Articles in the Bliski Wschód Category
Bliski Wschód, Krótkie formy literackie, Lekturki, Piękna »
Kupiłam i przeczytałam specjalnie z myślą o krakowskim spotkaniu z Etgarem Keretm. Na spotkaniu ostatecznie nie dotarłam (czemu wyjaśnię później), ale frajdy z czytania „8% z niczego” na szczęście nie odbierze mi żaden bezduszny urzędas, a wiadomo, że to rzecz bezcenna.
Owej radości dostarczył mi tym razem Etgar Keret dużo. Więcej niż przy okazji lektury dwóch pozostałych tomów: „Rur” oraz „Kolonii Knellera”. W „8% z niczego” izraelski pisarz jest mniej oczywisty za to bardziej cyniczny i dowcipny, a zawarte w zbiorze opowiadania są jeszcze bardziej intensywne, bo podane w maksymalnie skondensowanej, …
Bliski Wschód, Lekturki, Piękna »
Nowy Pamuk nie rzuca na kolana
W każdym razie mnie nie rzucił i wiernopoddańczych pokłonów składać mu na pewno nie będę. „Biały zamek” nie jest powieścią zapadającą głęboko w pamięć, choć z drugiej strony odmówić mu nie można specyficznie niepokojącego klimatu i misternej konstrukcji. W tej niewielkich rozmiarów książeczce Pamukowi udało się pożenić z sobą wiele. Może właśnie zbyt wiele. „Biały zamek” jest bowiem i stylizowaną bajką o grze pozorów i traktatem o spotkaniu wschodu z zachodem. Jest też powieścią wojenną i przygodową z małymi pretensjami do literackiej niesamowitości. Nade wszystko …
Bliski Wschód, Krótkie formy literackie, Lekturki, Piękna »
Konflikt izraelsko – palestyński jest motywem przewodnim debiutanckiego zbioru opowiadań mistrza krótkiej formy – Etgara Kereta. Choć właściwie nie wyraziła się może zbyt dokładnie, nie konflikt w samej swej istocie, a raczej prześmiardły klimacik mu towarzyszący. Zgniła atmosfera wzajemnej niechęci (aby nie wyrazić się bardziej dosadnie) nieuchronnie unoszący się wkoło owej scysji, z której Keret uczynił temat swych skondensowanych, ba wręcz skompresowanych opowiadań. „Rury”, bo o nich mowa, drugi tomik opowiadań Izraelskiego prozaika, który udało mi się przeczytać, w porównaniu z „Koloniami Knellera” wypada zdecydowanie słabiej. Przyznać się muszę w …
Bliski Wschód, Krótkie formy literackie, Lekturki, Piękna »
Za krótkie. Tak „Kolonie Knellera” są zbyt krótkie.
Zbyt krótkie, żeby móc w pełni rozsmakować się w tym słynnym Etgarze Kerecie, skandaliście z Tel Awiwu, mistrzu krótkiej formy, głosie izraelskiego młodego pokolenia i pisarskim odpowiedniku Quentina Tarantino. 100 stron tekstu to zbyt mało, aby móc się rozsmakować, ale dość, aby zasmakować w pełnym magii i niezwykłości literackim świecie Kereta. I chcę, żądam, łaknę więcej!
Jako formalistka lubiąca porządek przeboleć jednak nie mogę, że tomik zawiera ledwo 5 opowiadań przy czym trzy króciuteńkie, zaledwie kilkustronicowe i dwa dłuższe, przy czym to tytułowe o …



