Generalnie jestem leniwa, więc zamiast wycinać losy (w wiadomej sprawie) postanowiłam posłużyć się, znaną skądinąd w blogosferze, aplikacją o wdzięcznej i wszystko mówiącej nazwie Losuj.
Losuj odwaliło za mnie brudną robotę, wskazując na zwycięzcę, to jest osobę, do której pofrunie „Zatrute ciasteczko” Alana Bradleya…
… której gratuluję! i proszę o adres do wysyłki :-)
Może Cię również zainteresuje:
- Ups… Ten wpis jest jedyny w swym rodzaju ;-)












gratulacje :))
fajny program :)
Żebyś wiedziała, że fajny :-) Nazwałabym go oszczędzaczem czasu ;-)
Nie ja?? :-( Trudno, będę czatować na kolejną książeczkę :D Gratulacje dla zwycięzcy
Niestety tylko jeden egzemplarz miałam do upłynnienia :/
Zaawansowane technologie widzę ;) Gratuluję zwycięzcy.
łał! Ja nie wiedziałabym jak to obsługiwać. ;) ha ha Ale zwycięzcy gratuluję. ;)
a ja dzisiaj cięłam, wypisywałam.. ech. Staromodna jestem :D:D
Gratulacje ^^.
szok! pierwszy raz w życiu wygrałam! chyba nie usnę w nocy!
i jak tu w takiej euforii czytać „Ojca Chrzestnego”?
gratulacje szczesliwej zwyciezyni, ale musze nadmienic jakie ladne tlo spod maszynki losujacej wystaje!
Gratulacje dla szczęśliwego zwycięzcy :)
Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło – widać los chce, żebym od razu w nowe wydanie się zaopatrzyła ;)) Z przeznaczeniem nie wygram, prawda? :P
Czy ta aplikacja przewiduje składanie reklamacji? Bądź choćby jakaś księga skarg i wniosków?;)
Matylda obsługa jest b-a-n-a-l-n-a :-)
Mary :-)))
Marchew gratulacje raz jeszcze!
Maioofko pewnie tak :/ Może maszyna wiedziała, że wolisz to z nową szatą graficzną
Czara wiesz co… Chyba nie? Jest banalnie prosta i wątpię, aby cokolwiek przewidywała
Zosik – to i ja się pozachwycam aplikacją, ale nie tą do losowania. :) Zaintrygowało mnie, że od jakiegoś czasu tytułujesz notki według nowej konwencji, a linki są cały czas według starej – czy to jakiś sprytny device to umożliwia? Czy może najpierw tytułujesz notkę „tytuł autor”, później szybciutko zmieniasz, a link pozostaje? Frapujące. :)
Marigolden i tu mnie masz! WordPress ma możliwość edytowania linku, więc owszem nadaje własny tytuł notkom, a link zmieniam tak, aby znalazł się w nim tytuł książki. Tytuł książki wyświetla się też w wyszukiwarkach, ale to już jakaś wtyczka czarodziejska. Anyway jak chciałabyś przenosić się na wordpressa to służę radą i pomocą :-)
O, nawet nie wiedziałam, że to wordpress. Fajne. W razie czego – zgłoszę się. :)