie podeszła mi „Biała lwica” (bo apartheid do Skanii pasuje, jak pięść do nosa tudzież kwiatek do kożucha) i również dlatego nie bardzo mi w smak „Psy z Rygi”, które gwoli ścisłości nie są kryminałem a politycznym thrillerem, w którym rozwiązanie zagadki morderstwa ma drugorzędne znaczenie. Co w takim razie wysuwa się na pierwszy plan?
Szpiegowska afera i Łotwa. A dokładnie Łotwa jako przykład …

Kryminalni, Lekturki, Skandynawia »

[1 cze 2009 | 14 Comments | ]
„Morderca bez twarzy” Henning Mankell

Mój sobotni wieczór sponsorowało słówko „prawie”. Zjadłam prawie kilogram truskawek, wypiłam prawie całą butelkę czerwonego wina i przeczytałam prawie całego „Mordercę bez twarzy”. Mankella nie miałam w ręku już blisko rok, skandynawskie kryminały poszły w odstawkę na ładne kilka miesięcy po tym, jak zeźliłam się nieudolnością pisarską Karin Fossum (ale jeszcze do niej wrócę!) i prawdę powiedziawszy ta mimowolna wstrzemięźliwość, którą sobie zadałam była dobrą decyzją, bo teraz podeszłam do tematu z apetytem i zaangażowaniem godnym neofity. „Morderca bez twarzy” zresztą przypadł mi do gustu jak dawno żaden kryminał, pomimo …