Home » Archive

Articles tagged with: chick lit

literacki off topic »

[25 cze 2009 | 40 Comments | ]

Krytycznym wpisem na temat nieszczęsnej „Wpadki” Rebeki Eckler (przy czym możemy mówić o dwóch wpadkach: tej związanej z posiadaniem dziecka i tej literackiej) wywołałam niechcący małą burzę i święte oburzenie, zupełnie jakby czytanie chick lit, ba pokusiłabym się nawet o generalizację, popularnej literatury w ogóle było jakąś wstydliwą przypadłością, czymś w rodzaju, wybaczcie barwne porównanie, hemoroidów, które w pewnym wieku posiada niemal każdy, ale niechętnie się do tego przyznaje. Zresztą tu się rodzi zabawny paradoks, jako że czytanie uchodzi za jedną z najbardziej nobliwych form spędzania wolnego czasu, ale czy …

Czytadło, Kanada, Kobiece, Lekturki »

[24 cze 2009 | 26 Comments | ]

Na myśl o czytaniu Pielewina boli mnie głowa.  Na myśl o napisaniu czegokolwiek na temat „Katonieli” również. Na myśl o „Wpadce” Rebecki Eckler może i głowa mnie nie boli, ale za to zęby i owszem, jako że już dawno nie miałam do czynienia z aż takimi dyrdymałami…
Swoją drogą czy i Wy też zauważyliście ten trend? Od pewnego czasu na książkowych blogach powiało literaturą, nazwijmy ją, „ambitną inaczej” – czytadłami i tak zwaną „babszczyzną”. I ja nie będę tu wyjątkiem i mnie proza życia zmogła na tyle, że poddałam się i …

Brytyjskie, Czytadło, Kobiece, Lekturki »

[30 gru 2008 | 9 Comments | ]

Annie Sanders nie istnieje. Pod tym pseudonimem ukryły się dwie angielskie dziennikarki: Annie Ashworth oraz Meg Sanders, znane głównie z nadawanego przez BBC babskiego programu z dobrymi radami, a także wcześniejszej powieści z gatunku chick lit pod, jakże znamiennym, tytułem „Goodbye Jimmy Choo”. Ich bożonarodzeniowy wypot pewnie nie miałby większej racji bytu, gdyby nie to, że co roku wszyscy (WSZYSCY, więc i ja) w mniej lub bardziej uświadomiony sposób poszukują tego osławionego ducha świąt. Dla niektórych kryje się pod choinką, dla innych w „Kevinie samym w domu”, albo (samokrytyka) w …

Kobiece, Lekturki, USA »

[18 gru 2008 | 14 Comments | ]
“Piąta aleja” Candace Bushnell

Po trudach czytelniczych, na jakie naraziła mnie lektura „Karła”, potrzebowałam natychmiastowego wietrzenia umysłu, więc w charakterze remedium na zatrucie literaturą wysoką wybrałam coś z półki nieco niższej. Odtrutkę znalazłam na nowojorskiej 5th Avenue.
Nie czytałam dotąd żadnej powieści Candace Bushnell, choć jako oddana wielbicielka „Sex and the City” (serialu oczywiście) od zawsze odczuwałam, rzecz by można, coś w rodzaju naturalnego pociągu ku jej pisarstwu. Nawet wylewane pod jej adresem (za przeproszeniem) kubły pomyj nie były w stanie mnie zniechęcić. Zresztą, jak powszechnie wiadomo, mam słabość do powieści z akcją osadzoną w …

Czytadło, Kobiece, Lekturki, USA »

[11 sie 2008 | 5 Comments | ]

Nie wiem, jak u Was, ale u mnie wakacje w pełni :) Także w lekturkach o czym chyba najlepiej świadczy ich dobór. Chwilowo zarzuciłam wyzwaniową “Krakowską żałobę” (napoczętą w pociągu) i rzuciłam się na różowiutkie niczym fuksja “Notatki przyszłej matki”, które zanabyłam za złotych dziewięć z groszami w tesco w nocy z piątku na sobotę. Wierzcie mi mili moi, powiastka Risy Green absolutnie więcej nie jest warta :)
Chciałam chick lita – mam chick lita i już wiem (po pierwsze) czemu od czasu do czasu muszę coś takiego poczytać i (po …

Czytadło, Kobiece, Lekturki, USA »

[30 gru 2007 | 2 Comments | ]

Po wymagającej lekturze W.G. Sebalda poczułam, że potrzebuję dobrego czytadła: czegoś lżejszego i mniej skomplikowanego. I wybrałam „Nianię w Nowym Jorku”. Dobry wybór, bo opowieść o dolach i niedolach niańki jest lekką, dobrze napisaną książką. W sam raz na raz: przeczytać i zapomnieć. Poza tym jakiś czas temu obejrzałam film ze Scarlett Johansson. Podobał mi się, więc uznałam, że czas na książkę.
Zawsze chętnie sięgam po książki, których akcja rozgrywa się w Nowym Jorku. Wszystko to przez „Sex and the city”, serial, który namiętnie oglądałam w mych singielskich czasach. Z …

Bolszaja Rossija, Czytadło, Kobiece, Lekturki »

[21 gru 2007 | 3 Comments | ]
„Szczęście nadejdzie jutro” Oksana Robski

Powieść o kulisach życia tak zwanych nowych Ruskich to raczej ciekawostka niż poważne dzieło. Prawdę mówiąc bardziej podobało mi się „Casual. Zwyczajna historia”, którą pochłonęłam pewnego letniego popołudnia, ale „Szczęście nadejdzie jutro” – kolejna powieść Oksany Robski też jest całkiem niezła, czyta się ją szybko i przyjemnie. Oczywiście jeśli kogoś interesuje snobistyczne życie nuworyszów zamieszkujących okolice Rublowki. Bo jeśli nie – to książki Robski radzę omijać szerokim łukiem.
Bohaterka powieści, uzależniona od ‘koko dżambo’ matka dziecku i żona zamożnemu biznesmenowi, Nikita postanawia trochę z przekory, a trochę z nudów założyć …