Home » Archive

Articles in the Bolszaja Rossija Category

Bolszaja Rossija, Lekturki, Piękna »

[12 sie 2010 | 31 Comments | ]
Czerepne ripadlo

Psst. Słyszycie to? Tak zgrzytają moje zęby na myśl o wampirzych sagach, które jak grzyby po deszczy czy pierwiosnki na wiosnę radośnie objawiają się na półkach księgarni. A jednak przemogłam mą wewnętrzną niechęć i zrobiłam, mały acz znaczący, wyjątek dla wampirzej literatury. Dla kogo? Oczywiście dla Wiktora Pielewina i jego “Empire V”.
Niezbyt rozgarnięty pracownik supermarketu – Roma – pewnego dnia spostrzega na płycie chodnikowej ogłoszenie o wielce obiecującej treści. Nie mając zbyt wiele do stracenia podąża w nakazanym kierunku po to, aby trafić do kwatery pewnego tajemniczego jegomościa, który(niespodzianka) wgryza …

Bolszaja Rossija, Lekturki »

[2 kwi 2010 | 13 Comments | ]
Arystokraci muszą zginąć [Pokonani - I. Gołowkina]

„Pokonani” mnie nie pokonali, choć nie powiem abym chwil zwątpienia nie miała. Na szczęście ostatnie dwieście stron tej niemalże dziewięćset stronicowej powieści rekompensuje trudy przedzierania się w pocie czoła, z maczetą i dużym zasobem cierpliwości, przez siedemset pozostałych.
Dzieło Iriny Gołowkiny – wnuczki Mikołaja Rymskiego–Korsakowa, która w wyniku sowieckich czystek straciła męża – byłego carskiego oficera i syna, nie jest powieścią wybitną ani nawet bardzo dobrą, ale z pewnością interesującą i wartościową. Przez dziesięciolecia skazane na nieoficjalny obieg, wydane dopiero po śmierci Gołowkiny, wciąż przeraża i frapuje. Autorka podobno zarzekała się, …

Bolszaja Rossija, Lekturki, Piękna »

[24 lis 2009 | 25 Comments | ]
„Doktor Żywago” Borys Pasternak

Przeczytałam „Doktora Żywago” (wpis długi, chaotyczny i bardzo osobisty)
To truizm, ale jest tak, że jeśli w pewnym wieku nie przeczyta się pewnych książek, później jest coraz trudniej zebrać się w sobie i do nich wrócić. Tak zwana proza życia nie motywuje ani tym bardziej nie ułatwia zgłębiania twórczości klasyków literatury, a biedny człowiek wciąż tylko goni w piętkę. Znajoma mojej mamy z rozrzewnieniem wspomina mroki stanu wojennego, bo właśnie wtedy w końcu znalazła czas na przeczytanie wszystkich siedmiu części „W poszukiwaniu straconego czasu” Prousta. Poza nią i paroma osobami, które …

Bolszaja Rossija »

[15 lip 2008 | 6 Comments | ]

Czyli, aby tych, którzy się wahają ostatecznie przekonać lub ostatecznie zniechęcić do zapoznania się z literackimi tworami Wiktora Olegowicza Pielewina, mały przegląd mych ulubionych wyimków:
Na początek perła w pielewinowskiej koronie – „Święta księga wilkołaka”:
Pytasz co tu słychać. Aby rzecz ująć jak najkrócej, nadzieja na to, że otaczające nas ze wszystkich stron brązowe morze składa się z czekolady, topnieje nawet u najzagorzalszych optymistów. Przy czym, jak dowcipnie zauważa reklama, topnieje nie w rękach, ale w ustach.
Wszystkie te francuskie papugi, które wynalazły dyskurs, ćpają amfę.
[I raz jeszcze w temacie francuskich filozofów] A …

Bolszaja Rossija, Lekturki, Piękna »

[14 lip 2008 | 11 Comments | ]
„Mały palec Buddy” Wiktor Pielewin

Dzisiaj słów kilka o Wiktorze Pielewinie.
Dawno nie czytałam żadnej prawdziwie rosyjskiej książki. Owszem trafiło się kilka o Rosji, ale literatura z samego Imperium samoistnie poszła w odstawkę, przez co zapomniałam jak bardzo ją lubię, więc gdy napatoczył mi się „Mały palec Buddy” w duchu z radości po trzykroć przyklasnęła, bo: po pierwsze nadrobię zaległości w Pielewinie, po drugie odświeżę sobie znajomość z Rosją, po trzecie (wynikające z pierwszego) będę mogła na blogasku swym wysmażyć jakiś piękny pean ku czci jego twórczości, którą wielce sobie cenię (choć nie bezkrytycznie). Co też …

Bolszaja Rossija, Kryminalni, Lekturki »

[9 maj 2008 | 6 Comments | ]
„Dekorator” Boris Akunin

Z racji kompletnego (podkreślić po trzykroć) braku czasu tudzież tak zwanego młyna na każdej płaszczyźnie życia, nie mam czasu na porządne recenzowanie ani tym bardziej dogłębne analizowanie. Wybaczcie, mam nadzieję się wkrótce poprawić, a póki co ograniczam się do kilku zdań na temat „Dekoratora”, bo na szczęście w komunikacji miejskiej spędzam wciąż tak wiele czasu, że chociaż w czytaniu robię jakieś postępy.
Wrodzona zachłanność w połączeniu z wybuchem nagłej (acz niespodziewanej) miłości do kryminałów, kazała mi wynieść z pracowniczej biblioteczki „Dekoratora” Borisa Akunina, jak ten tylko pojawił się w niej z …

Bolszaja Rossija, Czytadło, Kobiece, Lekturki »

[21 gru 2007 | 3 Comments | ]
„Szczęście nadejdzie jutro” Oksana Robski

Powieść o kulisach życia tak zwanych nowych Ruskich to raczej ciekawostka niż poważne dzieło. Prawdę mówiąc bardziej podobało mi się „Casual. Zwyczajna historia”, którą pochłonęłam pewnego letniego popołudnia, ale „Szczęście nadejdzie jutro” – kolejna powieść Oksany Robski też jest całkiem niezła, czyta się ją szybko i przyjemnie. Oczywiście jeśli kogoś interesuje snobistyczne życie nuworyszów zamieszkujących okolice Rublowki. Bo jeśli nie – to książki Robski radzę omijać szerokim łukiem.
Bohaterka powieści, uzależniona od ‘koko dżambo’ matka dziecku i żona zamożnemu biznesmenowi, Nikita postanawia trochę z przekory, a trochę z nudów założyć …