Sztuka podróżowania

Nie często zdarza mi się czytać książkę niezmiennie intrygującą od pierwszej do ostatniej strony i bynajmniej na myśli nie mam kryminału. Dzieło, które tak mnie zaciekawiło to coś zgoła innego z ciała i ducha. Jakie szczęście zatem, że Tomasz Brzozowski, w przerwach między pajacowaniem w kolejnych reklama Knorra, znajduje trochę czasu na wydawanie literatury, bo firmowana przez Czułego Barbarzyńcę „Sztuka podróżowania” Alain de Bottona jest dziełkiem z wszech miar godnym uwagi. W dodatku, a nie sposób się do tego nie odnieść, wyjątkowo trafnie zatytułowanym, bo to właśnie sztuka pełni w tej erudycyjnej książce o podróżowaniu niepoślednią rolę. Odsyła ku rejestrom przeżyć wiążących się z niemalże mistycznym obcowaniem z pięknem, ku kształtującej ducha i rozwijającej wyobraźnię eudajmonii, ale i przywodzi na myśl zasób umiejętności czy wiedzy wypracowanej na poziomie mistrzowskim, nie dostępnej zwykłemu rzemieślnikowi. Innymi słowy, można być turystą bezrefleksyjnie przemieszczającym się w poszukiwaniu landszaftów godnych uwiecznienia na fotografii, ale można być i podróżnikiem, dla którego wyprawa jest intensywnym przeżyciem intelektualnym, a także przyczynkiem do poddania siebie i otoczenia refleksji. O tym jest „Sztuka podróżowania”.

Książka Bottona to błyskotliwy twór z pogranicza filozofii, eseju o sztuce i traktatu o banalności dnia codziennego. Twór poddający się lekturze na przynajmniej kilku poziomach znaczeń. Kluczem „Sztuki podróżowania” jest właśnie sztuka i jej wybitni twórcy, poprzez pryzmat których autor snuje kolejne impresje oraz interpretuje świat. Artyści pełnią tu rolę duchowych przewodników. I tak Prowansję Botton czyta poprzez malarstwo Vincenta van Gogha. Widzi ją jako krainę  nasyconą skontrastowanymi ze sobą podstawowymi barwami, wirującymi pod wpływem mistrala. Po Krainie Jezior prowadzi go poezja Williama Wordswortha, piewcy przyrody, zachęcający do podróżowania poprzez krajobrazy, które rozbudzą uczucia krzepiące duszę. Z perspektywy nieodbytych peregrynacje diuka des Esseintes (bohater powieści Jorisa-Karla Huysmansa) Botton pyta o wyobrażenia i przypisaną doń idealizację przed podróżą i konfrontację ze światem zastanym. Czemu tak dzieje się, że nawet w najbardziej fascynujących zakątkach świata dopada nas pospolita nuda? A skoro tak czy nie lepiej, jak diuk, pozostać w domu? Wspólnie z postaciami z obrazów Edwarda Hoppera opowiada o kolektywnej samotności na lotniskach, w dworcowych poczekalniach czy przydrożnych zajazdach. O podskórnym smutku i wyalienowaniu przypisanemu miejscom nie będącym celem wyprawy, w których podróżny zatrzymuje się na chwilę. Wreszcie, posiłkując się przykładem Xaviera de Maistre, o sztuce podróżowania i odkrywania własnej dzielnicy, a nawet własnej sypialni, bo i tak można.

Każda wyprawa to nowe pytania o istotę, cel i powody, dla których decydujemy się pakować walizki i zamykać na wiele godzin w pociągach czy samolotach. Próba ubrania w słowa emocji i przeżyć, zwłaszcza tych duchowych, towarzyszących podróży. Botton wiele kwestii pozostawia nierozstrzygniętych, bo i rozstrzygnąć jednoznacznie ich się nie da. Woli zasłaniać się intelektualnymi i artystycznymi autorytetami. To właśnie ich głosy czynią z książki tak frapującą, a nawet uwodzicielską lekturę. Inspirującą do własnych przemyśleń nad sztuką podróżowania.

Ocena: ★★★★★☆

„Sztuka podróżowania” Alain de Botton, przełożyła Hanna Pustuła, Czuły Barbarzyńca Press, Warszawa 2010

[z Biblioteki Jagiellońskiej]

Może Cię również zainteresuje:

Ten wpis został opublikowany w kategorii eseje, Europa i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

19 odpowiedzi na „Sztuka podróżowania

  1. nutta POLAND pisze:

    To książka dla mnie. Może pod choinkę…

  2. Lirael POLAND pisze:

    Słyszałam o tej książce i były to bardzo pozytywne opinie. Jestem wielką miłośniczką podróżowania, tak więc książkę dopisuję do listy pozycji do przeczytania – opisałaś ją bardzo smakowicie :)

  3. Pingback: Gazeta literacka | Sztuka podróżowania POLAND

  4. zosik POLAND pisze:

    Nutto też bym sobie chętnie sprawiła swój egzemplarzyk, aby móc do niego powracać w chwili ochoty
    Lireal bardzo się cieszę, że udało się, bo i książka wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Ostatnio Czuły Barbarzyńca Press wydał kolejną książkę Alain de Bottona. „Architektura Szczęścia” się nazywa i zapowiada nie mniej interesująco. A sam Botton jest postacią mocno kontrowersyjną i niektórzy mają go za hochsztaplera. Hmmm, w sumie się nie dziwię skąd takie podejrzenia ;-)

  5. mary POLAND pisze:

    brzmi bardzo bardzo ciekawie. a to jest jakaś nowość czy po prostu wyszperałas gdzieś w biblio?

  6. zosik POLAND pisze:

    Ukazała się kilka miesięcy temu. Pewnie w wakacje. Wpadła mi w oko w księgarni, ale że nie była do końca co do niej przekonana, więc poszukałam w biblio

  7. lilybeth POLAND pisze:

    Brzmi cudownie – w sam raz dla mnie.

  8. Chihiro UNITED KINGDOM pisze:

    O tej ksiazce bylo calkem glosno wiele lat temu, u mnie wydanie angielskie tez lezy od dawna na polce i czeka na wlaciwy czas. Alain de Botton jest postacia wyrazista w swiatku literackim Wielkiej Brytanii. Raczej smieszy jego snobizm, trzaskanie ksiazek jedna po drugiej na kazdy mozliwy temat, komercjalizacja filozofii, sztuki, podrozowania itp., angazowanie sie w kazdy projekt, ktory sie pojawia. Sama jeszcze nic Bottona nie czytalam, ale nie moge nie usmiechnac sie, gdy widze jego nazwisko w gazecie :)))
    A sama ksiazka, o ktorej piszesz, mysle, ze jest swietna, ja lubie taka interkulturowosc i ciekawe spojrzenia na podrozowanie.

  9. zosik POLAND pisze:

    lilybeth :)
    Chihiro a wiesz, że Twój komentarz mnie nie zdziwił? Zresztą czytając „Sztukę podróżowania” czułam, że dałam się złapać w sieć szalenie inteligentnego cwaniaka, który wie jak wykorzystać swą wiedzę. Nie żeby mi z tym źle było, bo jak wspomniałam książka spodobała mi się bardzo, również dlatego, że wcześniej nie miałam do czynienia z podobnie potraktowanym tematem podróżowania. W tym jak pisze Botton jest coś uwodzicielskiego, więc niech i sobie będzie hochsztaplerem, ja go kupuje w takiej wersji. Swoją drogą ciekawa jestem Twojej opinii. Będziesz czytać „Sztukę podróżowania”

  10. Chihiro UNITED KINGDOM pisze:

    Bede, bede, w swoim czasie :) Moze juz niedlugo? Mysle, ze de Botton jest strawny w malych dawkach co jakis czas (tzn. po kazdej ksiazce trzeba sobie zrobic przerwe), ale z drugiej strony – kogo mozna bez problemu zniesc kilka ksiazek jedna po drugiej? Nie wiem, czy slyszalas, ale ostatnia ksiazka autora wywolala wielki szum w Wielkiej Brytanii. De Bottonowi lotnisko Heathrow zafundowalo kilkutygodniowe mieszkanie na terenie lotniska (lotniskowy hotel), w zamian on codziennie spedzal wiele godzin na lotnisku, a potem napisal ksiazke, jakie lotniska sa wspaniale – oczywiscie intelektualizujac i filozofujac na ten temat, jak to on ma w zwyczaju. Pomysl fajny, tylko krytycy zastanawiali sie, na ile ta ksiazka jest szczera, a na ile w calosci jest „produktem sponsorowanym”. Nie czytalam, nie zamierzam, wiec sie nie wypowiem.

  11. peek-a-boo POLAND pisze:

    rozmawialam niedawno o tej ksiazce ze znajoma i tez sie zachwycala. Nic tylko trzeba napisac list do Mikołaja ;)

  12. zosik POLAND pisze:

    Chihiro o projekcie nie słyszałam, ale jestem sobie w stanie wyobrazić, jak ta książką wygląda. Już w „Sztuce podróżowania” de Botton wszak zachwyca się atmosferą lotnisk. Jego twórczość jakoś specjalnie mnie nie kusi, no może za wyjątkiem „Architektura Szczęścia”, po którą pewnie za czas jakiś sięgnę
    Peek-a-boo ha! :)

  13. Claudette POLAND pisze:

    Podróżowanie to dla mnie prawdziwe życie. Wydaje mi się czasami, że od podróży do podróży tylko wegetuję, a gdy już wyjeżdżam, gdy siedzę w chmurach na twardym fotelu kołyszącym się w tylko sobie znanym rytmie, gdy zagryzam ręce ze strachu przed lataniem, to wtedy tak naprawdę zaczynam żyć.

    Jak widać, książka Pana de Botton jest dla mnie pozycją obowiązkową.

    Pozdrawiam :)

  14. anna m. POLAND pisze:

    to musi być ciekawa książka. niestety, u nas w bibliotece nie ma, ale jak się tylko pojawi, sięgnę z przyjemnością. czuję, że może mnie zainteresować :)

  15. Mlady POLAND pisze:

    Heh, świetne podejście autora książki do podróży bo tak naprawdę podrózowanie nie polega na bezmyślnym pokonywaniu kilometrów, siedzeniu pod parasolami w ciepłych krajach itp.
    Paru osobom może otworzy oczy, że wielką podróżą może być nawet wieczorny spacer, oglądanie obrazu czy też słuchanie muzyki.
    Warto przeczytać, jego podejśće trafnie ktoś określił jako „filozofię dnia codziennego”. Trochę mi się ta książka kojarzy z tym co o życiu i podróży przez nie pisał ojciec de Mello..
    Pozytywnie, polecam.

  16. maiooffka POLAND pisze:

    Zosik, gdzie się zapodziałaś?? Niedługo mi się zakupowe pomysły w księgarniach wyczerpią ;))

  17. Marigolden POLAND pisze:

    Zosik, tak długo to chyba jeszcze nie milczałaś?

  18. Zosik się chyba w tym Wrocławiu na Festiwalu zagubił… albo może ktoś nam ZAMORDOWAŁ Zosika? Tfu tfu :)

  19. Tanki POLAND pisze:

    Hej Zosik! Wesołych Świąt!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>