Groteskowy bestiariusz Daniela Mroza

Czy zastanawiało was kiedyś co wynikłoby z połączenia konia z kotem? Albo krowy z krokodylem? Daniela Mroza ta kwestia wyraźnie nurtowała, a że był  znakomitym rysownikiem swe wyobrażenia  przelał na papier tworząc fascynujący  bestiariusz, w którym koń miękko stąpa na puchatych łapach, a krowa ma krokodyli łeb i zadziornie wyciągniętą łapę z pazurem. Ale stylizowane na XIX wieczne grafiki z podręcznika do zoologii fantazyjne syntezy zwierząt, to nie jedyne pole aktywności Daniela Mroza. Rysownik przez niemal trzydzieści lat związany był z redakcją „Przekroju” tworząc wymyślną szatę graficzną tygodnika, do końca życia projektował charakterystyczne okładki, a poza tym zajmował się teatralną scenografią, plakatem, tworzył kolaże i ilustracje do książek między innymi Franza Kafki („Przemiana”), Stanisława Lema („Cyberiada” i „Bajki robotów”), Jerzego Szaniawskiego (to właśnie on odpowiada za charakterystyczny rys profesora Tutki), Sławomira Mrożka (okładka do „Słonia”) i Jerzego Wittlina („Vademecum erotomana”). Był też wielkim miłośnikiem kotów, które wedle jego słów łagodziły obyczaje.

Szeroki i różnorodny przegląd prac Daniela Mroza można zobaczyć do końca kwietnia w krakowskiej Galerii Starmach. Ich cechą charakterystyczną jest swoboda wyobraźni w połączeniu z drobną kreską przywodząca na myśl klimat starodawnych ilustracji. Mróz nie rysował, on cyzelował. Jego dopracowane do ostatniego detalu kompozycje, pozornie wyrastające z dziewiętnastowiecznej stylistyki, podporządkowane były pure nonsensownej koncepcji świata. To feeria groteskowych postaci przefiltrowane przez surrealistyczne pomysły.  Mróz chętnie bawił się skojarzeniami i metaforą, czerpał z skarbczyka kultury, wyciągając z niej ikony (na przykład wizerunek Wenus z Milo czy pegaza), które następnie przetwarzał, dekonstruował i osadzał w świeżym kontekście. Jego prace mają subtelnie erotyczny charakter, aczkolwiek jest to golizna z przymrużeniem oka.

A jednak w tych w gruncie rzeczy dowcipnych rysunkach i kolażach kryje się coś specyficznie niepokojącego. Mroza wyraźnie fascynowały dłonie oderwane od korpusu (w tym słynna rączka – kierunkowskaz, winieta z „Przekroju”, zresztą wielokrotnie przez twórcę przerabiana w ornamenty zwieńczone wskazującym paluszkiem), upiorne zwierzęta i hybrydy (vide na przykład biuściaste koty), człekokształtne potwory, pokawałkowane ciała. Wszystko to podane w rygorystycznie eleganckiej i wysublimowanej formie, o żadnej makabrze mowy nie ma, a jednak podskórny niepokój pozostaje.

Krótko mówiąc: uczta dla oczu i ducha.

Daniel Mróz -wystawa czynna od 20 marca do 30 kwietnia 2010  Galeria Starmach, ul. Węgierska 5, Kraków

Może Cię również zainteresuje:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Sztuki wizualne, Varia i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Groteskowy bestiariusz Daniela Mroza

  1. peek-a-boo POLAND pisze:

    Przypomina mi to rysunki Topora. Zreszta Panowie chyba nalezeli do tego smego pokolenia, tak mniej więcej.

  2. To może być ciekawe. Lubię takie prace, gdy widz ma pełne pole do popisu nad interpretacją. :)

  3. kropka POLAND pisze:

    Na mnie takie prace działają przygnębiająco, ale miłośnikom kotów się wszystko wybacza ;)

  4. moni POLAND pisze:

    peek-a-boo to doskonałe porównanie! ale mi przypomniały się też strony „Przekroju”, a jakże:)

    i jeszcze jedno …. a niech będzie nawet TU …. NIE! NIE UWIERZYSZ ZOSIK! Teraz kiedy pisałam komentarz zadzwonił listonosz Z KSIĄŻKĄ OD CIEBIE! Pewnie dziwił się czemu tak się śmieję:))
    …ok, wracam do tego co chciałam napisać.
    To taki komentarz dla wszystkich zaglądających na Lekturki – kiedy czytam teksty z Twojego bloga Zosiu czuję się jakbym zaczynała czytać książkę, jakbym ją już trzymała na kolanach i wtapiała się w fabułę. To FANTASTYCZNE uczucie! Dziękuję Ci za tę radość z czytania i za książkę M. Mazzucco:)

  5. zosik POLAND pisze:

    Moni przepraszam za opóźnienie w wysyłce. Siły wyższe – tyle tylko mam na swe nędzne usprawiedliwienie, ale cieszę się, że książka doszła i mam nadzieję, że lektura dostarczy ci tyle samo przyjemności co mi :-)

  6. moni POLAND pisze:

    Zosik ależ nic się nie stało! Nic się nie opóźniło:) A książka JEST FANTASTYCZNA! Brzydko napiszę teraz: przez Ciebie* zaprzestałam pracy do tekstu o Nabokovie i również przez Ciebie* jestem rozerwana między książką Mazzucco a Roach:(! czytam je na zmianę:))

    *w pozytywnym tego słowa znaczeniu oczywiście:))

    Pozdrawiam cieplutko

  7. zosik POLAND pisze:

    To cudnie! Cieszę się, że książka ci podchodzi :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>