Home » Archive

Articles tagged with: Anglicy

Brytyjskie, Lekturki, Piękna »

[19 lip 2010 | 20 Comments | ]
Bardziej angielski niż królowa

Jak bardzo jestem „do tyłu” z wszystkim niech najlepiej świadczy fakt, że „Listę pana Rosenbluma” wybrałam sobie na lekturę towarzyszącą 20. Festiwalowi Kultury Żydowskiej, a ten skończył się dwa tygodnie temu. Swoją drogą chyba nie można wyobrazić sobie bardziej interesujących okoliczności czytania, bo debiutancka powieści Natashy Solomons dotyka tematu powojennej asymilacji Żydów. W przewrotny sposób.
Jak zrobić z niemieckiego Żyda angielskiego dżentelmena w wersji hard? Znaczy się bardziej angielskiego niż sama Królowa? W teorii rzecz zdawać by się mogła dość prosta: wystarczy ściśle trzymać się listy. Listy zawierającej bodajże 115 wyznaczników …

Kanada, Kryminalni, Lekturki »

[30 cze 2010 | 22 Comments | ]
To co lubię

Szkoda mi było czytać. Naprawdę! Oczy same połykały kolejne zdania, ale zapał studziła jakże bolesna świadomość, że na kolejny odcinek przygód Flawii de Luce trzeba będzie czekać rok. R O K! A chciałabym już. Innymi słowy czytając „Badyl na katowski wór” przepadłam całkowicie i tylko różne wstrętne przydrożne zbiegi okoliczności sprawiły, że zamiast w jedno popołudnie, jak planowałam, lektura wydłużyła się na niemal tydzień, co z drugiej strony aż takie złe nie było, bo dzięki temu dłużej mogłam pobyć z Flawią w czarującym Bishop Lacey.
„Badyl na katowski wór” jest równie …

Brytyjskie, Kryminalni, Lekturki »

[21 maj 2010 | 5 Comments | ]
Kabotyni i prowincjusze

Mój drugi Midsomerek, a trzecia powieść Caroline Graham w ogóle. Przyjemna rzecz. Właśnie przyjemna – nie ekscytująca, zabójczo wciągająca czy taka, którą czyta się z wypiekami na twarzy, nerwowo przerzucając strony.  Graham pisze kryminały do smakowania, a słowa tego używam nie bez powodu, bo jeśli ktoś choć raz miał w ręku któryś z Midosmerków wie, że jedzenie (angielskie, toteż dość dziwne aczkolwiek opisane w zniewalająco apetyczny sposób) pełni w nich niebagatelną rolę.
Pamiętam jak rok temu z rosnącą konsternacją czytałam „Ducha w machinie”, minęłam bowiem setną stronę (a polskie wydania czcionkę …

Brytyjskie, Lekturki, Literatura dowcipna »

[12 maj 2010 | 13 Comments | ]
Kretyni z UK

Tę jedyną, uroczą w swej naiwności i nieszczególnie mądrą książką, o której wspomniałam tutaj była „Dewiza Woosterów” niejakiego Pelhama Grenville’a Wodehouse, bliżej znanego po prostu jako P.G. Wodehouse.
Miałam już przyjemność posmakować twórczości tego Pana. Rok temu, w czasie Wielkanocy, leczyłam przejedzenie jego „Pełnią księżyca” toteż z grubsza wiedziałam czegóż spodziewać się po „Dewizie…”. Spakowałam ją do walizki zresztą z premedytacją. Co prawda należę do grona tych, co lubią mieć duży wybór i zawsze wiozą przynajmniej trzy książki*, ale zazwyczaj żadnej nie napoczną. Tym razem było inaczej, za co mogę podziękować …

Brytyjskie, Kryminalni, Lekturki, Non fiction »

[29 kwi 2010 | 12 Comments | ]
Gorączka detektywistyczna

Dzień dobry. Nazywam się Zosia, mam lat tyle a tyle i jestem uzależniona od czytania kryminałów.
Powiadają, że przyznać się przed sobą do nałogu to połowa sukcesu w drodze do jego wyeliminowania. Sęk w tym, że mi z moim małym feblikiem jest na tyle dobrze, że odwyku pod uwagę nie biorę. Czytanie powieści detektywistycznych, między nami mówiąc, jest okrutnie przyjemne i absorbujące, a i przykrości umysłowi nie czyni stanowiąc często pasjonującą intelektualną zagadkę czy jak kto woli rozgrywkę. Toteż nadal będę pielęgnować w sobie tą słabość charakteru i oddawać się …

Brytyjskie, Lekturki, Piękna »

[10 kwi 2010 | 14 Comments | ]
Bez zaangażowania. Bez zanurzenia

Z westchnienie ulgi skończyłam czytać „Posłańca”. Zaskoczyło mnie, że powieść, która posiada wszelkie predyspozycje do miana wzruszającego dramatu psychologicznego spłynęła po mnie, jak po nie przymierzając kaczce. Czy znaczy to, że moja panieńska wrażliwość przeminęła (z wiatrem), czy może ludzki dramacik z powieści Lesliego Polesa Hartley’a jest tak letni, że przejąć się nim nie podobna?
Oczywiście niecnie sobie kpię. Czynię to jednak nie bez powodu, bo faktycznie fabuła „Posłańca” jest zaskakująco mdła. Jej narrator – Leo Castels –  u schyłku życia powraca do wydarzeń, które miały miejsce przed ponad pięćdziesięciu laty, …

Brytyjskie, Feministyczne, Lekturki, Literatura dowcipna, Piękna »

[31 paź 2009 | 10 Comments | ]
„Trąbka do słuchania” Leonora Carrington

„Trąbka do słuchania” to jedyna przetłumaczona na język polski powieść Leonory Carrington, obecnie dziewięćdziesięciodwuletniej ex skandalistki i surrealistki, malarki i feministki przejawiającej skłonności ku mistycyzmowi, przede wszystkim zaś kobiety nietuzinkowej, temperamentnej i obdarzonej niezwykle barwną osobowością tudzież wyobraźnią (a także biografią). Swą artystyczną karierę zaczynała od romansu z nie kim innym, jak z guru surrealizmu – Maxem Ernstem, choć zanim tych dwoje (dwadzieścia siedem lat różnicy nie było żadnym problemem) połączyła szalona miłość, Leonora zdążyła odebrać surowe mieszczańskie wychowanie od swego purytańskiego ojca. Skierowany przeciw niemu ostentacyjny bunt okaże się …