Home » Archive

Articles in the Czytadło Category

Brytyjskie, Czytadło, Headline, Kobiece, Lekturki »

[24 sie 2010 | 8 Comments | ]
Preethi good thing

Powieści Preethi Nair czytam tylko latem. Co roku jedną. Dwa lata temu zachwyciły mnie „Kolory miłości”, w ubiegłym roku nieco rozczarowało „Sto odcieni bieli”, a teraz zupełnie przyjemną niespodziankę sprawiła mi debiutancka „Gypsy Masala”. Tym milszą, że powieść okazała się być napisana w na tyle prosty sposób, że czytanie ani nie znużyło mnie, ani nie przysporzyło językowych trudności, bo właśnie, koniecznie dodać muszę, książka nie doczekała się (jeszcze?) polskiego wydania, a ja przeczytałam jej oryginalne wydanie dzięki uprzejmości Matali, która była tak miła i sprezentowała mi swój egzemplarz.
Czytanie w języku …

Czytadło, Europa, Lekturki, Non fiction »

[9 lut 2010 | 10 Comments | ]
„Udręki pewnej kasjerki” Anna Sam

Zabawny paradoks rodzi się z zestawienia czytanych przeze mnie zaledwie przed kilkoma dniami „Rzeczy” Georgesa Pereca z „Udrękami pewnej kasjerki” Anny Sam. Obie książki sytuują się bowiem niejako po przeciwnych stronach pokoleniowej barykady. Bohaterowie Pereca z lat sześćdziesiątych chcą mieć, ale nie chcą robić, bo praca w pewnym sensie duchowo ich hańbi, pożera czas i nie pozwala realizować tego na co mają ochotę. Inaczej rzeczy mają się autorką „Udręk pewnej kasjerki” – książki właściwie autobiograficznej, która pracować musi, aby zapewnić sobie byt, a w czasach tak zwanego kryzysu, brzydko mówiąc, …

Brytyjskie, Czytadło, Lekturki, Sensacyjne »

[16 sty 2010 | 10 Comments | ]
„Przemów i przeżyj” Sophie Hannah

Czuję się niemalże zobligowana do przemówienia, bo jeśli nie przemówię to nie przeżyję. Starczy, żarty w kąt.
Sophie Hannah, brytyjska poetka i pisarka, była moją cichą acz wierną towarzyszką umilającą codzienny znój na trasie dom-praca-dom, a że ostatnio sporo drogowych utrudnień, więc dość szybko się z grubaśnym „Przemów i przeżyj” uwinęłam. Od razu poczuwam się do obowiązku zaznaczyć, a nawet podkreślić, że to taka typowa literatura tramwajowa, nic wybitnego ani wiekopomnego, ot klasyczny page turner czy tam stronosamoprzerzucacz, całkiem niezły w zabijaniu czasu w korkach.
Fabuła „Przeżyj i przemów” jest zupełnie nieprawdopodobna, …

Czytadło, Kobiece, Lekturki, Polska »

[19 lip 2009 | 20 Comments | ]
„Książka poniekąd kucharska” Joanna Chmielewska

Nie czytałam jeszcze tak fajnie napisanej i niepraktycznej zarazem książki kucharskiej, ale po kolei.
Bez obwijania w bawełnę, mówiąc wprost kuchnia a’la Joanna Chmielewska to kuchnia rzekłabym niezbyt wyrafinowana, raczej dość toporna. Prosta acz niekoniecznie zdrowa, bo jak usilnie przekonuje Chmielewska to co zdrowe nie jest smaczne, a to co smaczne jest niezdrowe i faktycznie trudno się z nią nie zgodzić… „Książka poniekąd kucharska” jako hołd dla kulinarnych bachanaliów i żarcia zdrowego inaczej przy okazji ma być przewodnikiem po kulinarnych meandrach dla dyletantów tej dziedziny. Tylko czy faktycznie profanowi mętne opisy …

Czytadło, Kanada, Kobiece, Lekturki »

[24 cze 2009 | 26 Comments | ]

Na myśl o czytaniu Pielewina boli mnie głowa.  Na myśl o napisaniu czegokolwiek na temat „Katonieli” również. Na myśl o „Wpadce” Rebecki Eckler może i głowa mnie nie boli, ale za to zęby i owszem, jako że już dawno nie miałam do czynienia z aż takimi dyrdymałami…
Swoją drogą czy i Wy też zauważyliście ten trend? Od pewnego czasu na książkowych blogach powiało literaturą, nazwijmy ją, „ambitną inaczej” – czytadłami i tak zwaną „babszczyzną”. I ja nie będę tu wyjątkiem i mnie proza życia zmogła na tyle, że poddałam się i …

Czytadło, Kryminalni, Lekturki, USA »

[28 mar 2009 | 11 Comments | ]
„Żona biznesmena” Sujata Massey

Pod tym banalnym tytułem (i okładką, której kiczowatość przyprawia o ból zębów) ukrywa się klasyczny, żeby nie powiedzieć nieco sztampowy, kryminał pióra wychowanej w USA Hindusko – Niemki, która, tak dla urozmaicenia, główną postacią swego powieściowego cyklu uczyniła… pół Japonkę.
Brzmi jak wielki multikulturowy mętlik, na szczęście to tylko pozory, bo Sujacie Massey, podówczas literackiemu żółtodziobowi, udało się w bardzo zgrabny sposób wybrnąć w pułapki, którą sama na siebie zastawiła. Owszem, „Córkę biznesmena” trudno nawet porównać do powieści tworzonych przez takich tuzów kryminału jak Skandynawowie, ale dzięki osadzeniu akcji we współczesnej …

Brytyjskie, Czytadło, Kobiece, Lekturki »

[30 gru 2008 | 9 Comments | ]

Annie Sanders nie istnieje. Pod tym pseudonimem ukryły się dwie angielskie dziennikarki: Annie Ashworth oraz Meg Sanders, znane głównie z nadawanego przez BBC babskiego programu z dobrymi radami, a także wcześniejszej powieści z gatunku chick lit pod, jakże znamiennym, tytułem „Goodbye Jimmy Choo”. Ich bożonarodzeniowy wypot pewnie nie miałby większej racji bytu, gdyby nie to, że co roku wszyscy (WSZYSCY, więc i ja) w mniej lub bardziej uświadomiony sposób poszukują tego osławionego ducha świąt. Dla niektórych kryje się pod choinką, dla innych w „Kevinie samym w domu”, albo (samokrytyka) w …