<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Lekturki - blog Zofii Jurczak &#187; amelie nothomb</title>
	<atom:link href="http://lekturki.com/tag/amelie-nothomb/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://lekturki.com</link>
	<description>Zapis namiętności czytania - blog Zofii Jurczak</description>
	<lastBuildDate>Mon, 06 Feb 2012 11:11:56 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
		<item>
		<title>Złoty medal w megalomanii</title>
		<link>http://lekturki.com/2010/11/biografia-glodu-amelie-nothomb/</link>
		<comments>http://lekturki.com/2010/11/biografia-glodu-amelie-nothomb/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Nov 2010 21:54:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zosik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Lekturki]]></category>
		<category><![CDATA[Piękna]]></category>
		<category><![CDATA[amelie nothomb]]></category>
		<category><![CDATA[anoreksja]]></category>
		<category><![CDATA[bangladesz]]></category>
		<category><![CDATA[Chiny]]></category>
		<category><![CDATA[dojrzewanie]]></category>
		<category><![CDATA[dzieciństwo]]></category>
		<category><![CDATA[galeria]]></category>
		<category><![CDATA[głód]]></category>
		<category><![CDATA[Japonia]]></category>
		<category><![CDATA[literatura belgijska]]></category>
		<category><![CDATA[Nowy Jork]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=1460</guid>
		<description><![CDATA[Na początku była Japonia. Objadanie się słodyczami, kompulsywne wlewanie w siebie wody i pokątna lektura Biblii (z rozkosznym strachem). Potem Chiny, podkradanie słodkości, głód towarzystwa i upajanie się whisky. Na ósme urodziny dostała Nowy Jork! I opiekunkę Ingę, do której &#8230; <a href="http://lekturki.com/2010/11/biografia-glodu-amelie-nothomb/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><a href="http://lekturki.com/wp-content/uploads/2010/11/35991-450.jpg" rel="lightbox[1460]"><img class="alignnone size-full wp-image-1462" title="Biografia Głodu" src="http://lekturki.com/wp-content/uploads/2010/11/35991-450.jpg" alt="" width="200" height="302" /></a></p>
<p>Na początku była Japonia. Objadanie się słodyczami, kompulsywne wlewanie w siebie wody i pokątna lektura Biblii (<em>z rozkosznym strachem)</em>. Potem Chiny, podkradanie słodkości, głód towarzystwa i upajanie się whisky. Na ósme urodziny dostała Nowy Jork! I opiekunkę Ingę, do której zapałała uczuciem tak szczerym i gorącym, jak tylko pozwoliła na to jej dziecięca (mocno zakrapiana Johnnym Walkerem) niewinność. Ale szczęście nie trwa wiecznie i za czas jakiś wylądowała w Bangladeszu. W centrum kanapowej agonii, a jedyną strawą miała być strawa ducha – literatura pochłaniana od metra. Anoreksja. Na dwunaste urodziny dostała słonia.  Tylko na jeden dzień. Trzynaste urodziny obchodziła w Birmie, czytając <a href="http://lekturki.com/2010/03/zlota-pagoda-yukio-mishima/" target="_blank">„Złotą pagodę” Mishimy</a>. Popadła w otchłań hormonalnego niebytu. Postanowiła odtąd żywić się już tylko słowami. Odkryła w sobie, że jest zgłodniała głodu. Wyglądała jak trup i dobrze się z tym czuła. Potem był Laos i powrót do jedzenia. Mając lat siedemnaście wylądowała na uniwersytecie w Brukseli, a dwadzieścia jeden – w Tokio. Potem było z „Pokorą i uniżeniem”, a przed  czasem słodyczy i Biblii <a href="http://lekturki.com/2008/08/metafizyka-rur-amelie-nothomb/" target="_blank">„Metafizyka rur”</a>. <strong></strong></p>
<p><strong>„Biografia głodu”</strong> to środek. Autobiograficzna powieść pisana z perspektywy głodu. Głodu nie tylko w tym najbardziej literalnym znaczeniu &#8211; jako pragnienia czy potrzeby spożycia pokarmu, ale i towarzystwa, słów, książek, alkoholu, wiedzy. Głodu niepokojąco bliskiego uzależnieniu, głodu jako wiecznego niedosytu, niemożności zaspokojenia. Ale &#8222;Biografia głodu&#8221; jest i megalomańskim (w stopniu doprowadzającym zęby do bólu) pamiętnikiem z dorastania dokonującego się w międzykontynentalnym i multikulturowym rozkroku, który bynajmniej tego, z natury swej skomplikowanego, procesu nie ułatwiał, ale przynajmniej wspomnieniu czasu pryszczy i pączkującego biustu dodaje uroku i niepowtarzalności. Bo czy ktoś zna pisarkę równie cudowną i napuszoną, jak <a href="http://lekturki.com/tag/amelie-nothomb/" target="_blank"><strong>Amelie Nothomb</strong></a>?</p>
<p>Pytanie, które zaciążyło mi nad lekturą brzmi: ile w „Biografii głodu” jest prawdziwej Amelii, a ile Amelii wykreowanej na potrzeby literatury. Albo inaczej: Ile w Nothomb jest pisarki, a ile zręcznej hochsztaplerki, która, owszem, potrafi grać słowem, być i liryczna i zabawna, a nawet trochę przeintelektualizowana, ale czyni to tylko po to, aby jeszcze bardziej schlebiać i pieścić swoje ego? Wiem, że są dywagacje warte mniej więcej tyle, co dochodzenie ilości procent cukru jest w cukrze, nie mniej jednak spokoju (dla odmiany) memu ego to nie daje. Nothomb pisze laurki ku swojej czci, z lubością spogląda na świat z góry i bezwarunkowo filtruje go przez siebie. Mizdrzy się spomiędzy wersów, upaja swą nietuzinkowością. To skupienie się na sobie, ten egocentryzm doprowadzony do ekstremum. Chwała bogu, że te książki są tak krótkie. Na większą skalę nothombowska maniera mogłaby być nie do zdzierżenia.</p>
<p><strong>Ocena:</strong> 4 out of 6 stars</p>
<p>„Biografia głodu” Amelie Nothomb, przełożyła Joanna Polachowska, Muza, Warszawa 2005</p>
<p>[z biblioteki na Rajskiej]</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lekturki.com/2010/11/biografia-glodu-amelie-nothomb/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kształtny i powabny</title>
		<link>http://lekturki.com/2010/10/ksztaltny-i-powabny-stos-ksiazek/</link>
		<comments>http://lekturki.com/2010/10/ksztaltny-i-powabny-stos-ksiazek/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 21 Oct 2010 11:39:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zosik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Stosiki]]></category>
		<category><![CDATA[amelie nothomb]]></category>
		<category><![CDATA[Angela Carter]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Klejzerowicz]]></category>
		<category><![CDATA[Daniel Pennac]]></category>
		<category><![CDATA[Emma McLaughlin]]></category>
		<category><![CDATA[G.G. Marquez]]></category>
		<category><![CDATA[Jakub Żulczyk]]></category>
		<category><![CDATA[Jerzy Anfasajew]]></category>
		<category><![CDATA[Jonathan Coe]]></category>
		<category><![CDATA[Kamila Shamsie]]></category>
		<category><![CDATA[Leena Lander]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Malicki]]></category>
		<category><![CDATA[Maj Sjöwall i Per Wahlöö]]></category>
		<category><![CDATA[Margaret Atwood]]></category>
		<category><![CDATA[Martin Pollack]]></category>
		<category><![CDATA[Monika Warneńska]]></category>
		<category><![CDATA[Nicola Kraus]]></category>
		<category><![CDATA[Patric White]]></category>
		<category><![CDATA[Paul Britton]]></category>
		<category><![CDATA[Serhij Żaden]]></category>
		<category><![CDATA[Stanisław Barańczak]]></category>
		<category><![CDATA[stosik]]></category>
		<category><![CDATA[Susan Hill]]></category>
		<category><![CDATA[Sławomir Koper]]></category>
		<category><![CDATA[Wiesław Myśliwski]]></category>
		<category><![CDATA[Zadie Smith]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=1453</guid>
		<description><![CDATA[Oto ten co rósł i nabierał kształtów przez ostatnie tygodnie! Można klikać &#8211; powiększy się! Na zdjęciu brakuje &#8222;Cafw Museum&#8221; Roberta Makłowicza i &#8222;Zrób sobie raj&#8221; Mariusza Szczygła, bo ich jeszcze nie odebrałam z bonito. &#8222;Po Galicji&#8221; Pollacka oraz &#8222;Życie &#8230; <a href="http://lekturki.com/2010/10/ksztaltny-i-powabny-stos-ksiazek/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Oto ten co rósł i nabierał kształtów przez ostatnie tygodnie! <strong>Można klikać &#8211; powiększy się</strong>!</p>
<p><a href="http://farm5.static.flickr.com/4084/5101497727_0f3cf22e34_b.jpg" rel="lightbox[1453]"><img class="alignnone" title="stosik z października" src="http://farm5.static.flickr.com/4084/5101497727_0f3cf22e34_z.jpg" alt="" width="576" height="432" /></a></p>
<p>Na zdjęciu brakuje &#8222;Cafw Museum&#8221; Roberta Makłowicza i &#8222;Zrób sobie raj&#8221; Mariusza Szczygła, bo ich jeszcze nie odebrałam z bonito. &#8222;Po Galicji&#8221; Pollacka oraz &#8222;Życie prywatne elit artystycznych drugiej Rzeczpospolitej&#8221; to pamiątki z wypadu do Krynicy Górskiej, nabyte w PRL-owskiej z ducha księgarni przy deptaku, nieopodal domu zdrojowego. Ach jak mi się w Krynicy podobało! Z kolei pięć środkowo-czubkowych książek (od Kamili Shamsie do Jonathana Coe) to plon sobotniej akcji <a href="http://lekturki.com/2010/10/z-reki-do-reki/" target="_blank"><strong>Podaj książkę</strong></a>. Przy okazji zdradzę, że kolejna edycja planowana jest w listopadzie. Bądźcie czujni :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lekturki.com/2010/10/ksztaltny-i-powabny-stos-ksiazek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>29</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Tak wyszło” Amelie Nothomb</title>
		<link>http://lekturki.com/2009/06/tak-wyszlo-amelie-nothomb/</link>
		<comments>http://lekturki.com/2009/06/tak-wyszlo-amelie-nothomb/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 15 Jun 2009 04:35:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zosik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Lekturki]]></category>
		<category><![CDATA[Piękna]]></category>
		<category><![CDATA[amelie nothomb]]></category>
		<category><![CDATA[literatura belgijska]]></category>
		<category><![CDATA[tożsamość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=877</guid>
		<description><![CDATA[Najnowsza powieść Amelie Nothomb jest szalenie filmowa, ale i aż nazbyt ugładzona. Maksymalne skondensowanie myśli i przekora &#8211; to dwa znaki rozpoznawcze belgijskiej pisarki i o ile nie sądzę abyśmy dożyli chwili, w której Nothomb uraczy nas czymś dłuższym niż &#8230; <a href="http://lekturki.com/2009/06/tak-wyszlo-amelie-nothomb/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-878" title="Tak wyszło - Amelie Nothomb" src="http://lekturki.com/wp-content/uploads/2009/06/tak.jpg" alt="Tak wyszło - Amelie Nothomb" width="192" height="280" />Najnowsza powieść <a href="http://lekturki.com/tag/amelie-nothomb/" target="_blank">Amelie Nothomb</a> jest szalenie filmowa, ale i aż nazbyt ugładzona.</p>
<p>Maksymalne skondensowanie myśli i przekora &#8211; to dwa znaki rozpoznawcze belgijskiej pisarki i o ile nie sądzę abyśmy dożyli chwili, w której Nothomb uraczy nas czymś dłuższym niż 200 stron, o tyle tej charakterystycznej niesforności w &#8222;<a href="http://muza.com.pl/?module=okladki&amp;id=41116" target="_blank"><strong>Tak wyszło</strong></a>&#8221; jest jakby mniej. Tym razem bowiem Amelka, nawiasem mówiąc nie mam pojęcia dlaczego piszę o Nothomb z takim pobłażaniem, wzięła na warsztat kwestię gry z tożsamością, pomysł zresztą miała jak zwykle bardzo błyskotliwy, ale jego rozwinięcie już jakby nieco rozczarowuje.</p>
<p>W mieszkaniu Baptiste&#8217;a umiera nieznany mu mężczyzna. Dziwnym trafem ów mężczyzna, Olaf, swą fizis przypomina Baptiste&#8217;a, tyle że jest zdecydowanie zamożniejszy i w związku z tym musi wieść o niebo bardziej intrygujące życie. Możliwość stania się Olafem, uśmiercając przy okazji tożsamość poczciwego acz nudnego Baptiste&#8217;a, okazuje się pokusą zbyt silną by móc jej się oprzeć. Baptiste szybko odrzuca wszelkie moralne dylematy i wskakuje w skórę Olafa, o którym nie wie tak naprawdę nic poza tym, że ma jaguara i willę w Wersalu.</p>
<p>Nothomb tym razem nie zaskakuje, przekory w tej błahej bajeczce o zamianie tożsamości jest bardzo niewiele, to samo tyczy się ironii, od której aż kipi moje ulubione z &#8222;Pokorą i uniżeniem&#8221;. Znamienny jest już sam tytuł &#8211; &#8222;Tak wyszło&#8221; właśnie tak jakoś pisarce wyszło przy czym &#8222;jakoś&#8221; będzie tu słowem kluczowym, bo tym razem Amelie Nothomb ani nie pozostawiła mnie z rozdziawioną ze zdziwienia gębą, ani z tematem do przemyślenia. Wiem, że po jej pisarstwie można spodziewać się dużo, dużo więcej.</p>
<p>Wypadek przy pracy? Pisarskie wypalenie? W każdym razie spore rozczarowanie. Mimo wszystko lepszy byłby z tego scenariusz.</p>
<p><strong>Ocena:</strong> 3.5 out of 6 stars</p>
<p>Na szczęście w zanadrzu wciąż mam sporo  starych Nothombek  :-)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lekturki.com/2009/06/tak-wyszlo-amelie-nothomb/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>It&#8217;s coming&#8230;</title>
		<link>http://lekturki.com/2009/06/its-coming/</link>
		<comments>http://lekturki.com/2009/06/its-coming/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Jun 2009 17:09:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zosik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Stosiki]]></category>
		<category><![CDATA[amelie nothomb]]></category>
		<category><![CDATA[elfriede jelinek]]></category>
		<category><![CDATA[Ian McEwan]]></category>
		<category><![CDATA[Karin Fossum]]></category>
		<category><![CDATA[Michel faber]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=860</guid>
		<description><![CDATA[Tak jak zapowiadałam &#8211; oto stosik. Dwa stosiki gwoli ścisłości, jako że moje służąca za tło półka nie pomieściłaby na raz aż tak wysokiej kupki, a i aparat mógłby mieć pewne trudności z jej objęciem. Od góry: &#8222;Marzyciel&#8221; Ian McEwan &#8230; <a href="http://lekturki.com/2009/06/its-coming/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tak jak <a href="http://lekturki.com/2009/05/veni-vidi-vici/" target="_blank">zapowiadałam</a> &#8211; oto stosik. Dwa stosiki gwoli ścisłości, jako że moje służąca za tło półka nie pomieściłaby na raz aż tak wysokiej kupki, a i aparat mógłby mieć pewne trudności z jej objęciem.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter" title="Stosik książek 1" src="http://farm4.static.flickr.com/3628/3578544203_b3cae1ae50.jpg?v=0" alt="" width="500" height="375" /></p>
<p style="text-align: center;">Od góry: &#8222;Marzyciel&#8221; Ian McEwan<br />
&#8222;Oko Ewy&#8221; Karin Fossum<br />
&#8222;Autor, autor&#8221; David Lodge<br />
&#8222;Tak wyszło&#8221; Amelie Nothomb<br />
&#8222;Z pokorą i uniżeniem oraz inne powieści&#8221; Amelie Nothomb<br />
&#8222;Brick Lane&#8221; Monica Ali<br />
&#8222;Krótki i niezwykły żywot&#8221; Oscara Wao (już przeczytany)<br />
&#8222;Lunatyczny przewodnik po Pradze&#8221; Premysl Rut<br />
&#8222;Nazywam się Moore&#8221; Roger Moore (ach!)<br />
&#8222;Rosyjska konkubina&#8221; Kate Furnivall<br />
&#8222;Stulecie detektywów&#8221; Jurgen Thorwald (książka dla twardzieli ;-)<br />
Stosik podpierają: &#8222;Teoria trutnia i inne&#8221; rozmowy Pań Drotkiewicz i Dziewit<br />
oraz &#8222;Stadion diabelskie igrzyska&#8221; Ify Nwamana</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter" title="Stosik książek 2" src="http://farm4.static.flickr.com/3398/3578544207_cbbae9214c.jpg?v=0" alt="" width="500" height="375" /></p>
<p style="text-align: center;">&#8222;Nocna praca&#8221; Jachym Topol<br />
&#8222;Narodziny Broadwayu&#8221; Jerome Charyn (znowu Nowy Jork&#8230;)<br />
&#8222;Kto ze mną pobiegnie&#8221; Dawid Grosman (w ramach dalszej eksploracji literatury izraelskiej)<br />
&#8222;Zalani&#8221; Filip Onichimowski (nie wiem co mam o tym myśleć&#8230;)<br />
&#8222;Wokół śmierci&#8221; Gunnar Staalesen<br />
&#8222;Pasja życia&#8221; Irving Stone<br />
&#8222;Firmin&#8221; Sam Savage<br />
&#8222;Pożądanie&#8221; Elfriede Jelinek&#8221; (yes! yes! yes!)<br />
&#8222;Bliźnięta Fahrenheit&#8221; Michel Faber (wciąż mając w pamięci entuzjastyczną recenzję Inblanco)<br />
&#8222;Oko świata&#8221; Max Cegielski<br />
&#8222;Pchli pałac&#8221; Elif Safak (która już się ze mną zdążyła przejechała do Grecji)</p>
<p style="text-align: left;">Jak zwykle nie mam bladego (właściwie czemu bladego?) pojęcia za co się zabrać w pierwszej kolejności. Jakieś podpowiedzi? Sugestie?</p>
<p style="text-align: left;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lekturki.com/2009/06/its-coming/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>44</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Metafizyka rur” Amelie Nothomb</title>
		<link>http://lekturki.com/2008/08/metafizyka-rur-amelie-nothomb/</link>
		<comments>http://lekturki.com/2008/08/metafizyka-rur-amelie-nothomb/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 Aug 2008 11:45:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zosik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Lekturki]]></category>
		<category><![CDATA[Piękna]]></category>
		<category><![CDATA[amelie nothomb]]></category>
		<category><![CDATA[dzieciństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Japonia]]></category>
		<category><![CDATA[literatura belgijska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=411</guid>
		<description><![CDATA[Króciuteńko o kolejnej króciutkiej książeczce Amelie &#8222;Niesforne dziecko literatury&#8221; Nothomb. Przeczytałam ją tuż przed wyjazdem na kanikuły i jak się okazuje &#8211; nie wiele z niej zapamiętałam i to chyba nie tylko dlatego, że głową byłam w chmurach a w &#8230; <a href="http://lekturki.com/2008/08/metafizyka-rur-amelie-nothomb/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft alignnone size-full wp-image-412" style="float: left;" title="Metafizyka rur" src="http://lekturki.com/wp-content/uploads/2008/08/metafizyka.jpg" alt="" width="140" height="215" />Króciuteńko o kolejnej króciutkiej książeczce Amelie &#8222;Niesforne dziecko literatury&#8221; Nothomb. Przeczytałam ją tuż przed wyjazdem na kanikuły i jak się okazuje &#8211; nie wiele z niej zapamiętałam i to chyba nie tylko dlatego, że głową byłam w chmurach a w myślach pakowałam już walizki. <a href="http://www.muza.com.pl/ksiazka.asp?idtytul=40615" target="_blank"><strong>&#8222;Metafizyka rur&#8221;</strong></a> zrobiła na mnie wrażenie powiastki nazbyt wykoncypowanej. Wydumanej i przekombinowanej, jak na coś co wyrasta z autobiograficznych doświadczeń.</p>
<p>Panna Amelka tym razem opowiada o swoim ekscentrycznym dzieciństwie na ziemi japońskiej, gdzie dzieciątka do lat trzech traktuje się niczym bóstwa. Zrodzona z belgijskich dyplomatów, urodzona na Dalekim Wschodzie, wrasta pośród ludzi usłużnie grzecznych, którym można bez trudu wejść na głowę. Co też bystre dzieciątko z sadystyczną przyjemnością czyni na każdym kroku. Jednak zanim Amelka odkryła pokłady, przynależnej jej godności, władzy, przez dłuższy czas była czymś w rodzaju warzywka, ową tytułową rurą, przez którą przepływało jedzenie. Dopiero po półtorarocznej dobrowolnej abnegacji przerodziła się w młodocianego zuchwalca.</p>
<p>I mniej więcej o tym jest &#8222;Metafizyka rur&#8221;. Ciekawa (głównie ze względu na japońskie tło), ale nie porywająca. Nazbyt wykoncypowana przez co sztuczna, dlatego miast zachwytów tym razem czwóra z minusem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lekturki.com/2008/08/metafizyka-rur-amelie-nothomb/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Kwas siarkowy” Amelie Nothomb</title>
		<link>http://lekturki.com/2008/07/kwas-siarkowy-amelie-nothomb/</link>
		<comments>http://lekturki.com/2008/07/kwas-siarkowy-amelie-nothomb/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Jul 2008 19:47:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zosik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Lekturki]]></category>
		<category><![CDATA[Piękna]]></category>
		<category><![CDATA[amelie nothomb]]></category>
		<category><![CDATA[literatura belgijska]]></category>
		<category><![CDATA[totalitaryzm]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=361</guid>
		<description><![CDATA[U Amelie Nothomb najbardziej podoba mi się programowa lapidarność. Nie podoba natomiast programowa tendencyjność. Jej książeczki są, rzec by można, takie akuratne. Z reguły unikam króciutkich powieści, wolę pełnokrwiste grubasy, albo po prostu grubasy, w które można się porządnie wgryźć &#8230; <a href="http://lekturki.com/2008/07/kwas-siarkowy-amelie-nothomb/">Czytaj dalej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft alignnone size-full wp-image-330" style="float: left;" title="Kwas siarkowy" src="http://lekturki.com/wp-content/uploads/2008/07/aaakwas.jpg" alt="" width="180" height="260" /> U <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Amelie_Nothomb" target="_blank">Amelie Nothomb</a> najbardziej podoba mi się programowa lapidarność. Nie podoba natomiast programowa tendencyjność. Jej książeczki są, rzec by można, takie akuratne. Z reguły unikam króciutkich powieści, wolę pełnokrwiste grubasy, albo po prostu grubasy, w które można się porządnie wgryźć i rozsmakować, ale paradoksalnie mini-powieści Nothomb dostarczyły mi przeżyć wielokrotnie lepszych niż niejedno znaczenie obszerniejsze dzieło. Ot zagadka, jak ona to robi, że potrafi opowiadać historie w sposób kompletny, od a do zet, na tak niewielkiej powierzchni.</p>
<p>Trudno nie docenić u Amelie zręczności w formułowaniu wyrazistego przekazu. Jej powieści to maksymalnie zwięzłe i zarazem skończone całostki. Trzyma się konkretów. Bez cukierków, opisów przyrody i innych ornamentów. A sztuka to tym bardziej cenna, bo rzadko występująca w przyrodzie. Mało jest bowiem pisarzy, którzy potrafią odmówić sobie możliwości po upajanie się słowami.</p>
<p>Amelie chce wiedzieć świat czarno biały. Nie uznaje półcienia ani szarości. To trochę tak, jakby jej posłannictwem było przekazywanie w literackiej formie konkretnych społecznych tez. Bez stawiania pytań, podaje czytelnikom gotowe odpowiedzi. W <a href="http://merlin.pl/Kwas-siarkowy_Amelie-Nothomb/browse/product/1,443301.html;jsessionid=C473822975A45019C04E1C897CBC6685.LB1" target="_blank"><strong>„Kwasie siarkowym”</strong></a> grozi paluchem, pokazując do czego doprowadzić może społeczna obojętność w połączeniu z zachłanność mediów. Rzecz dzieje się w „nazistowskim big brotherze”, którego uczestnikami nie są spragnieni jedno sezonowej popularności celebryci, ale regularni więźniowie, którzy zamiast imion mają numery i bynajmniej w „Witajcie za drutami” nie siedzą ani dobrowolnie, ani dla przyjemności i ani tym bardziej dla sławy.</p>
<p>Chciałoby się wziąć taki “Kwas siarkowy” na ząb, wskoczyć w świat Amelie i szybko z niego wyskoczyć po skończeniu. A to się tak nie da. Mała rzecz, a daje dużo do myślenia. Polecam.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://lekturki.com/2008/07/kwas-siarkowy-amelie-nothomb/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>19</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

