<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Lekturki</title>
	<atom:link href="http://lekturki.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://lekturki.com</link>
	<description>Lekturki, czyli życie bez czytania jest niebezpieczne (Houellebecq)</description>
	<lastBuildDate>Thu, 11 Mar 2010 13:42:32 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>&#8220;Duch. Nauka na tropie życia pozagrobowego&#8221; Mary Roach</title>
		<link>http://lekturki.com/2010/03/duch-nauka-na-tropie-zycia-pozagrobowego-mary-roach/</link>
		<comments>http://lekturki.com/2010/03/duch-nauka-na-tropie-zycia-pozagrobowego-mary-roach/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 21:59:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zosik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Headline]]></category>
		<category><![CDATA[Lekturki]]></category>
		<category><![CDATA[Popularnonaukowe]]></category>
		<category><![CDATA[USA]]></category>
		<category><![CDATA[duch]]></category>
		<category><![CDATA[Mary Roach]]></category>
		<category><![CDATA[o duchach]]></category>
		<category><![CDATA[popularnonaukowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=1176</guid>
		<description><![CDATA[Mary Roach to wyjątkowo upierdliwa baba. Serio, a jej obrzydliwy racjonalizm chwilami tak bardzo mnie irytował, że miałam ochotę przełożyć ją przez kolano. Mimo to, a może właśnie dlatego, „Ducha” przeczytałam jednym tchem, przy udziale słynnych wypieków na twarzy, tudzież przyklejonego do niej szerokiego uśmiechu (do twarzy, nie do książki).
Zresztą ta przyrodzona Mary Roach upierdliwość z punktu widzenia czytelnika jest sporym plusem, bo gdyby nie jej upór i dociekliwość „Ducha” mogłoby nie być. Nauka jest dla dziennikarki i bogiem i orężem. Interesują ją tylko prawa fizyki i nowoczesne technologie, filozofią ...]]></description>
		<wfw:commentRss>http://lekturki.com/2010/03/duch-nauka-na-tropie-zycia-pozagrobowego-mary-roach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;Amsterdam&#8221; Ian McEwan</title>
		<link>http://lekturki.com/2010/03/amsterdam-ian-mcewan/</link>
		<comments>http://lekturki.com/2010/03/amsterdam-ian-mcewan/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Mar 2010 21:08:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zosik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Brytyjskie]]></category>
		<category><![CDATA[Lekturki]]></category>
		<category><![CDATA[Piękna]]></category>
		<category><![CDATA[Booker]]></category>
		<category><![CDATA[Ian McEwan]]></category>
		<category><![CDATA[moralitet]]></category>
		<category><![CDATA[zło]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=1173</guid>
		<description><![CDATA[Właśnie runęła moją teoria na temat pisarstwa Iana McEwana, wedle której podoba mi się co druga książka, po którą sięgnę. Po prawdzie „Amsterdam” nie ma siły wyrazu „Betonowego ogrodu”, a i miewa momenty, gdy akcja toczy się dość niemrawo (vide śmiertelnie nużący opis marznięcia na pogrzebie). Nie mniej jednak jest powieścią głęboko poruszającą. Traktującą o kwestiach, wobec których nie sposób być obojętnym.
Powiada się, że wartościowa powieść pozostawia odbiorcę z pytaniami, na które ten powinien sam sobie udzielić odpowiedzi. Wedle tego kryterium McEwan jest pisarzem co najmniej dobrym. Punktem wyjścia jego ...]]></description>
		<wfw:commentRss>http://lekturki.com/2010/03/amsterdam-ian-mcewan/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;Piąta strona świata&#8221; Kazimierz Kutz</title>
		<link>http://lekturki.com/2010/03/piata-strona-swiata-kazimierz-kutz/</link>
		<comments>http://lekturki.com/2010/03/piata-strona-swiata-kazimierz-kutz/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Mar 2010 20:24:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zosik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Lekturki]]></category>
		<category><![CDATA[Piękna]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[debiut]]></category>
		<category><![CDATA[Kazimierz Kutz]]></category>
		<category><![CDATA[śląsk]]></category>
		<category><![CDATA[znak PROZA]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=1169</guid>
		<description><![CDATA[Pewnych czynności nie można odkładać w nieskończoność, przekładać niczym jakąś kartkówkę z algebry. Tym czasem ja, niżej podpisana, skądinąd pewnie dobrze Wam znana Zofia najpierw bałam się zabrać za czytanie „Piątej strony świata”, a gdy już akt ów się dokonał (innymi słowy – czytać skończyłam) z tak zwaną trwogą tudzież lękiem myślę o pisaniu o niej. Głupio mi tak jakoś wymądrzać się o życiowym dziele Kazimierza Kutza. I nie wiem skąd we mnie ten lęk, bo zazwyczaj takich dylematów nie mam (i jeśli o kimś nie piszę to tylko z ...]]></description>
		<wfw:commentRss>http://lekturki.com/2010/03/piata-strona-swiata-kazimierz-kutz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;Taki piękny dzień&#8221; Melania Mazzucco</title>
		<link>http://lekturki.com/2010/03/taki-piekny-dzien-melania-mazzucco/</link>
		<comments>http://lekturki.com/2010/03/taki-piekny-dzien-melania-mazzucco/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Mar 2010 21:57:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zosik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Lekturki]]></category>
		<category><![CDATA[Melania Mazzucco]]></category>
		<category><![CDATA[powieść obyczajowa]]></category>
		<category><![CDATA[Rzym]]></category>
		<category><![CDATA[Włochy]]></category>
		<category><![CDATA[z miotłą]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=1166</guid>
		<description><![CDATA[Tytuł to oczywiście ironia. 4 maja 2001 roku nie był bowiem ani dniem szczególnie pogodnym (opieszałość wiosny wciąż dawała się Rzymianom we znaki), ani tym bardziej udanym dla postaci powieści Melanii Mazzucco. Powieści bardzo udanej, dodam. Interesująco skonstruowanej, zamkniętej w ramach dwudziestu czterech godzin i zgrabnie łączącej elementy społeczne z wątkami psychologicznymi. Po prawdzie wciąż jest to książka o tak zwanym „życiu w najczystszej postaci”, ale włoskiej pisarce udało się wyjść poza utarte schematy powieści obyczajowej i, co istotne, uniknąć banału, który często jest najlepszym przyjacielem książek o „życiu w ...]]></description>
		<wfw:commentRss>http://lekturki.com/2010/03/taki-piekny-dzien-melania-mazzucco/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;Zagłada&#8221; Akira Yoshimura</title>
		<link>http://lekturki.com/2010/02/zaglada-akira-yoshimura/</link>
		<comments>http://lekturki.com/2010/02/zaglada-akira-yoshimura/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Feb 2010 19:07:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zosik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Japonia]]></category>
		<category><![CDATA[Lekturki]]></category>
		<category><![CDATA[Piękna]]></category>
		<category><![CDATA[Akira Yoshimura]]></category>
		<category><![CDATA[Little Japan]]></category>
		<category><![CDATA[średniowiecze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=1164</guid>
		<description><![CDATA[Mroczna acz nietypowa powieść grozy. Nietypowa, bo w „Zagładzie” Akiry Yoshimury nie ma mszczących się duchów i zwodniczych strzyg, a zaświaty równoznaczne są z opatrznością, która nagradza lub karze, a jednak w chłodnym realizmie powieści kryje się coś niepokojącego.
Zresztą kwalifikowanie „Zagłady” jako literackiego horroru jest co najmniej dyskusyjna. Powieść jest grzeczna i napisana po bożemu, powiedziałabym nawet, że dość nudnawa, a w każdym razie monotonna. Nie o wywołanie w czytelnikach lęku zresztą Akirze Yoshimurze chodziło, a raczej o zadanie kilku ważkich pytań natury moralnej, a dodanie etykietki „powieść grozy” jest ...]]></description>
		<wfw:commentRss>http://lekturki.com/2010/02/zaglada-akira-yoshimura/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;Z pamiętnika niemłodej już mężatki&#8221; Magdalena Samozwaniec</title>
		<link>http://lekturki.com/2010/02/z-pamietnika-niemlodej-juz-mezatki-magdalena-samozwaniec/</link>
		<comments>http://lekturki.com/2010/02/z-pamietnika-niemlodej-juz-mezatki-magdalena-samozwaniec/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Feb 2010 15:44:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zosik</dc:creator>
				<category><![CDATA[(auto)biografie i wspomnienia]]></category>
		<category><![CDATA[Lekturki]]></category>
		<category><![CDATA[Cracoviana]]></category>
		<category><![CDATA[Magdalena Samozwaniec]]></category>
		<category><![CDATA[wspomnienia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=1161</guid>
		<description><![CDATA[Bodaj w poniedziałek (ale głowy, a już zwłaszcza własnej, za to nie dam) krakowska Gazeta Wyborcza zainicjowała kolejną społeczną akcję pete: Nadchodzą nowi mieszczanie, o Krakowianach rzecz jasna mowa. Również w poniedziałek (i za to już mogę oddać własną głowę) zaczęłam i od razu skończyłam (bo dalibóg, jak mawiali dawni Polacy, oderwać się nie mogłam, a książka za dużo stron nie ma) „Z pamiętnika niemłodej już mężatki” Magdaleny Samozwaniec. Co ma piernik do wiatraka, czy jak kto woli redaktorzy Wyborczej z nieżyjącą od prawie czterdziestu lat Madzią de domo Kossak? ...]]></description>
		<wfw:commentRss>http://lekturki.com/2010/02/z-pamietnika-niemlodej-juz-mezatki-magdalena-samozwaniec/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;Obcy&#8221; Taichi Yamada</title>
		<link>http://lekturki.com/2010/02/obcy-taichi-yamada/</link>
		<comments>http://lekturki.com/2010/02/obcy-taichi-yamada/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Feb 2010 21:52:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zosik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Japonia]]></category>
		<category><![CDATA[Lekturki]]></category>
		<category><![CDATA[Little Japan]]></category>
		<category><![CDATA[o duchach]]></category>
		<category><![CDATA[Taichi Yamada]]></category>
		<category><![CDATA[z dreszczykiem]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=1157</guid>
		<description><![CDATA[Pamiętam, że „W pogoni za dalekim głosem” podobało mi się, pozostawiło po sobie wrażenie udanie spędzonego wieczoru, ale zupełnie nie pamiętam z jakiego powodu, co suma summarum zapewne nie jest najlepszą rekomendacją. Paradoks z pisarstwem Taichiego Yamady wynika z efemeryczności tworzonej przez niego literatury. Przy czym jest to ulotność dwuznaczna.  Yamada chętnie posiłkuje się poetykę snu i grozy. Tkankę jego maleńkich powieści tworzą nieuchwytne wrażenia i niepokojące nastroje. Czyta się to to szybko, ale i równie szybko zapomina treść i, co gorsze, przesłanie. Śmiem przypuszczać, że podobny los jak „W ...]]></description>
		<wfw:commentRss>http://lekturki.com/2010/02/obcy-taichi-yamada/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Różności</title>
		<link>http://lekturki.com/2010/02/roznosci/</link>
		<comments>http://lekturki.com/2010/02/roznosci/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 14 Feb 2010 14:09:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zosik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Stosiki]]></category>
		<category><![CDATA[Akira Yoshimura]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Sam]]></category>
		<category><![CDATA[Bogna Wernichowska]]></category>
		<category><![CDATA[Elizabeth von Arnim]]></category>
		<category><![CDATA[Hanna Krall]]></category>
		<category><![CDATA[Ian McEwan]]></category>
		<category><![CDATA[Irina Gołowkina]]></category>
		<category><![CDATA[Joanna Fabicka]]></category>
		<category><![CDATA[Kazimierz Kutz]]></category>
		<category><![CDATA[Krystyna Ylva Johansson]]></category>
		<category><![CDATA[Mariusz Szczygieł]]></category>
		<category><![CDATA[Mary Roach]]></category>
		<category><![CDATA[Sally Beauman]]></category>
		<category><![CDATA[stosik]]></category>
		<category><![CDATA[Taichi Yamada]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=1154</guid>
		<description><![CDATA[Po pierwsze pragnę poinformować, że moja jakość życia podniosła się mniej więcej o jakieś 50% w chwili, gdy dorobiłam się własnego maleńkiego biureczka, które (po drugie) będzie tłem do niniejszej sesji książek, które (po trzecie) wzbogaciły mój księgozbiór czy też (po czwarte) udatnie wydłużą listę do przeczytania.

Od góry:
&#8220;Idę w tango&#8221; Joanny Fabickiej
&#8220;Małżeństwo po szwedzku&#8221; Krystyna Ylva Johansson
&#8220;Udręki pewnej kasjerki&#8221; Anna Sam, o których pisałam tutaj
&#8220;Zagłada&#8221; Akira Yoshimura
&#8220;Hipnoza&#8221; Hanna Krall
&#8220;Almanach piękności&#8221; Bogny Wernichowskiej oraz Macieja Kozłowskiego
&#8220;Urodziny Fanny&#8221; Elizabeth von Arnim
&#8220;Duch. Nauka na tropie życia pozagrobowego&#8221; Mary Roach &#8211; ma świetną okładkę ...]]></description>
		<wfw:commentRss>http://lekturki.com/2010/02/roznosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>21</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;Udręki pewnej kasjerki&#8221; Anna Sam</title>
		<link>http://lekturki.com/2010/02/udreki-pewnej-kasjerki-anna-sam/</link>
		<comments>http://lekturki.com/2010/02/udreki-pewnej-kasjerki-anna-sam/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Feb 2010 21:22:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zosik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Czytadło]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Lekturki]]></category>
		<category><![CDATA[Non fiction]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Sam]]></category>
		<category><![CDATA[literatura francuska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=1151</guid>
		<description><![CDATA[Zabawny paradoks rodzi się z zestawienia czytanych przeze mnie zaledwie przed kilkoma dniami „Rzeczy” Georgesa Pereca z „Udrękami pewnej kasjerki” Anny Sam. Obie książki sytuują się bowiem niejako po przeciwnych stronach pokoleniowej barykady. Bohaterowie Pereca z lat sześćdziesiątych chcą mieć, ale nie chcą robić, bo praca w pewnym sensie duchowo ich hańbi, pożera czas i nie pozwala realizować tego na co mają ochotę. Inaczej rzeczy mają się autorką „Udręk pewnej kasjerki” &#8211; książki właściwie autobiograficznej, która pracować musi, aby zapewnić sobie byt, a w czasach tak zwanego kryzysu, brzydko mówiąc, ...]]></description>
		<wfw:commentRss>http://lekturki.com/2010/02/udreki-pewnej-kasjerki-anna-sam/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;Betonowy ogród&#8221; Ian McEwan</title>
		<link>http://lekturki.com/2010/02/betonowy-ogrod-ian-mcewan/</link>
		<comments>http://lekturki.com/2010/02/betonowy-ogrod-ian-mcewan/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Feb 2010 21:12:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zosik</dc:creator>
				<category><![CDATA[Brytyjskie]]></category>
		<category><![CDATA[Lekturki]]></category>
		<category><![CDATA[Piękna]]></category>
		<category><![CDATA[dzieciństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Ian McEwan]]></category>
		<category><![CDATA[powieść inicjacyjna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=1146</guid>
		<description><![CDATA[Zamiast patetycznej wzniosłości i pięknomowy będzie brzydko i dosadnie, bo i brzydki i dosadny jest &#8220;Betonowy ogród&#8221;. Pieprzone ciary, nie ciarki, a właśnie ciary. Dwa słowa, a jakże znamienne dla mego odbioru debiutanckiej powieści Iana McEwana &#8211; pisarza, którego cenię wielce za nieco sentymentalną acz szalenie klimatyczną „Pokutę” oraz wyśmienite „Na plaży Chesil” i nie cenię zupełnie za irytujące „Przetrzymać tę miłość” oraz „Sobotę”, o której nigdy tu nie miałam okazji wspomnieć, bo i pisać za bardzo nie było o czym, jako że po jakiś 15 pierwszych stronach odechciało mi ...]]></description>
		<wfw:commentRss>http://lekturki.com/2010/02/betonowy-ogrod-ian-mcewan/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>22</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
