Home » Archive

Articles tagged with: dzieciństwo

Brytyjskie, Feministyczne, Lekturki, Piękna »

[9 sie 2010 | 18 Comments | ]
Do zobaczenia za kilka lat

Przed chwilą do księgarni trafiła najnowsza powieść Jeannette Winterson – „Dyskretne symetrie” – a już zdążyła zebrać kilka szalenie entuzjastycznych recenzji (vide ta Patrycji Pustkowiak z ubiegłotygodniowej Kultury czy Marty Mizuro w Przekroju). Przewlekła przewrotność kazała mi sięgnąć znów po prozę Winterson, choć nie czyniłam tego od ładnych kilku lat, aby (dla równowagi ducha) przypomnieć sobie dlaczego w pełni nie podzielam zachwytów nad jej pisarstwem. Padło na debiutanckie „Nie tylko pomarańcze…”, które spadły mi (dosłownie!) z bibliotecznej półki prosto w ręce. Chyba bardzo pchały się do wyjścia, bo jak wskazuje …

Kryminalni, Lekturki, USA »

[28 maj 2010 | 5 Comments | ]
Romantyczność

Kilka tygodni temu obudziła się we mnie silna i dojmująca chęć doczytania do końca trylogii prowincjonalnej Marthy Grimes. Innymi słowy – poczułam, że to jest ta chwila, aby pożegnać się z Emmą Graham, że naszej znajomości nie ma sensu wydłużać w nieskończoność. Tym bardziej, że akcja wszystkich powieści rozgrywa się w ciągu jednego lata, a ja rozciągnęłam je do niedorzecznych w swej długości trzech lat.
Gdziekolwiek się nie obrócę czai się tajemnica [s.44] zauważa Emma i faktycznie, rzec by można, że z lubością rozgrzebuje stare, zapomniane sprawy. W „Hotelu Belle Rouen” …

Brytyjskie, Lekturki, Piękna »

[10 kwi 2010 | 14 Comments | ]
Bez zaangażowania. Bez zanurzenia

Z westchnienie ulgi skończyłam czytać „Posłańca”. Zaskoczyło mnie, że powieść, która posiada wszelkie predyspozycje do miana wzruszającego dramatu psychologicznego spłynęła po mnie, jak po nie przymierzając kaczce. Czy znaczy to, że moja panieńska wrażliwość przeminęła (z wiatrem), czy może ludzki dramacik z powieści Lesliego Polesa Hartley’a jest tak letni, że przejąć się nim nie podobna?
Oczywiście niecnie sobie kpię. Czynię to jednak nie bez powodu, bo faktycznie fabuła „Posłańca” jest zaskakująco mdła. Jej narrator – Leo Castels –  u schyłku życia powraca do wydarzeń, które miały miejsce przed ponad pięćdziesięciu laty, …

Brytyjskie, Lekturki, Piękna »

[7 lut 2010 | 22 Comments | ]
„Betonowy ogród” Ian McEwan

Zamiast patetycznej wzniosłości i pięknomowy będzie brzydko i dosadnie, bo i brzydki i dosadny jest „Betonowy ogród”. Pieprzone ciary, nie ciarki, a właśnie ciary. Dwa słowa, a jakże znamienne dla mego odbioru debiutanckiej powieści Iana McEwana – pisarza, którego cenię wielce za nieco sentymentalną acz szalenie klimatyczną „Pokutę” oraz wyśmienite „Na plaży Chesil” i nie cenię zupełnie za irytujące „Przetrzymać tę miłość” oraz „Sobotę”, o której nigdy tu nie miałam okazji wspomnieć, bo i pisać za bardzo nie było o czym, jako że po jakiś 15 pierwszych stronach odechciało mi …

Kanada, Lekturki »

[1 lis 2009 | 14 Comments | ]
„Dziewczynka, która za bardzo lubiła zapałki” Gaétan Soucy

Właściwie nie przepadam za Halloween i tą cała resztą amerykańskiego kiczu. Wiem, wiele osób składa tego typu deklaracje, a potem biegnie z wydrążoną dynią na jakąś imprezę. W tym roku dałam się jednak uwieść czy też zwieść urokowi kolorowych dyń i mrocznemu klimatowi wieczoru duchów i strachów. W przypływie natchnienia miałam nawet zamiar wykonać własną jack-o’-lantern, ale nie udało mi się nabyć odpowiedniej dyni, a i z planu oglądania oldschoolowych horrorów klasy B (lub gorszej) nic nie wyszło. W związku z tym postanowiłam sięgnąć po odpowiednio mroczną książkę, a ponieważ …

Europa, Lekturki »

[19 wrz 2009 | 6 Comments | ]
„Paddy Clarke Ha Ha Ha” Roddy Doyle

Irlandzka literatura po Joycie jest dość monotematyczna (ale i w swym monotematyzmie specyficznie urocza). Gro spośród pisarzy obraca się bowiem wokół podobnego zasobu anegdot przetwarzanych wedle własnych potrzeb. W takiej powieści musi być więc i trochę głodu, i trochę biedy, koniecznie martwe niemowlę w rodzinie, obowiązkowo surowy ksiądz lub nauczyciel wyposażony w odpowiednią dyscyplinę oraz bystry acz przysparzający pewnych wychowawczych kłopotów urwis. Nie inaczej jest w przypadku „Paddy Clarke Ha Ha Ha” Roddy’ego Doyle’a (którego nawiasem mówiąc dotąd kojarzyłam jedynie z „The Commitments” i to z filmem Alana Parkera, nie …

Brytyjskie, Lekturki, Piękna »

[18 sie 2009 | 6 Comments | ]
„Jestem królem zamku” Susan Hill

Po nieszczególnie udanym spotkaniu z Susan Hill przy okazji „Ludzi czystego serca” jestem zupełnie rada, że nie odpuściłam sobie dalszej z nią znajomości. A było warto, bo „Jestem królem zamku” to powieść zgoła odmienna, przerażająca i fascynująca zarazem.
Z Susan Hill w ogóle sprawy mają się dosyć zabawnie, jej pisarską wszechstronność można tylko porównać do mojego wrodzonego eklektyzmu w doborze lektur. Nie kto inny bowiem, a właśnie ta Susan Hill swego czasu popełniła kontynuację (sequel ;-) jednej z większych literackich ramot ubiegłego wieku, czyli „Rebeki” Daphne de Maurier i nie kto …