Articles in the Skandynawia Category
(auto)biografie i wspomnienia, Lekturki, Piękna, Skandynawia »
„Od Astrid od Lindgren” promowane jest jako powieść biograficzna opowiadająca o burzliwym okresie w życiu autorki „Dzieci z Bullerbyn”. Powiem (napiszę?) tak: można by sobie życzyć, aby okres sturm und drang u każdego nastolatka miał równie burzliwy przebieg.
To co mogłoby bowiem być uznane za przejaw młodzieńczej niesubordynacji zostało w książce elegancko przemilczane, ba wręcz pominięte. Fabularyzowana biografia Astrid Lindgren nie zaczyna się zresztą, jak pan bóg przykazał, w dniu narodzin pisarki, ani nie rozsławia sielskiego dzieciństwa na smalandzkiej wsi, które, jak można przypuszczać, Lindgren przetransponowała do swych licznych powieści dla …
Kryminalni, Lekturki, Skandynawia »
Henning Mankell to już nie Szwed. To obywatel świata, a jego żywe i głębokie zainteresowanie globalną problematyką jeszcze w żadnej powieści nie było tak widoczne.
Poza tym misja dostarczyciela pierwszorzędnej rozrywki dla mas coraz mniej mu w smak. W „Chińczyku” kryminalnej intrygi sensu stricte jest dużo mniej niż można było oczekiwać po akurat tym pisarzu. Nie ma też Ystad, choć to nadal Skania. Miast tego na pierwszy plan wysuwa się (właściwie nie taka do końca) nowa twarz Mankella jako pisarza zafrasowanego losem świata.
600 stronicowe powieści zwykło określać się mianem dzieł epickich, …
Lekturki, Piękna, Skandynawia »
Wszystkie Szwedki piszą tak samo.
Z pewną dozą zuchwalstwa mogłabym się nawet pokusić o stwierdzenie, że nie tylko Szwedki, a wszystkie skandynawskie pisarki. Oczywiście brzydko jest generalizować, zwłaszcza w tak kategoryczny sposób. Poza tym nawet, ja twórczyni tej „teorii”, dostrzegam pewne wyjątkowi, będzie nim choćby Johanna Nilsson, rzec by można wielka indywidualistka na tym tle, też dość pesymistyczna w swym oglądzie świata, ale ten jej pesymizm nie jest aż tak dobijający. Nie mniej jednak literackie płody, które wychodzą spod rąk szwedzkich pisarek są do siebie dość podejrzanie podobne i to zarówno …
Kryminalni, Lekturki, Skandynawia »
Znakomity kryminał. I mówię to ja (może nie Jarząbek, trener drugiej klasy*) Zosia, która onegdaj sporo gorzkich słów na temat twórczości Karin Fossum na niniejszym blogu wylała.
Mój sceptycyzm wobec książek „norweskiej królowej kryminału” był wypadkową dwóch czynników: nie kupowałam ani intrygi, ani (co bodaj gorsze) społecznego tła jej powieści. Ktoś już mi nawet radził, abym podarowała sobie dalszą znajomość z Fossum, a jednak na przekór tym głosom (i zdrowemu rozsądkowi) sięgnęłam po kolejną i dobrze zrobiłam, bo „Utracona” to bez wątpienia jeden z najlepszych skandynawskich kryminałów, jakie przeczytałam.
Tym razem, dla …
Kryminalni, Lekturki, Skandynawia »
Maj Sjöwall i Pera Wahlöö zwykło nazywać się matką i ojcem nowoczesnego szwedzkiego kryminału. To od ich radykalnie lewicującego cyklu powieści ze śledczym Martinem Beckiem miała się zacząć tradycja współczesnej skandynawskiej powieści kryminalnej, w której taki sam nacisk kładzie się na intrygę, jak i społeczne tło. Małżeńsko – dziennikarski duet podszedł do swego literackiego zadania w sposób na wskroś metodyczny. Założeniem było napisanie 10 książek w 10 lat, tworzonych po godzinach, gdy dwójka dzieci pary grzecznie pochrapywała w swoich łóżkach. Plan obejmował również 10 starannie wykoncypowanych zbrodni, które będą krytyką moralnie …
(auto)biografie i wspomnienia, Krótkie formy literackie, Lekturki, Piękna, Skandynawia »
Gdy byłam młodsza mnóstwo frajdy sprawiało mi wyszukiwanie inspirujących, zgrabnych czy też zabawnych fragmentów książek, które następnie skrzętnie wynotowywałam w dedykowanym temu właśnie celowi zeszyciku. Z czasem oczywiście przeszło mi, ale gdybym wówczas, w okresie zmożonego wyczulenia na złote myśli tudzież mądre frazy, przeczytała „Córkę rzeźbiarza” wiele z niej musiałabym przepisać do mego kajetu, bo zbiór autobiograficznych opowiadań Tove Jansson w dużej mierze składa się z właśnie takich zgrabnych bon motów. Jansson na przykład przekonuje, że: Życie jest żałobną wyspą i choćby się jak najlepiej żyło i tak trzeba umrzeć, …
Kryminalni, Lekturki, Skandynawia »
Wciąż nie mogę przekonać się do pisarstwa Karin Fossum. Myślę sobie nawet, że gdyby nie moda (nie czarujmy się moi mili: to jest moda!) na skandynawskie kryminały Fossum nie doczekałaby się aż tylu przetłumaczonych na język polski książek (piąta z kolei, „Utracona”, ukaże się już jesienią) i tak sobie głośno myślę, że teraz każdy próbuje uszczknąć kawałek z tego skandynawskiego tortu (co, samo w sobie, dla nas czytelników jest ogromną korzyścią), zyskać na tych 5 minutach czytelniczego owczego pędu (bo nawet jeśli ktoś nie czytał jeszcze skandynawskich kryminałów, to pod …



