I odkurzania półek właśnie dobiegł końca.
Już jakiś czas temu niecnie uknułam, że drugie urodziny Lekturek będą świetnym pretekstem, aby odświeżyć to i owo. Zawczasu zatem poprosiłam o pomoc moją drogą utalentowaną imienniczkę Zosię Frankowską o przygotowanie grafiki, która będzie nowym logiem blogu. Efekty przeszły moje najśmielsze oczekiwania (i tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że ku zwróciłam się do właściwej osoby), a nowe logo zainspirowało mnie do szukania zupełnie innego wyglądu niż początkowo zamierzałam. Stąd ten czasowy poślizg, bo urodziny były w miniony piątek 25-ego, a nową (jeszcze betę! zatem nieskończoną) wersję pokazuję dopiero dziś.
Sporo rzeczy wymaga jeszcze dopracowania, a i z pewnych rozwiązań nie jestem do końca zadowolona, zatem spodziewajcie się, że Lekturki będą w najbliższym czasie ewoluować, nie mniej jednak jestem przekonana, że są doprowadzone do stanu używalności, który pozwala na dokonanie ich nowej odsłony.
Dziękuję Zosi i mojemu Mężowi za nieocenioną pomoc :)
Może Cię również zainteresuje:
- Ups… Ten wpis jest jedyny w swym rodzaju ;-)










hmm. Dziwi mnie, czemu użyłaś koślawego szkicu, skoro wysłałam już „dopieszczoną” wersję ;-)
Bo ten „koślawy” szkic (po pierwsze on wcale nie jest koślawy!) ma w sobie mnóstwo uroku i strasznie mi się podoba :)
Bardzo mi się podoba: czytelnie, estetycznie i profesjonalnie. Mała Mi – urocza! :)) Brakuje mi jedynie szampana, z ktorego strzelałaś, o ile się nie mylę, w zeszłym roku ;)))
To co? Sto lat Lekturkom!
Świetna robota:)
Przepraszam, że tak się wtrącę, ale to co się dzieje ostatnio na blogach, te wszystkie metamorfozy są straszliwe zaskakujące. Cóż ja mogę Zosiu powiedzieć? Niestety, nic oryginalnego a więc krótkie i treściwe słowa: rewelacja goni rewelację :)
Inblanco dziękuję :) Szampan będzie, jak uzyskać zamierzony cel, ale jeszcze sporo pracy przede mną :(
KrzysztofUW moja zmiana była zaplanowana wieki temu i chyba wynika przede wszystkim z tego, że na dawny wygląd już wprost patrzeć nie mogłam. Cieszę się, że się podoba :)
Jak inaczej… jak ładnie! Trochę mi zajmie, zanim się przyzwyczaję do nowej wersji i połapię we wszystkim, ale zmiana jest fajna :) Oczywiście gratuluję drugich urodzin i dalszego miłego pisania życzę!
Mandżuria ja też muszę się przyzwyczaić ;-)
Zosiu -słodko! Szkoda, że nie widzisz teraz mojej miny – uśmiecham się cały czas – takie to wszystko u Ciebie ładne :-)))Gratuluję rocznicy!
jeeeejku co za okropny (GR)avatar-biegne po inny
Wow, jak tu inaczej :) Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy!
Ojej, jak inaczej. Weszłam tu i zastanawiałam się dlaczego czytnik przekierował mnie na złą stronę, ale to jednak właściwa. Przyzwyczaiłam się do tej czerwieni u Ciebie, ale ładnie. No, bardzo ładnie. Znowu przestało mi się podobać u mnie.
Sto lat.
eeech… starsza wersja była bardziej przyjazna użytkownikowi… będę się musiała przyzwyczaić… zresztą, czemu tu tak strasznie szaro?
Oj tam szaro od razu :P Z braku nadmiernej ilosci wolnego czasu nie wszystko jest jeszcze zrobione. Mnie juz uszy bola od ciagniecia mnie w kolko do zmian w kodzie, ale obiecuje ze w najblizszym czasie wszelkie niedociagniecia postaram sie naprawic, ale first things, first.
zosik, jest super! naprawde bardzo mi sie podoba, a rysunki Zosi Frankowskiej to mistrzostwo :) Z wiadomych wzgledow (ek-hem ;)) nie chce krytykowac starego szablonu, ale ten sprawil, ze blog wyglada jak profesjonalny -a jednoczesnie bardzo ‘fajny’ – serwis o ksiazkach! Gratulacje – no i ‘Happy Birthday Lekturki!’ ;)
To czekam na ciąg dalszy zmian :)Jest interesująco.
Piękne :D Mnie się tu podoba niesamowicie, choć trzeba się będzie przyzwyczaić – ale kto nie lubi nowości?? :D
Przedtem mi się podobało, teraz też mi się podoba :) A grafiki śliczne!
Twój blog był jednym z pierwszych blogów o książkach, które zaczęłam czytać. Gratuluję rocznicy. Ja akurat bardzo się przyzwyczajam do pierwotnych layoutów i pewnie będzie mi trochę kotka rozpartego na kanapce brakować. Ale nowe rysunki są bardzo ładne :)
Pozdrawiam :)
Zosiku, nasze blogi maja niemal tak samo dlugi staz – ja obchodzilam urodziny swojego wczoraj (a wlasciwie nie obchodzilam, zapomnialam o nich). Gratuluje!
Co do nowej szaty to podoba mi sie i nie podoba, przepraszam za szczerosc. Podobaja mi sie bardzo rysunki Zosi, ale nie podoba mi sie (moze to sie zmieni), ze jest zimno, kolorystycznie zimno. Lubilam te czerwone ciepelko :) Troszke ta wersja przypomina portal, a nie blog i to tez maly zarzut. Na pewno taki porzadek pomaga w szukaniu, ale jako stala czytelniczka lubilam wersje moze mniej profesjonalna, ale przyjazniejsza, przynajmniej dla mojego oka.
Pozdrawiam cieplo!
o, Zosik pomalowała ściany na biało i zawiesila obrazki ;). Tylko ze teraz trzeba klikac zeby przeczytac cała notke, to baaaaaardzo meczace ;p
O ja cie krece, a kto mi taka gębusie przyprawił? buuuuu :(
Grafiki prześliczne :)) Ale do nowego wyglądu będę się musiała przyzwyczaić, bo lubiłam czerwoną wersję :) Gratuluję rocznicy!! :)
Aaa teraz trochę się obawiam jaką mi minę przydzieli … ;)
O raju, obawy były uzasadnione …. :/
Zobaczmy, czy coś się poprawiło z moim komentowaniem:)
o, nareszcie, mogę komentować i się wyświetla. Ja to nawet nic szczególnego nie mam do powiedzenia, tylko chciałam pogratulować jasności na stronie- przedtem było dość ponuro.
I jeszcze pytanko ad hoc- skąd ludzie biorą te śmieszne awatarki? Mam na myśli te animowane.
Moni :) Domyślam się, że to Twoje liczko ;) Gravatary wyłączyłam :)
Czara dziękuję!
Karolina.ja jest przede wszystkim inaczej, bo opatrzyła mi się poprzednia szata i potrzebowałam zmian, a od dawna marzyły mi się białe ściany :)
Alli stara wersja była typowem blogiem, w nowym szablonie chcę wykorzystać możliwości jakie daje zupełnie inny układ. Sama muszę się do niego przyzwyczaić :)
Goraca mi się już mój poprzedni szablon znudził i opatrzył :P Nie zmieniałam go od… półtora roku? Przy czym serwisu o książkach nie mam zamiaru robić, ale bloga podać w nieco innej formie i owszem. Dziękuję za życzenia.
Nutta teraz będzie przede wszystkim dopieszczanie i poprawianie wyglądu. Wbrew pozorom zostało tego jeszcze całkiem sporo.
Gato ja też muszę się przyzwyczaić :)
Lilithin co do grafiki to ukłony w stronę niezastąpionej Zosi Frankowskiej
Gosiu mi też trochę będzie brakować kota, ale uważam, że zmiany są potrzebne :)
Chihiro faktycznie. Dwa lata to szmat czasu. Ja sama sobie się dziwię, że tak długo wytrwałam. I jestem Ci wdzięczna za szczerą opinię :) Chłód kolorystyczny to celowy i przemyślany zabieg, a w celu ocieplenia go poprosiłam Zosię o rysunki, więc nie jest tak zupełnie zimno, bo i takie elementy są. Nowy układ powiedziałabym, że jest bardziej jest magazynowy niż portalowy. Wciąż myślę nad wykorzystaniem jego nowych możliwości, ale najnowsze notki (tyle, że nie całe) wciąż wyświetlają się kolejno po lewej stronie. Myślę, że z czasem Chihiro się przyzwyczaisz :)
Peek nie przesadzaj ;-) Teraz nie trzeba przewijać kilometrów strony. Gębusie przyprawił Ci Gravatar :D Ale już je wyłączyłam.
Neta :] Zapewniam Cię, że ja w tym przydzielaniu awatarów nie brałam udziału :)
Kalio uff to dobrze :)
A mnie sie jednak bardziej podobala poprzednia wersja.
Podobnie jak chichiro uwazam, ze teraz to wyglada bardziej jak portal niz blog. No i duzo tych roznych linkow oraz polskich i angielskich slow, co stwarza wrazenie balaganu. Chyba bym sie pozbyla niektorych, albo umiescila je bardziej z boku.
Nie wiem tez teraz co u Ciebie w torebce a co na stoliku nocnym? :)
Za to podobaja mi sie nowe rysunki.
Nie mniej jednak zycze powodzenia i dalszych ciekawych tekstow.
PS. Jednak wiem co w torebce, tylko od razu nie zauwazylam. :)
Droga Zosiu ! Wchodzę na stronę, a tu co ?! Takie cudo.. Zadziwiłaś mnie zupełnie. Nowa wersja strony jest przecudna, przejrzysta, prosta, ale efektowna zarazem.
Gratulacje !
PS. Duże uznanie dla drugiej Zosi, za wspaniałe ilustracje :)
zaglądałam, zaglądałam, ale przerwa trwała a teraz mówię zajrzę i voila;)
Matali przyzwyczaisz się ;-) Poza tym to nie szata zdobi blog :]
Vampire_Slayer dziękuję za wyrazy uznania :)
Chiara :-)
Zosiu a liczko moje prawda to – ale zanim ono się pojawiło wyskoczył gravatar z ogromnymi kłami! :) teraz jest OK, choć komentarz nie pasuje :)))))
Jesli chodzi o angielskie slowka, to od wczoraj proponuje uzyc do skutku skrotu „Ctrl+F5″ by odswiezyc strone. Wiekszosc tekstow wreszcie ma polskie ogonki jest kodowana w UTF wiec na wiekszosci globu winno byc ok. Zauwazylem rowniez ze w naszej ulubionej przegladarce IE rozjechala sie strona glowna, aczkolwiek ufam ze wiekszosc z Was jednak uzywa FF, co widac po statystykach. W najblizszym czasie tym co sie jednak na FF przestawic nie moga, postaram sie naprawic ten lekki rozjazd.
Jakie fajne zmiany. :)
Cóż za gruntowny jesienny remont! A już myślałam, że pomyliłam adres :)
Zosiku,
przede wszystkim sto lat dla Twojego bloga!!! ;)
Jestem od czytania go tak uzależniona, że aż się mocno przestraszyłam tym chwilowym brakiem dostępu… A potem kolejna niespodzianka ;)Zmiany są moim zdaniem interesujące, choć potrzeba nam, Twoim czytelnikom czasu, żeby się do nich przyzwyczaić ;) Do braku czerwieni też ;)Niemniej gratuluję autorce świetnych rysunków, a Tobie życzę mnóstwa pomysłów na kolejne ciekawe lekturki i fascynujące ich recenzje.
Wszystkiego dobrego ;)
Bernadetto :)
Daria w sumie porządki robi się na wiosnę, ale nie chciałam już tyle czekać
Mistralko zdaję sobie sprawę, że zmiana jest dość, hmm, radykalna? To chyba dobre słowo, ale jestem przekonana, że nam wszystkim wyjdzie to na dobre :)
Adres sprawdzałam, czy aby dobrze trafiłam, taka radykalna zmiana nastąpiła. Gratulacje z okazji 2. rocznicy!
Ale mnie zmiany zaskoczyły! Ja wolałam poprzednią wersję, lubię jak cała notka jest widoczna od razu na głównej stronie, ale i tu będę z wielką chęcią zaglądać!
Bruixa wróciłaś do blogowania! Jak fajnie :)
Aniu cieszę się :)
Oj a i ja lubiłam bardzo, bardzo wersję czerwoną. Zdanie mam podobne do Matali i tęskinię za starą wersją. Czy to konserwatyzm? Ale za to gratulacje dla rysowniczki. Może dla smutasów jakiś kolor do wyboru?