Pan Kielonek w Lokatorze
Żeby napisać dobrą powieść trzeba mieć trochę nie po kolei w głowie nonszalancko twierdzi Alain Mabanckou. Szybko się jednak zreflektował i dodał, że trzeba również być czytelnikiem, bo pisarz to czytelnik, którego złości pisarska nieporadność innych i postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Z kolei sam akt pisania jest dla niego przede wszystkim sposobem na przezwyciężenie samotności, ale i lekiem na tęsknotę za rodzinnym Kongiem.

Poza tym Alain Maboncku zna twórczość Witolda Gombrowicza, w dzieciństwie postanowił napisać „Czarnego Małego Księcia” (od oryginału autorstwa Saint Exupery’ego odróżniał go kolor czarny wstawiony w miejsce białego), a w szkole średniej musiał rysować Polskę.
Tych oraz wielu, wielu innych dykteryjek można było posłuchać dziś w krakowskim klubie Lokator z ust samego Alain. Autor szalonego „Kielonka” oraz „African Psycho” oko w oko okazuje się być nie tylko oczytanym erudytą, ale i osobą dowcipną i sympatyczną. Sprytnie krążył wokół zadanych mu pytań nigdy nie dając odpowiedzi wprost, chętnie i często odwoływał się do własnej przeszłości, ale zasadniczo powiedział tylko to na co miał ochotę. Pięknie się też nam podlizał stwierdzając, że prawdziwa siła literatury tkwi w czytelnikach, a nie pisarzach.

I jeszcze jedno. Obiecał, że jeszcze przyjedzie do Polski. Trzymam go zatem za słowo :-)









Czyli jednym słowem, miło spędziłaś czas w towarzystwie tego jakże ciekawego człowieka. Żałuję, że ja mieszkam tak daleko, chętnie wpadałbym na takie spotkanie. Ileż ciekawych ludzi można spotkać, ile można się dowiedzieć. Takie spotkania są naprawdę bombowe :)
I dlatego właśnie (rzadko, bo rzadko), zazdroszczę ludziom zamieszkiwania w miastach :)
oooo zazdroszczę takich spotkań literackich!!! Mieszkam w Poznaniu ale nigdy nic nie wiem o takich spotkaniach. No właśnie- skąd wiadomo gdzie jakiś autor się pojawia?
Med-Ola, ja mieszkam w Gdańsku, a też nigdy nie wiem gdzie takie spotkania są :((
Dla chętnych – na tej stronie zebrane są spotkania autorskie z pisarzami:
http://www.gandalf.com.pl/wiadomosci/spotkania/
Pewnie są też inne, lepiej „zaopatrzone” strony, ale nie natknęłam na nie a na tą już tak :)
Tak z ciekawości: czemu musiał rysować Polskę akurat? ;)
Vampire_Slayer dokładnie, to był bardzo miły wieczór
Bazyl faktycznie jest to jedna z nielicznych zalet ;-) Ja bym dorzuciła do tego jeszcze duże księgarnia
med-ola wiesz co ja też w sumie dowiedziałam się o tym przypadkiem. Linka do info o pobycie Mabanckou w Polsce zostawiono mi w komentarzach. Myślę, że niezłym rozwiązaniem jest zapisać się do newsletterów rozsyłanych przez wydawnictwa.
Kropka super! Właściwie nie powiedział czemu. Taki był prikaz od nauczycieli ;-)
Przegapiłam :(
Gato szkoda :(
Pozostaw swoj komentarz.
Lekturki są też tu
Lekturki na wynos
Rysunek © Zosia Frankowska
Tagi
W torebce
"Loteria" Shirley Jackson
oraz
"Gypsy Masala" Preethi Nair
Zajrzyj
Kategorie wpisów
Archiwum
Książka miesiąca
Luty: "Betonowy ogród" Ian McEwan
Marzec: "Sztywniak" Mary Roach
Kwiecień: "Spokojne niedzielne popołudnie" Hanna Krall oraz "Podejrzenia pana Whichera" Kate Summerscale
Maj "Dowody na istnienie" Hanna Krall
Czerwiec "Zagubieni" Daniel Mendelsohn
Lipiec "Moje życie we Francji" Julia Child
Ostatnie posty
Najnowsze komentarze
Najczęściej czytane