Nie tylko zdjęcia

Gdyby ktoś zobaczył mnie przed kilkoma dniami zapewne zastanawiałby się po kiego grzyba wącham książkę? Bo tak mniej więcej, dla osób niewtajemniczonych w przedmiot mej lektury, mogły wyglądać próby przeczytania „Nieznanego portretu Krakowa” – książki bynajmniej nie do wąchania, ale do przeżywania i delektowania się , a nade wszystko oglądania. Temu kto planuje (lub jeszcze nie wie, że planuje, a wiedzcie, że warto) przyjrzenie się książce duetu Barbara Zbroja – Konrad Myślik  radzę od razu, zanim jeszcze zacznie czytać wstęp, zaopatrzyć się  w szkło powiększające. Później będzie za późno (jakkolwiek językowo durnie to nie brzmi), bo od „Nieznanego portretu Krakowa” trudno się oderwać.

Dwoje autorów, sobie tylko znanymi sposobami, wygrzebało z rozmaitych archiwów blisko dziewięćdziesiąt fotografii obejmujących okres od drugiej połowy XIX wieku do czasów Generalnej Guberni. Przy czym, co zaznaczyć trzeba, na próżno szukać tu zamku królewskiego, Sukiennic, plant czy innych powszechnie znanych i kojarzonych z Krakowem landszaftów. Zbroja i Myślik patrzą na gród Kraka z prowokującą nonszalancją, przywracając miejskiemu pejzażowi miejsca wymazane lub wykluczone, lub już nie istniejące, ewentualnie istniejące, ale w postaci tak dalece zmodyfikowanej czy zdewastowanej, że trudno je rozpoznać. Wśród nich – dziś zarośnięte polany w Lasku Wolskim, świeżo wytyczona aleja Słowackiego, budowa bulwarów wiślanych, przemysłowe Grzegórzki czy targowica końska na Placu Na Groblach. Każda fotografia opatrzona jest błyskotliwym komentarzem w istocie swej bardziej przypominającym erudycyjny szkic niż prosty podpis do zdjęcia informujący o tym co, kto i gdzie. Autorzy wyłuskują z fotografii detale nie widoczne gołym okiem  (a w każdym razie bez pomocy lupy), ale i w wyczerpujący sposób opowiadają związaną z nimi historię.

„Nieznany portret Krakowa” w warstwie meta to rzecz o miejskim palimpseście, proces ewolucji i nawarstwiania się czy może raczej wzrastania miejskiej tkanki Krakowa, ale również, jak celnie ujął to profesor Jacek Purchała we wstępie, opowieścią o przenikaniu się różnych światów. Jednakowoż największą wartością książki Zbroi i Myślika jest kompozycja: z pozoru w nieco przypadkowy sposób przesuwająca się w czasie i przestrzeni, w istocie tworząca indywidualną narrację przywodzącą na myśl strategię flâneura – miejskiego spacerowicza, bacznego obserwatora i urbanistycznego detektywa w jednym – dryfującego po krakowskich trotuarach i nigdzie nie czującego się tak dobrze jak na ulicy.

W toku lektury rośnie apetyt aby samemu wcielić się w flâneura i ruszyć w miasto z „Nieznanym portretem Krakowa” pod pachą. Zaplanowałam już sobie kilka spacerów, ale ostatnio pogoda wysoce nie sprzyjała wychodzeniu z domu. Ja to ja, ale szkoda byłoby, aby tak cenna książka ucierpiała w wyniku uporczywych opadów, toteż chwilowo zmuszona byłam przełożyć plany na później. Może jutro uda się sprawdzić czy żeliwny spust rynnowy z kamienicy przy Krakowskiej 4 wciąż ma się tak dobrze jak twierdzą autorzy, choć budynek Fabryki Wody Sodowej, którego był częścią, nie istnieje od niemal stu lat?

Ocena: ★★★★★★

„Nieznany portret Krakowa” Barbara Zbroja, Konrad Myślik, Wydawnictwo WAM, Kraków 2010

Może Cię również zainteresuje:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Lekturki, Non fiction, Polska i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „Nie tylko zdjęcia

  1. Pingback: Gazeta literacka | Nie tylko zdjęcia POLAND

  2. czara FRANCE pisze:

    Poproszę od razu tę książkę z dostawą do domu, raz. Albo nie – kilka razy, gwiazdka w końcu się zbliża :)

  3. A! Niedobry Zosik, niedobry! Jak można tak biednemu człowiekowi, co to odłożył zanabycie w/wzmiankowanej pozycji na nieokreślone później, prosto między oczy sierpowym!
    Teraz mam taką oskomę, że nie zazdrościć!

  4. zosik POLAND pisze:

    czara u mnie już stoi na honorowym miejscu :P
    przewodnikpokrakowie wiem, że jestem okropna, nic na to nie poradzę, że książką mnie po prostu zachwyciła, inna sprawa, że ja ostatnio jestem wielce spragniona podobnych ciekawostek, więc dziełko p. Zbroi i p. Myślika trafiło na podatny grunt. Szkoda tylko, że zdjęcia nie są reprodukowane na lepszej jakości papierze, ale to pewnie znacznie podniosłoby koszty wydania:/

  5. mary POLAND pisze:

    :) ale z flaneurem pojechałaś. aż mi sie studia romanistyczne przypomniały :D kiedy uporczywie starałam sie zapamietac to słowo kojarząc je z flanelą ;)

  6. zosik POLAND pisze:

    No masz, a ja przez pryzmat flaneura analizowałam poczynania bohaterów u pewnego japońskiego reżysera w pracy magisterskiej, toteż pojęcie to jest mi bliskie i mentalnie i w praktyce – uwielbiam włóczyć się po przestrzeni miejskiej

  7. mary POLAND pisze:

    tez uwielbiam :) aaa słowo mi kompletnie z głowy wyleciało :) no ale teraz juz sobie przypomniałam:)

  8. zosik POLAND pisze:

    hihi :P

  9. poczytajka POLAND pisze:

    Melduję, że rynna ma się dobrze :) Na spotkaniu autorskim, w którym miałam przyjemnośc uczestniczyć, pokazywane były aktualne zdjęcia opisywanych miejsc. I aż dziw bierze, ile się przechodziło koło tej rynny, nie wiedząc, że to zabytek :)
    Ja jestem jeszcze przed lekturą, nie mogę się doczekać!
    Pozdrawiam

  10. zosik POLAND pisze:

    Zgadza się :) Ja co prawda (niestety) na spotkaniu nie byłam, czego bardzo żałuję, ale za to udałam się krótko po napisaniu tej noty na Krakowską w wiadome miejsce i faktycznie, to jest ta rynna. Jestem przekonana, że lektura książki duetu Zbroja&Myślik dostarczy Ci wielu przyjemności :-)

  11. poczytajka POLAND pisze:

    Miałaś rację. Świetna lektura i oby więcej takich :) szkoda tylko, że jakość zdjęć jest taka, jaka jest…
    Moje wrażenia z lektury opisałam tu: http://poczytajka.blogspot.com/2010/12/barbara-zbroja-konrad-myslik-nieznany.html. Zapraszam :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>