Dzień Włóczykija

Wieczorem Muminek poszedł nad rzekę, gdzie Włóczykij jak zwykle rozbił swój namiot, żeby powiedzieć mu dobranoc. Włóczykij siedział nad wodą paląc fajkę.
- Czy masz wszystko, czego ci potrzeba?  – zapytał Muminek.
Włóczykij kiwnął głową potakująco.
- Najzupełniej wszystko – powiedział.
Muminek pociągnął nosem.
- Palisz teraz inny tytoń? – spytał. – Trochę przypomina maliny. Czy to dobry gatunek?
- Nie – odparł Włóczykij. – Ale palę go tylko w niedzielę.
- Ach, tak – odparł Muminek zdziwiony. – Prawda, że to niedziela. No, to hej tymczasem, pójdę i położę się!
- Hej, hej! – powiedział Włóczykij.

[Tove Jansson, Lato Muminków, przełożyła Irena Szuch-Wyszomirska, Nasza Księgarnia, Warszawa 1972, s. 197-199]

—————————

23 lipca jest Dniem Włóczykija. Czy można wyobrazić sobie lepszy pretekst do sięgnięcia raz jeszcze po książeczki z Muminkami? Toteż ja, niżej podpisana, dzisiejsze popołudnie spędzę właśnie z „Latem Muminków”

Może Cię również zainteresuje:

Ten wpis został opublikowany w kategorii literacki off topic i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

31 odpowiedzi na „Dzień Włóczykija

  1. czara FRANCE pisze:

    A ja najchętniej poszłabym właśnie w ślady Muminka… A potem wzięła kij się powłóczyła;)
    Książeczki Tove Jansson czytywałam podczas sesji egzaminacyjnych, to było jedyne, co mnie stawiało do pionu.
    Pozdrawiam!

  2. zosik POLAND pisze:

    O tak, Muminki faktycznie stawiają na nogi i podnoszą na duchu :-)

  3. Kala POLAND pisze:

    Powłóczyłam się dziś trochę po mieście :) Wróciłam do domu w sosie własnym :P a teraz czekam na burzę, która sprawi, że oderwę się od literackich blogów i wezmę się za czytanie „Samsary”.

  4. zosik POLAND pisze:

    Tak, tak, literacki blogi to zło i występek…

  5. mary POLAND pisze:

    ooooooooooo nie wiedziałam :)

  6. Tanki POLAND pisze:

    „Zima Muminków” byłaby bardziej terapeutyczna…choć fakt, nie ma tam Włóczykija. Swoją drogą, trudno usiąść nad książką w taki upał…próbuję męczyć „Biografię Głodu” Amelie Nothomb, a wyrażenie „męczyć się” raczej średnio pasuje do książeczek tejże pani, co pokazuje chyba jak źle działa na mnie i pogoda i skoki ciśnienia:[

  7. Anhelli POLAND pisze:

    Nie ma to jak dobra, stara Tove… Wychowywałam się na Opowieściach z Doliny Muminków. Mam nawet jedną czy dwie książeczki na półce. Poszukam :) Zawsze marzyłam, aby żyć jak Włóczykij.

    Pozdrawiam serdecznie :)

  8. chiara76 POLAND pisze:

    Muminki zawsze wskazane. Nie zdziw się zaproszeniem na pewnym serwisie społecznościowym, to byłam ja;)) nie rozkmniniam go i zapomniałam wraz z zaproszeniem wysłać info, że ja to ja;)

  9. zosik POLAND pisze:

    Tanki „Zima Muminków” to jedna z moich najukochańszych książek, tym bardziej, że czytałam ją po raz pierwszy zimą, a i wspomnienia mam tym milsze, że wówczas byłam w Wiedniu. „Biografii głodu” nie znam. W ogóle dawno nic nie czytałam Amelie, więc może to jest jakaś myśl…
    Anhelli ja mam wszystkie tomy, większość w starych wydaniach, które wydębiłam od mojej ciotki. Ale sama zaczęłam czytać Muminki dopiero 3 lata temu i bynajmniej nie czuję się na to za stara…
    Chiara :-)

  10. Ha! Ja też przeczytałam Muminki całkiem niedawno, chyba w zeszłym roku :)

  11. Tanki POLAND pisze:

    I ja w zeszłym! Dostałam całą kolekcję na…Dzień Dziecka. Ale jako dziecko też czytałam.
    Nothomb,hmm… „Biografia głodu” jest autobiograficzna, to kontynuacja „Metafizyki rur”. Ja oprócz rewelacyjnej „Z pokorą i uniżeniem” lubię „Słownik imion własnych” i te bardziej „psychiczne” jej książki: „Kosmetykę wroga” i „Dziennik jaskółki”. Tobie, jako fance kryminałów, mogę polecić „Tak wyszło”. No i „Rtęć” się dobrze czyta.

  12. maleństwo POLAND pisze:

    Ja kocham Muminki, Włóczykija, Mimblę i Paszczaka. |Moja ulubiona część to „Lato w Dolinie Muminków” Do tego jako dziecko miałam słuchowisko na czarnej winylowej płycie pod tym samym tytułem. Coś niebiańskiego!
    Czy nie pogniewasz się Zosiu jeżeli zamieszczę to zdjęcie u siebie? Jest po prostu boskie!

  13. zosik POLAND pisze:

    przewodnikpokrakowie a co czytałaś? Zna/widziała tę książkę: http://katalog.wydawnictwowam.pl/?Page=opis&Id=56064?
    Tanki „Tak wyszło” czytałam (w ubiegłym roku latem?) i mi się nie podobało, ale „Z pokorą i uniżeniem” uwielbiam. „Metafizyka rur” podobała mi się trochę mniej.
    maleństwo u siebie, czyli gdzie? Nie pogniewam się, jak dodasz skąd pochodzi ;-) Ja od lata wolę „Zimę” :]

  14. Chyba wszystko. W domu mam tylko Kometę, ale udałam się do najbliższej biblioteki dziecięcej i wypożyczyłam resztę, upewniwszy się co do kolejności. Włóczykij był jednak moim idolem już wcześniej, tak jeno ze słyszenia znany :)
    Co do linka, widzę pod nim jedynie dwa czasopisma: Posłaniec i Życie duchowe. Otóż, nie znam i co więcej – nie chcę poznać :)))

  15. zosik POLAND pisze:

    maleństwo w takim razie czekam na premierę! :-)
    przewodnikpokrakowie zamiast Posłańca i Życia duchowego powinnaś zobaczyć opis książki duetu Barbara Zbroja i Konrad Myślik „Nieznane portrety Krakowa” i doprawdy nie mam pojęcia czemu nie zobaczyłaś. Brzydka strona WAM. Tak czy siak ciekawa jestem czy już miałaś w ręku to dziełko, bo ja z ogromnym żalem doczytuję je do końca. Bardzo mi się podoba :-)

  16. Ach tak :)
    Otóż nie miałam jeszcze w rękach, poza krótką chwilą w księgarni. Z powodu wydania na książki sporej sumy w tym miesiącu, czekam obecnie na pojawienie się „Nieznanych portretów” w jakiejś litościwej taniej jatce :)
    Natomiast właśnie przed chwileczką skończyłam lekturę innego WAM-owskiego cracovianum, gdzie znalazłam informacje na temat omawianego wcześniej pensjonatu w Lanckoronie :) więc dopiszę je zaraz pod właściwą notką.

  17. zosik POLAND pisze:

    Bez wątpienia jest to książka godna polecenia i posiadania, zresztą coś tam o niej niedługo skrobnę

  18. Tanki POLAND pisze:

    ad. Nothomb – teraz mi się przypomniało, że rzeczywiście pisałaś o tej książce. „Biografia głodu” to kontynuacja „Metafizyki rur”, aczkolwiek bez tej przesadnej egzaltacji – raczej ciekawostki na temat krajów, w których żyła pisarka, a jako córka dyplomaty, odwiedziła ich wiele. Mniej tam może samej Nothomb, a więcej właśnie takich kulturowych smakołyków, co w sumie wychodzi książeczce na dobre. Jednak bardziej podobała mi się kolejna kontynuacja – „Ani z widzenia ani ze słyszenia”. To jest bardzo podobne do „Z pokorą i uniżeniem” (choć zdecydowanie bardziej wolę tę ostatnią”. Generalnie, opisywany jest ten sam rok co w ZPIU, tylko tam była praca w koncernie Yumimoto, a tutaj – płaszczyzna damsko-męska, ale humoru i interesujących spostrzeżeń nie brakuje;)
    Ogólnie, mogę czuć się już oblatana w twórczości tej pani:), bo przeczytałam prawie wszystko, co zostało wydane po polsku – „Higiena mordercy” i „Krasomówca” niedługo pewnie do mnie dojadą i przeczytam, a wtedy zostanie już tylko „Sabotaż miłosny” i książki po francusku (omg…)

  19. zosik POLAND pisze:

    Wygląda na to, że nadeszła pora na odnowienie znajomości z Panią Nothomb. Muszę sprawdzić co mam w domu, bo tą „Biografię głodu” z radością bym teraz przeczytała. Pociesza mnie myśl, że tak czy siak książeczki Amelci są powszechnie dostępne i tanie jak barszcz. Generalnie Tanki ogromne dzięki za przypomnienie mi jej :-)

  20. zosik POLAND pisze:

    Jednak nie mam „Biografii głodu” :( Ale nic to. Jutro udam się na Grodzką do słynnej krakowskiej taniej jatki ;-)

  21. Tanki POLAND pisze:

    „Biografię głodu” to w antykwariatach upolować trzeba, chociaż czasem pojawia się na Allegro – ale też nie tak znowu często…

  22. Hiliko POLAND pisze:

    Wow, przypomniałaś mi o moich ukochanych Muminkach z dzieciństwa. Przeczytałam wszystkie części i jako malutka dziewczyna byłam nimi zachwycona ;)). Mmm… chętnie bym zajrzała jeszcze raz do tej książki. Poważnie, kolejnym razem będąc w bibliotece wezmę sobie któryś tom :)

  23. zosik POLAND pisze:

    Tanki hmmm… poszukam najwyżej w biblio
    Hiliko trzymam Cię za słowo i, wierz mi, będę z premedytacją odwiedzać Twój blog i sprawdzać czy faktycznie wróciłaś do Muminków

  24. Hiliko POLAND pisze:

    Hihi, to ja zapraszam :). Recenzja muminkowa na pewno się nie pojawi, ale jakieś drobne słowo – z pewnością ;).
    Muminki o tej porze już śpią, Zosik też powinna ;)))

  25. zosik POLAND pisze:

    Tak jak mi nakazałaś Hiliko – tak uczyniłam ;)

  26. Hiliko POLAND pisze:

    Widzę, żeś posłuszna woli Bożej ;)))
    A ja czytałam, czytałam do czwartej nad ranem. A koniec „Gwałtu” tuż, tuż .

  27. antonisza POLAND pisze:

    Wbrew pozorom, książka „Nieznany portret Krakowa” to przede wszystkim dzieło Konrada Myślika. Czy Szanowne Panie nie poznają stylu? (c:

  28. zosik POLAND pisze:

    Nie poznają, bo nigdy wcześniej nie miałam przyjemności dzieł czy tam artykułów p. Konrada czytać (więc trudno, abym znała jego styl :P)

  29. Maja POLAND pisze:

    „Mi posiadała zdolność wesołego spędzania czasu na własną rękę i cokolwiek myślała o wiośnie, czy podobała się jej, czy nie, nie miała najmniejszej potrzeby dzielenia się swoimi poglądami na ten temat z kimkolwiek.”

    „Zima Muminków” Tove Jansson

    Jeden z moich ulubionych cytatów, z równie ulubionej muminkowej serii;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>