Wpisu nie będzie

Dziś przynajmniej, bo niektórzy pacyfikują mój recenzencki trud…


Może Cię również zainteresuje:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Foto, Rozmaitości i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 odpowiedzi na „Wpisu nie będzie

  1. chiara76 POLAND pisze:

    cudo, cudo;))) prosimy o głaski w naszym imieniu…

  2. rr-odkowa POLAND pisze:

    No bo ile można pisać zamiast zajmować się kotem. W końcu kotu też się coś od życia należy, prawda? ;-)
    Ps. Bardzo wydoroślał od ostatnich zdjęć :-)

  3. matylda_ab POLAND pisze:

    Czyżby kotek wysyłał Cię na przymusowy urlop?

  4. zosik POLAND pisze:

    Chiara załatwione :) Kot będzie zachwycony :)
    Zosia link mi się nie otwiera :(
    Rr-odkowa prawda, prawda. I faktycznie wydoroślał, jakby nie patrzeć to już roczny kot.
    Matylda coś w tym stylu, bo ostatnio nagminnie uwala mi się na komputerze.

  5. kalio POLAND pisze:

    To ja muszę kiedyś też się pochwalić moim dziesięcioletnim Mecenasem. On woli leżeć na papierze niż na klawiaturze- np. na otwartej książce.

  6. nutta POLAND pisze:

    A może nasłuchuje, co w komputerze (świecie)piszczy?

  7. mary POLAND pisze:

    ;) śliczny i kochany :)))
    hehe, dobrze Cie rozumiem … ;) ale OLAŁ PIES że tak powiem ;)))

  8. niebieski ptak POLAND pisze:

    Raczej potraktował komp niczym leżak a wyraźnie interesują go kabelki, widocznie lubi plątać nie tylko w zeznaniach!

  9. zosik POLAND pisze:

    Kalio koniecznie!
    Nutta a kto go tam wie ;-)
    Mary hihi :)
    Niebieski ptaku ja bym raczej powiedziała, że zdradza pewne inklinacje ku klawiaturom koniecznie uruchomionych komputerów. Uwielbia po nich łazić albo tak jak tu się wylegiwać ;-)

  10. moni POLAND pisze:

    miałam kiedyś kotka, ale przyszedł zły pan i zrobił mu krzywdę :-(((( zły pan!!!!
    Ale wczoraj miałam niesamowite przeżycie z kotkami, jeszcze nigdy mnie coś takiego nie spotkało – ponieważ nie mogłam wczoraj podjechać pod dom, zostawiłam samochód na oddalonym parkingu i oczywiście zapomniałam zabrać jakiegos waznego dokumentu. Udałam się więc po ten świstek, a za mną cztery koty. Koty były przerazone szczekającym za płotem psem więc chyba mnie potraktowały jako obrońcę i podążały za mną a raczej przede mną, po dwa z każdej strony, wybiegały kilka kroków do przodu po czym przystawały ogladając się czy aby idę, kiedy weszłam do auta one usiadły półkolem cierpliwie czekając. W drodze porotnej sytuacja wygladała dokładnie tak samo. Te wczorajsze kotki wyglądały jak moja eskorta (włączyły nawet „mruczący” sygnał)- tylko, że to one bały się psiaka!

  11. zosik POLAND pisze:

    Moni!!! :-)

  12. Monie_pl UNITED STATES pisze:

    Sliczny ten pacyfista. Tez mam takowego…. i chodzi, i ogonem zaczepia i mruczy i w koncu siada na laptopie… i juz. Jestes usprawiedliwiona! :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>