Home » Archive

Articles in the Kryminalni Category

Europa, Kryminalni, Lekturki »

[16 sie 2010 | 7 Comments | ]
Komisarz miał nosa

A mnie się nie podobało i cześć.
Na tym mogłabym zakończyć pisanie o „Psie z terakoty” mojego ulubionego (a jakże! Mogę to stwierdzić po tych kilku łykniętych kryminałach) włoskiego, a właściwie sycylijskiego pisarza – Andrei Camillerego, ale uprzejmość wymaga wyłuskania powodów mej niechęci. Sęk w tym, że sama do końca nie potrafię takowych zdiagnozować, ani w racjonalny sposób wyjaśnić dlaczego tak bardzo przypadł mi w smak „Złodziej kanapek” czy „Kształt wody”, a „Pies z terakoty”, który de facto niczym szczególnym od wyżej wymienionych się różni, wynudził i zmęczył tak bardzo, że …

Kryminalni, Lekturki, Skandynawia »

[30 lip 2010 | 22 Comments | ]
Laurka dla Henryka

Na upały najlepszy Henning Mankell. Rozwiązanie sprawdzone, nie raz wypróbowane. Wiadomo, Henning, nie bez kozery noszony przez czytelników i krytyków na rękach, to pewniak po którym można się spodziewać i wciągającej kryminalnej intrygi, i porządnej dawki podnoszących ciśnienie emocji. Krótko mówiąc – daje sposobność oderwania się od bożego świata. „Piątą kobietę” czytałam z fascynacją i zlewając się zimnym potem zarazem. Raz z gorąca, raz z ciekawości, która dosłownie zżerała mnie od środka, bo Mankell z rozmysłem upstrzył fabułę licznymi, nazwijmy je, „wejściami mordercy”, dzięki czemu powieść trzyma w napięciu. Oj …

Kryminalni, Lekturki, USA »

[7 lip 2010 | 22 Comments | ]
Jak prosięta

Nie przypuszczałam, że popełnię tu wyznanie o podobnej treści, a jednak. „Pod Zawianym Kaczorem” – piąta znana mi powieść Marthy Grimes, bez wątpienia jednej z mych ulubionych autorek kryminałów, po prostu mnie rozczarowała i dość wynudziła. Może i nie boleśnie, bo czytało się „Zawianego Kaczora” szybko i dość przyjemnie, choć bez emocjonalnego zaangażowania, ale liczy się sam fakt, a jeśli czegoś oczekiwać mogę od ulubionej autorki kryminałów to z pewnością nie nudy i rozczarowań.
O dziwo nie pomogło, a wręcz przeszkodziło, osadzenie akcji w Stratford upon Avon – rodzinnym mieście mego …

Kanada, Kryminalni, Lekturki »

[30 cze 2010 | 22 Comments | ]
To co lubię

Szkoda mi było czytać. Naprawdę! Oczy same połykały kolejne zdania, ale zapał studziła jakże bolesna świadomość, że na kolejny odcinek przygód Flawii de Luce trzeba będzie czekać rok. R O K! A chciałabym już. Innymi słowy czytając „Badyl na katowski wór” przepadłam całkowicie i tylko różne wstrętne przydrożne zbiegi okoliczności sprawiły, że zamiast w jedno popołudnie, jak planowałam, lektura wydłużyła się na niemal tydzień, co z drugiej strony aż takie złe nie było, bo dzięki temu dłużej mogłam pobyć z Flawią w czarującym Bishop Lacey.
„Badyl na katowski wór” jest równie …

Kryminalni, Lekturki, Polska »

[28 cze 2010 | 4 Comments | ]
Nieprzewidywalny nie do przewidzenia

Adam Ubertowski, wedle noty na okładce kojarzony z nurtem prozy postmodernistycznej, był mi postacią dotąd zupełnie nieznaną. Innymi słowy nie kojarzyłam go ani nurtem postmodernistycznym, ani z żadnym innym. Zuchwale mniemam, że w podobnej sytuacji będzie większość moich Szanownych Czytelników (przyznać się kto wcześniej znał to nazwisko?), a to moi mili błąd, który należy naprawić, chociażby czytając „Inspektora van Graafa”.
Umówmy się – jako kryminał „Inspektor van Graaf” jest dość nudny. Po prawdzie odczucie nudy jest subiektywne, ale tak czy siak intryga toczy się ociężale i niemrawo, a inspiracją twórczością Agathy …

Kryminalni, Lekturki, Polska »

[12 cze 2010 | 10 Comments | ]
Trup z wody

Jak na kryminał, którego właściwa akcja zaczyna się grubo po połowie jestem mile zaskoczona i wyjątkowo ukontentowana. Nie miałam okazji czytać wcześniejszych powieści Gai Grzegorzewskiej, ale już wiem, że będę uparcie dążyć do nadrobienia zaległości, bo „Topielica” podobała mi się bardzo, a  w dodatku, ze względu na panujące i w realu i na kartkach powieści Grzegorzewskiej niebotyczne upały, świetnie wpisała się w letni klimat.
Fabułę można zawrzeć w trzech, właściwie czterech słowach: śledztwo, trójkąt erotyczny i Mazury, choć niekoniecznie w tej kolejności. Seksowna detektywka, taka co i przekląć, tupnąć i tyłkiem …

Europa, Kryminalni, Lekturki »

[5 cze 2010 | 10 Comments | ]
Wiatr z Sycylii

Z „Złodziejem kanapek” miałam pewien problem. Problem ów polegał na tym, że zaczynałam bodaj ze sześć razy po to, aby po góra 2-3 stronach z różnych (bynajmniej nie wynikających z niedostatków treści) powodów przerwać i tak w kółko, toteż właściwie stałam w miejscu i coraz mniejszą miałam ochotę na czytania. Tym czasem to był błąd, bo kryminały Andrei Camillerego należy czytać jednym ciągiem, od strony pierwszej po ostatnią kropkę, innymi słowy jedziemy od deski do deski na raz i wówczas ma to sens. Jak bolesne bywa przerywanie (zwłaszcza w okolicach …