Home » Archive

Articles tagged with: Andrea Camilleri

Europa, Kryminalni, Lekturki »

[16 sie 2010 | 8 Comments | ]
Komisarz miał nosa

A mnie się nie podobało i cześć.
Na tym mogłabym zakończyć pisanie o „Psie z terakoty” mojego ulubionego (a jakże! Mogę to stwierdzić po tych kilku łykniętych kryminałach) włoskiego, a właściwie sycylijskiego pisarza – Andrei Camillerego, ale uprzejmość wymaga wyłuskania powodów mej niechęci. Sęk w tym, że sama do końca nie potrafię takowych zdiagnozować, ani w racjonalny sposób wyjaśnić dlaczego tak bardzo przypadł mi w smak „Złodziej kanapek” czy „Kształt wody”, a „Pies z terakoty”, który de facto niczym szczególnym od wyżej wymienionych się różni, wynudził i zmęczył tak bardzo, że …

Europa, Kryminalni, Lekturki »

[5 cze 2010 | 10 Comments | ]
Wiatr z Sycylii

Z „Złodziejem kanapek” miałam pewien problem. Problem ów polegał na tym, że zaczynałam bodaj ze sześć razy po to, aby po góra 2-3 stronach z różnych (bynajmniej nie wynikających z niedostatków treści) powodów przerwać i tak w kółko, toteż właściwie stałam w miejscu i coraz mniejszą miałam ochotę na czytania. Tym czasem to był błąd, bo kryminały Andrei Camillerego należy czytać jednym ciągiem, od strony pierwszej po ostatnią kropkę, innymi słowy jedziemy od deski do deski na raz i wówczas ma to sens. Jak bolesne bywa przerywanie (zwłaszcza w okolicach …

Europa, Kryminalni, Lekturki »

[31 sty 2010 | 8 Comments | ]
„Zapach nocy” Andrea Camilleri

Krążące po sieci (czy jak kto woli: po necie) zachwyty nad twórczością literacką Andrei Camilleriego są jak najbardziej zasadne i ja (raz jeszcze) przyłączę się do tego chórku wielbicieli, bo „Zapach nocy”, 6 tom cyklu z komisarzem Montalbano, podobał mi się bardzo, a lektura dostarczyła sporo uciechy w ten ciemny, zimny i brzydki styczniowy wieczór.
Kryminały Camilleriego to bardzo specyficzne twory. Być  może „sympatyczne opowiastki” nie są najszczęśliwszym ich określeniem, bo bez trudu można wskazać sporo przygnębiających tematów, pomijając już nawet morderstwa i prowincjonalne machlojki, pyskówki i aferki, które stanowią niejako …

Europa, Kryminalni, Lekturki »

[5 gru 2009 | 9 Comments | ]
„Kształt wody” Andrea Camilleri

Zrządzeniem losu czy też zupełnym przypadkiem, a w każdym razie niezamierzenie napoczęłam kolejny cykl powieści kryminalnych od pierwszej części.
Co się tyczy kryminałów: jestem wierna danej serii do pierwszej zdrady. Zdaje się, że nie doczytałam żadnej do końca, żadnej też nie czytam po bożemu, czyli w chronologicznej kolejności. Nawet sama siebie onegdaj w duchu ganiłam przy półce w bibliotece, że zamiast tego Camillerego mogłabym doczytać do końca Karin Fossum, albo jeszcze lepiej znaleźć coś Maj Sjöwall i Pera Wahlöö. Sęk w tym, że Sjöwall i Wahlöö biblioteka nie miała, a miała …

Europa, Krótkie formy literackie, Lekturki, Piękna »

[22 lis 2009 | 11 Comments | ]
„1989. Dziesięć opowiadań o burzeniu murów” pod redakcją Michaela Reynoldsa

To nie przypadek, że „1989. Dziesięć opowiadań o burzeniu murów” ukazało się właśnie teraz. Wszak zaledwie przed dwoma tygodniami minęła dwudziesta rocznica zburzenia muru berlińskiego.
Skierowana do nastoletnich czytelników antologia dziesięciu opowiadań o totalitaryzmie jest niecodziennym wydarzeniem na naszym rynku i to zarówno pod względem artystycznym, jak i literackim i wydawniczym w ogóle. Wydarzeniem, wypada dodać, niezwykle udanym. Międzynarodowe projekty z tezą są bowiem przedsięwzięciami ryzykownymi, krótko mówiąc istnieje niebezpieczeństwo przerysowania problemu. Na szczęście autorom* tekstów zawartych w  ”1989. Dziesięć opowiadań o burzeniu murów” udało się uniknąć wrażenia nachalności i przesady. …

Stosiki »

[16 lis 2009 | 19 Comments | ]
Zasadniczo nie mam o czym pisać

To, co miałam zrecenzować – już zrecenzowałam. „Doktor Żywago” jeszcze nie skończony (do końca zostało mi jeszcze mniej więcej 200 stron, więc już za chwileczkę, już za momencik… wiecie czego możecie się spodziewać). „Zaczarowany kwiecień” podobnie wciąż w czytaniu, tyle że „torebkowym”. Zatem, aby zająć czymś miłe towarzystwo w oczekiwaniu na kolejne zachwyty bądź też zgrzyty pokażę książki, w które zaopatrzyłam się w ciągu ostatnich tygodni.
Ku memu zaskoczeniu, pomimo ograniczenia wizyt w bibliotekach do koniecznego minimum, było ich naprawdę dużo. W pewnym stopniu przyczyniły się do tego krakowskie Targi Książki, …