Grubasy

Ostatnio prześladują mnie grubasy :-) Ale kochanych stroniczek nigdy za wiele, prawda? Zatem pozwólcie, że przedstawię kolejno od góry:

1. „Padam na twarz” Rebeccki Eckler. Pamiętacie burzę jaką wywołała pierwsza powieść tej Pani? Wrodzona przekora każe mi sprawdzić co warta jest jej kontynuacja.
2. „Prawda o sprawie Savolty” Eduardo Mendoza. Po Mendozie mistrzu pure nonsensu i dowcipu przyszła pora na Mendozę poważnego.
3. „Przewodnik po królestwie ptaków Afryki Wschodniej” Nicholasa Draysona. Dziś skończyłam czytać i jestem mile zaskoczona. Recenzja już niedługo.
4. „Miłość za kilka włosów” Mohammed Mrabet. Już wiecie co o niej myślę
5. „Muzyka pop z Vittuli” Mikael Niemi. Czytałam kilka bardzo pochlebnych opinii na jej temat i myślę, że nadeszła pora skonfrontowania ich z rzeczywistością
6. „Jesteśmy przynętą kochanie!” Elfriede Jelinek. Co robi tutaj ta książka chyba tłumaczyć nie muszę.
7. „Zatrute ciasteczko” Alana Bradley’a – pisała o nim tutaj
8. „Kochankowie mojej matki” Christopher Hope. Cieszę się, że znalazłam w bibliotece
9. „Maud z Wyspy Księcia Edwarda” Mollie Gillen, czyli biografia Lucy Maud Montgomery.
10. „Losy dobrego żołnierza Szwejka czasu wojny światowej” Jarosława Haska. Przygody poczciwego Szwejka czytałam już kilka lat temu, ale mam zamiar zrobić sobie powtórkę z lektury. Nie mogłam oprzeć się pokusie i przeczytałam już kilka stron i póki co jedno mogę stwierdzić z pełną odpowiedzialnością: nowy przekład Antoniego Kroha jest świetny.

Może Cię również zainteresuje:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Stosiki i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

26 odpowiedzi na „Grubasy

  1. chiara76 POLAND pisze:

    a ja jakoś ostatnio mam dość grubasów;) to pewnie po cegle, jaką ostatnio czytałam;))
    Daj znać, jaki będzie ten poważny Mendoza, też mnie interesowała…

  2. mary POLAND pisze:

    Hope bym przeczytała. Reszte słabo kojarze. Miłej lektury

  3. Aklat POLAND pisze:

    ja też lubię takie grubaski, przynajmniej jest czas wsiaknąc w klimat ksiażki, troche sie w niej rozmakować :) a tytuły ciekawe, o wiekszości jeszcze nie slyszałam :)

  4. ktrya POLAND pisze:

    Lubię takich grubasów ;]

  5. Jarek POLAND pisze:

    Ja się przymierzam do grubasa, bo mam na półce „Złoty notes”, ale coś czuję, że nic z tego na razie nie będzie. Jak przeczytasz Jelinek, to przekonaj mnie, że warto, bo na razie biorę, kartkuję, odkładam, znowu kartkuję i coś mi nie-ten-tego z tą książką :-)

  6. awita22 POLAND pisze:

    Bardzo lubię grubasne tomiska, bardziej pochłaniają i nie czuć potem (zazwyczaj) niedosytu, że to już koniec (gwoli sprawiedliwosci czasem przesyt tez mi się zdarza odczuwać), a i do postaci można się bardziej przywiązać… Jedyna wada, że trudno mieć ciągle pod ręką np. 800 stronicowe dzieło, nosić je w torebce itd. Całkiem pokaźnych „Kochanków mojej matki” niedawno przeczytałam, a wrażenia całkiem dobre – przymierzam się do napisania czegos na jej temat. Ciekawa jestem Mendozy, a „Przewodnik” (chociaż dosc cienki ;-) jutro odbieram w Merlinie, czuję, że mi się spodoba…

  7. Lilithin POLAND pisze:

    Miłego czytania. Jakbyś jakimś przypadkiem się zastanawiała od czego zacząć, to stawiam na Mendozę ;)

  8. Haska upatrzyłam wśród empikowych nowości i planuję zakupić. Taka klasyka nigdy się nie nudzi, a jeśli pojawiają się nowe przekłady to tak jakby czytać zupełnie nieznaną książkę. Miłej „lekturki”!

  9. med-ola POLAND pisze:

    Na mnie czeka „Cień wiatru” i kusi mnie „Stulecie chirurgów”.Póki co czytam „Wielkie nadzieje” Dickensa,która takze nie należy do cieniutkich książek.

  10. mandżuria POLAND pisze:

    Lubię czytać grube książki, jeśli mi się coś bardzo podoba, to zawsze uspokajająco działa stwierdzenie, że jeszcze tyyyle do końca :)

  11. montgomerry POLAND pisze:

    Czytałam i mam biografię Montgomery:)Bardzo ciekawa:)
    pozdrawiam

  12. clevera POLAND pisze:

    To są bardzo kochane grubasy, zawsze mile widziane.:)

  13. mr lupa POLAND pisze:

    a już myślałem, że będziesz kogoś obrażać;)
    mnie tez ostatnio prześladują grubasy (dosłownie i w przenośni;), ale nie narzekam. lubię puszyste… książki oczywiście;p

  14. moni POLAND pisze:

    Zosik uwielbiam takie widoki ;-)))) szkoda tylko, że na blogach nie można jeszcze zapachu dołączać :-( ale potrafię sobie go wyobrazić :-))))))

  15. marcin POLAND pisze:

    nie lubię grubasów, ale jestem ciekaw ‘jesteśmy przynętą’…

  16. zosik POLAND pisze:

    Chiara trochę się obawiam Mendozy, że w wyadaniu poważnym to nie będzie to, ale trzeba próbować ;-)
    Mary niektóre już zdążyłam opisać, więc zachęcam do lektury
    Aklat a ja się takich grubasków trochę boję…
    Ktyra :-)
    Jarek czemu? Korzystaj póki jeszcze masz wakacje. 1 wrzesień już tuż tuż. O Jelinkowej napisać nie omieszkam, ale nie mam pojęcia kiedy.
    Awita ja też za to je uwielbiam, ale gorszy interes, gdy musisz takie tomiszcze wozić w torebce i gdy co gorsze czytanie do gustu Ci nie przypadnie.

  17. zosik POLAND pisze:

    Lilithin :-)
    Zaułku dokładnie tak jest. A jeszcze to nowe wydanie jest takie śliczne.
    Med-ola ja mam „Stulecie detektywów”, a co do Dickensa to podziwiam. Ja się coś za niego zabrać nie mogę.
    Mandżuria mądrze prawisz :-)
    Montgomerry cieszę się w takim razie!
    Clevera :-)
    Mr Lupa no wiesz! Nie mam zamiaru nikogo obrażać
    Moni ano szkoda. Wielka szkoda :( Ale nie które książki nie pachną zbyt korzystnie.
    Marcin a to czemu? Dla mnie wciąż niedoścignionym ideałem powieści jest „Anna Karenina”

  18. liritio POLAND pisze:

    Ostatnio miałam panią Jelinek na wyciągnięcie ręki i jakoś zrezygnowałam. Nie wiem, to na pewno świetna książka, ale przecież są wakacje :) Jednak kiedyś z pewnością dam jej szansę. Czytaj koniecznie panią Eckler, bo ja pierwszą burzę na temat takich czytadeł ominęłam, przeoczyłam, więc może chociaż na powtórkę się załapię. A „Przewodnik…” przeglądałam w księgarni i w końcu się nie zdecydowałam, może po Twojej recenzji zacznę żałować.

  19. niebieski ptak POLAND pisze:

    Zosiu masz skłonności masochistyczne, druga książka pani Eckler? Tytuł ciśnie na usta zakończenie – nie upadaj na twarz gdy jedną masz?! Może to będzie o karnawale w Wenecji i o „maskach”? Haska szczerze zazdroszczę, widziałam tylko filmy!

  20. Bernadetta Darska POLAND pisze:

    Też sięgnę po „Padam na twarz”. Jestem ciekawa, czy bohaterka trochę dojrzała. ;) „Muzykę pop z Vittuli” polecam. Podobnie Jelinek – zwłaszcza że to jej debiut, tym bardziej więc wart uwagi. „Zatrute ciasteczko” też niebawem spożyję. :) No i Szwejk – cudo! klasyka, do której zawsze warto wracać! Miłej lektury! Pozdrawiam!

  21. A, jeszcze coś – Hope przypomina mi trochę klimatem „Pożegnanie z Afryką”. Ciekawa jestem, jak Ci się spodoba.

  22. zosik POLAND pisze:

    Liritio ja w zeszłym roku rozprawiłam się z „Pianistką” właśnie w wakacje i do tego jeszcze w pociągu. Powieść mnie zaskoczyła i zachwyciła, w dodatku pozostawiła z głową pełną domysłów i myśli. Pisałam u niej tutaj: http://lekturki.com/2008/07/pianistka-elfriede-jelinek/, a co do Eckler to zapewne będzie powtórka :-)
    Niebieski ptaku nieeee, masochizm nie. To ciekawość ;-) I przekora. A do Szwejkowych adaptacji – przyznaję się, że nie widziałam ani jednej :-)
    Bernadetto – szczerze – wątpię. To chyba nawet nie przyrodzona infantylność tylko mały rozumek, ale jestem ciekawa co ta Eckler wymyśliła tym razem :-) A co do Hope sama jestem ciekawa czy mi się spodoba.

  23. hiliko POLAND pisze:

    Będąc wczoraj w bibliotece, wypożyczyłam właśnie biografię L.M. Montgomery, ale nawet zapomniałam, że to taki grubas ;)
    Co do stosiku – rewelacyjny. Sama bym taki przygarnęła. ;P

  24. Tanki POLAND pisze:

    A skoro ten stosik jest na wierzchu, to zastanawiam się czy miałaś już jakąś styczność z „Muzyką pop z Vittuli”, bo nie widzę jej ani na liście przeczytanych lekturek z 2009, ani 2010, a szkoda, bo to świetna powieść (choć na początku przypominała mi „Sen nr 9″ ze względu na bujną fantazje głównego bohatera, na szczęście i tu autor nie każe nam tego długo znosić).

  25. zosik POLAND pisze:

    Hiliko moja droga ciekawe czy biografia Ci się spodoba, bo mi przypadła do gustu i zupełnie mnie zadowoliła, ale pod moją recenzją pojawiło się sporo głosów osób rozczarowanych
    Tanki jeszcze nie czytałam :( Tyle się jej naszukałam, a teraz leży na półce

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>