Młody mężczyzna poprosił ojca dziewczyny o jej rękę i otrzymał ją w pudełku – lewą rękę.
OJCIEC: Prosiłeś o jej rękę i dostałeś. Ale moim zdaniem chciałeś też innych rzeczy i wziąłeś je sobie.
MŁODZIENIEC: Nie bardzo rozumiem, co pan ma na myśli.
OJCIEC: A co, według ciebie, miałbym mieć? Nie możesz zaprzeczyć, że jestem człowiekiem bardziej honorowym od Ciebie, bo zabrałeś coś mojej rodzinie nie pytając o pozwolenie, podczas gdy ja, poproszony o rękę córki, uczciwie ci ją dałem.
Prawdę powiedziawszy, młody mężczyzna nigdy nie dopuścił się niczego niestosownego. Ojciec był zwyczajnie podejrzliwy i miał plugawe myśli. Niemniej mógł teraz w majestacie prawa uczynić go odpowiedzialnym za utrzymywanie dziewczyny i wyciągać od niego pieniądze. Młodzieniec musiał przyznać, że posiada rękę jego córki – choć w akcie rozpaczy pochował ją, najpierw ucałowawszy. Miała już bowiem prawie dwa tygodnie. (…)
Ręka [w:] Siedemnaście miłych Pań Patricia Higsmith, przełożył Krzysztof Obłucki, Noir sur Blanc, Warszawa 2009.
Więcej przy innej okazji, bo idę do Manggha na tę wystawę (we wtorki wstęp nieodpłatny).
Może Cię również zainteresuje:
- Ja uże na zimu zakutałsi 15/01/2008
- Patricia Highsmith 23/08/2009
- Miłość, Ulisses, cenzura i Iran 07/04/2011
- Post ten dedykuję 17/12/2007
- Refleksja z gatunku kulinarnych 07/02/2008










Zacytowałaś naprawdę powalający fragment! ;))) Dobre!
No, pewnie jednak bilet musiałaś kupić… przynajmniej jeszcze niedawno było tak, że wstęp wolny tylko na stałą ekspozycję :)
Ostry kawałek! Bardzo zachęcający do lektury ;)
Matylda, grendella to jest początek. Pierwszy akapit książki i powiem Wam, że Higsmith do końca nie spuszcza tonu. Jest ostro
przewodnikpokrakowie biletu kupić nie musiałam (swoją drogą Manggha nie ma stałej ekspozycji, mylę się?)
Jakie przerażające fragmenty cytujesz! I to z rana! (znaczy, ja to zobaczyłam dzisiaj rano, kiedy dokładnie cytujesz to nie wiem :)
„miała już bowiem prawie dwa tygodnie”, brrr. A pisząc o Ripley’u taka subtelna była…
Oj tam od razu przerażające. Cóż poradzić na to, że lubię takie groteskowe makabreski ;-)
Dodam to sobie do listy^^