<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: &#8222;Udręki pewnej kasjerki&#8221; Anna Sam</title>
	<atom:link href="http://lekturki.com/2010/02/udreki-pewnej-kasjerki-anna-sam/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://lekturki.com/2010/02/udreki-pewnej-kasjerki-anna-sam/</link>
	<description>Zapis namiętności czytania - blog Zofii Jurczak</description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 Feb 2012 19:54:04 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: sprzedawca</title>
		<link>http://lekturki.com/2010/02/udreki-pewnej-kasjerki-anna-sam/comment-page-1/#comment-15907</link>
		<dc:creator>sprzedawca</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Jul 2010 12:49:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=1151#comment-15907</guid>
		<description>Polska wersja książki &gt;&gt;Hipermarket - widziane z drugiej strony&quot; www.hiper-market.blog.onet.pl</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Polska wersja książki &gt;&gt;Hipermarket &#8211; widziane z drugiej strony&#8221; <a href="http://www.hiper-market.blog.onet.pl" rel="nofollow">http://www.hiper-market.blog.onet.pl</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: złosnica</title>
		<link>http://lekturki.com/2010/02/udreki-pewnej-kasjerki-anna-sam/comment-page-1/#comment-15059</link>
		<dc:creator>złosnica</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 Apr 2010 10:55:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=1151#comment-15059</guid>
		<description>Każdy narzeka na obsługę w sklepie prawda? Bo tak jest najlepiej… Zmieszać z błotem bo przecież i tak Ci ekspedientka nie odpysknie bo boi się że straci pracę. Ktoś mówi tutaj o chamstwie bo się nie powie dzień dobry? A jak nazwać w takim razie zachowanie kiedy panie wchodzą do sklepu zrzucają coś strącając tą rzecz swoją „maleńką” torebką ze skóry albo futrem z norek a potem spojrzą się bo doskonale zdają sobie sprawę z tego że to one ale przecież to ty tu jesteś od brudnej roboty, podnieś za nią bo ona właśnie wyszła od kosmetyczki albo za bardzo by się nagimnastykowała. Podziwiam ekspedientki które znoszą to wszystko i muszą wystawać tam po 9, 10 godzin i jeszcze się uśmiechać. Nie dziwie się że czasami nie mają ochoty kłaniać się w pas i powiedzieć „dzień dobry” choć przyznam że to dowód kultury osobistej i wychowania ale bez przesady.. Nie raz byłam świadkiem jak to właśnie klientki zagrały nieładnie a potem takie dziwne komentarze. To tyle co mam do powiedzenia na temat chamstwa.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Każdy narzeka na obsługę w sklepie prawda? Bo tak jest najlepiej… Zmieszać z błotem bo przecież i tak Ci ekspedientka nie odpysknie bo boi się że straci pracę. Ktoś mówi tutaj o chamstwie bo się nie powie dzień dobry? A jak nazwać w takim razie zachowanie kiedy panie wchodzą do sklepu zrzucają coś strącając tą rzecz swoją „maleńką” torebką ze skóry albo futrem z norek a potem spojrzą się bo doskonale zdają sobie sprawę z tego że to one ale przecież to ty tu jesteś od brudnej roboty, podnieś za nią bo ona właśnie wyszła od kosmetyczki albo za bardzo by się nagimnastykowała. Podziwiam ekspedientki które znoszą to wszystko i muszą wystawać tam po 9, 10 godzin i jeszcze się uśmiechać. Nie dziwie się że czasami nie mają ochoty kłaniać się w pas i powiedzieć „dzień dobry” choć przyznam że to dowód kultury osobistej i wychowania ale bez przesady.. Nie raz byłam świadkiem jak to właśnie klientki zagrały nieładnie a potem takie dziwne komentarze. To tyle co mam do powiedzenia na temat chamstwa.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ilona</title>
		<link>http://lekturki.com/2010/02/udreki-pewnej-kasjerki-anna-sam/comment-page-1/#comment-15000</link>
		<dc:creator>ilona</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 01 Apr 2010 19:22:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=1151#comment-15000</guid>
		<description>Ja po nie całym roku pracy w markecie na kasie miałam tak samo zamiar napisać o tym książkę, były już &quot;szkice&quot;, ale psychicznie nie wytrzymałam po pracy mysleć i pisać jeszcze o niej. Ano właśnie, kasjerka widzi i czuje co się dzieje na około, a niektórym się wydaje, jakby byli w markecie anonimowi, że to co tam zrobią powiedzą jako klienci nie zostanie przez innych ludzi zauważone, ale jest , oj jest..</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja po nie całym roku pracy w markecie na kasie miałam tak samo zamiar napisać o tym książkę, były już &#8222;szkice&#8221;, ale psychicznie nie wytrzymałam po pracy mysleć i pisać jeszcze o niej. Ano właśnie, kasjerka widzi i czuje co się dzieje na około, a niektórym się wydaje, jakby byli w markecie anonimowi, że to co tam zrobią powiedzą jako klienci nie zostanie przez innych ludzi zauważone, ale jest , oj jest..</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: byłam kasjerką</title>
		<link>http://lekturki.com/2010/02/udreki-pewnej-kasjerki-anna-sam/comment-page-1/#comment-14500</link>
		<dc:creator>byłam kasjerką</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 10:05:09 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=1151#comment-14500</guid>
		<description>CZARA-kulturalna osoba mówi&quot;dzień dobry&quot;przychodząc do kogoś..to TY przychodzisz do sklepu i podchodzisz do kasjerki,a nie odwrotnie,więc pierwsza powinnaś się odezwać-ja początkowo mówiłam to pierwsza do klientów,ale przestałam,bo9 z 10 udawało głuchych..na szczęście nie muszę już tak zarabiać na życie i znosić takiego chamstwa</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>CZARA-kulturalna osoba mówi&#8221;dzień dobry&#8221;przychodząc do kogoś..to TY przychodzisz do sklepu i podchodzisz do kasjerki,a nie odwrotnie,więc pierwsza powinnaś się odezwać-ja początkowo mówiłam to pierwsza do klientów,ale przestałam,bo9 z 10 udawało głuchych..na szczęście nie muszę już tak zarabiać na życie i znosić takiego chamstwa</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: zosik</title>
		<link>http://lekturki.com/2010/02/udreki-pewnej-kasjerki-anna-sam/comment-page-1/#comment-14425</link>
		<dc:creator>zosik</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 13 Feb 2010 16:45:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=1151#comment-14425</guid>
		<description>&lt;strong&gt;Czara&lt;/strong&gt; dokładnie. Taka praca uczy pokory, której każdemu, nawet profesorowi, trochę się przyda
&lt;strong&gt;Bernadetto&lt;/strong&gt; dziękuję! To bardzo miłe :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Czara</strong> dokładnie. Taka praca uczy pokory, której każdemu, nawet profesorowi, trochę się przyda<br />
<strong>Bernadetto</strong> dziękuję! To bardzo miłe :-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bernadetta Darska</title>
		<link>http://lekturki.com/2010/02/udreki-pewnej-kasjerki-anna-sam/comment-page-1/#comment-14422</link>
		<dc:creator>Bernadetta Darska</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Feb 2010 22:39:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=1151#comment-14422</guid>
		<description>Zapraszam na mój blog po wyróżnienie. :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zapraszam na mój blog po wyróżnienie. :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: czara</title>
		<link>http://lekturki.com/2010/02/udreki-pewnej-kasjerki-anna-sam/comment-page-1/#comment-14418</link>
		<dc:creator>czara</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Feb 2010 17:37:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=1151#comment-14418</guid>
		<description>@Zosiku, moja wyobraźnia też mnie tu przerasta. Mój kolega robił to dorywczo na studiach, wieczorami. Ale przestał od kiedy musiał obsłużyć naszego profesora, który zakpił sobie, że właśnie taka kariera czeka absolwentów UJ... Ja bym natomiast posadziła tam tego profesora, choćby na jeden dzień.

@Inga - nie zdarza mi się NIE powiedzieć &quot;dzień dobry&quot; komukolwiek, z kim wchodzę w interakcję. Nie potrafię traktować kasjerek jako bezosobowych przedłużeń skanera. Po prostu trudno mi znieść chamstwo, a za takie uważam brak odpowiedzi na powitanie czy zwykłe &quot;dziękuję&quot; jako koniec transakcji. Też nie jestem tylko przedłużeniem koszyka na zakupy. ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Zosiku, moja wyobraźnia też mnie tu przerasta. Mój kolega robił to dorywczo na studiach, wieczorami. Ale przestał od kiedy musiał obsłużyć naszego profesora, który zakpił sobie, że właśnie taka kariera czeka absolwentów UJ&#8230; Ja bym natomiast posadziła tam tego profesora, choćby na jeden dzień.</p>
<p>@Inga &#8211; nie zdarza mi się NIE powiedzieć &#8222;dzień dobry&#8221; komukolwiek, z kim wchodzę w interakcję. Nie potrafię traktować kasjerek jako bezosobowych przedłużeń skanera. Po prostu trudno mi znieść chamstwo, a za takie uważam brak odpowiedzi na powitanie czy zwykłe &#8222;dziękuję&#8221; jako koniec transakcji. Też nie jestem tylko przedłużeniem koszyka na zakupy. ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: zosik</title>
		<link>http://lekturki.com/2010/02/udreki-pewnej-kasjerki-anna-sam/comment-page-1/#comment-14416</link>
		<dc:creator>zosik</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Feb 2010 12:10:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=1151#comment-14416</guid>
		<description>&lt;strong&gt;Czara&lt;/strong&gt; osiem lat to jak tortury. Mi trudno sobie wyobrazić takie poświęcenie osoby wykształconej, z wyższym wykształceniem, która przez x-lat edukowała się, po to, aby skończyć za ladą czy tam taśmą. 
&lt;strong&gt;Ingo&lt;/strong&gt; a ja bardziej potraktowałam &quot;Udręki pewnej kasjerki&quot; jako antropologiczny eksperyment, trochę tak jak pisała zacytowana na skrzydełku Sylwia Chutnik.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Czara</strong> osiem lat to jak tortury. Mi trudno sobie wyobrazić takie poświęcenie osoby wykształconej, z wyższym wykształceniem, która przez x-lat edukowała się, po to, aby skończyć za ladą czy tam taśmą.<br />
<strong>Ingo</strong> a ja bardziej potraktowałam &#8222;Udręki pewnej kasjerki&#8221; jako antropologiczny eksperyment, trochę tak jak pisała zacytowana na skrzydełku Sylwia Chutnik.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Inga</title>
		<link>http://lekturki.com/2010/02/udreki-pewnej-kasjerki-anna-sam/comment-page-1/#comment-14413</link>
		<dc:creator>Inga</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Feb 2010 10:33:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=1151#comment-14413</guid>
		<description>Hmmm... chyba nie zaszkodzi czasem samej powiedzieć &quot;dzień dobry&quot;? Po lekturze tej książki moja empatia dla kasjerek wzrosła o 1000%.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hmmm&#8230; chyba nie zaszkodzi czasem samej powiedzieć &#8222;dzień dobry&#8221;? Po lekturze tej książki moja empatia dla kasjerek wzrosła o 1000%.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: czara</title>
		<link>http://lekturki.com/2010/02/udreki-pewnej-kasjerki-anna-sam/comment-page-1/#comment-14411</link>
		<dc:creator>czara</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Feb 2010 10:26:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=1151#comment-14411</guid>
		<description>Trochę przeraziła mnie ta wizja... Rozumiem dorywczą pracę... ale osiem lat??? No tak, ja dla kasjerek bywam dość trudna, od momentu w którym nie usłyszę &quot;dzień dobry&quot; gdy zaczyna skanować moje zakupy... Co u nas zdarza sie nagmninnie przecież.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Trochę przeraziła mnie ta wizja&#8230; Rozumiem dorywczą pracę&#8230; ale osiem lat??? No tak, ja dla kasjerek bywam dość trudna, od momentu w którym nie usłyszę &#8222;dzień dobry&#8221; gdy zaczyna skanować moje zakupy&#8230; Co u nas zdarza sie nagmninnie przecież.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

