<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: „Córka rzeźbiarza” Tove Jansson</title>
	<atom:link href="http://lekturki.com/2009/08/corka-rzezbiarza-tove-jansson/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://lekturki.com/2009/08/corka-rzezbiarza-tove-jansson/</link>
	<description>Zapis namiętności czytania - blog Zofii Jurczak</description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 Feb 2012 19:54:04 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: zosik</title>
		<link>http://lekturki.com/2009/08/corka-rzezbiarza-tove-jansson/comment-page-1/#comment-10443</link>
		<dc:creator>zosik</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 29 Aug 2009 14:24:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=961#comment-10443</guid>
		<description>&lt;strong&gt;Zosiu&lt;/strong&gt; jaka rozwlekłość? 
&lt;strong&gt;Chihiro&lt;/strong&gt; myślę, że faktycznie nie jest to zły pomysł. Z niemuminkowych książek gorąco polecam Ci &lt;a href=&quot;http://lekturki.com/2009/04/lato-tove-jansson/&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;&quot;Lato&quot;&lt;/a&gt;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Zosiu</strong> jaka rozwlekłość?<br />
<strong>Chihiro</strong> myślę, że faktycznie nie jest to zły pomysł. Z niemuminkowych książek gorąco polecam Ci <a href="http://lekturki.com/2009/04/lato-tove-jansson/" rel="nofollow">&#8222;Lato&#8221;</a>.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: chihiro</title>
		<link>http://lekturki.com/2009/08/corka-rzezbiarza-tove-jansson/comment-page-1/#comment-10403</link>
		<dc:creator>chihiro</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Aug 2009 17:57:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=961#comment-10403</guid>
		<description>Potwierdzasz zdanie mojej siostry o tej ksiazce. Tez jej wyczekiwala, w koncu jakos cudem zdobyla i rozczarowala sie. Ja sobie ja daruje, Tove Jansson po prostu jest autorka Muminkow i nic nie moze im sie rownac.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Potwierdzasz zdanie mojej siostry o tej ksiazce. Tez jej wyczekiwala, w koncu jakos cudem zdobyla i rozczarowala sie. Ja sobie ja daruje, Tove Jansson po prostu jest autorka Muminkow i nic nie moze im sie rownac.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: zosia</title>
		<link>http://lekturki.com/2009/08/corka-rzezbiarza-tove-jansson/comment-page-1/#comment-10329</link>
		<dc:creator>zosia</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 27 Aug 2009 10:54:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=961#comment-10329</guid>
		<description>a ja przepraszam za rozwlekłość i fanatyzm :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>a ja przepraszam za rozwlekłość i fanatyzm :-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: zosik</title>
		<link>http://lekturki.com/2009/08/corka-rzezbiarza-tove-jansson/comment-page-1/#comment-10326</link>
		<dc:creator>zosik</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 27 Aug 2009 10:08:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=961#comment-10326</guid>
		<description>&lt;strong&gt;Zosiu&lt;/strong&gt; ufff to chyba najdłuższy komentarz z jakim kiedykolwiek miałam do czynienia. Chylę czoła przed Twą analizą &quot;Córki rzeźbiarza&quot;, naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem.
&lt;strong&gt;Marigolden&lt;/strong&gt; dobrze wiedzieć, że było nas więcej ;-) A co do Pielewina to mi mocno zalega &quot;Empire V&quot;. Mam zamiar zacząć go czytać od nowa, bo jednak latem nie nadaje się do książek takiego kalibru.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Zosiu</strong> ufff to chyba najdłuższy komentarz z jakim kiedykolwiek miałam do czynienia. Chylę czoła przed Twą analizą &#8222;Córki rzeźbiarza&#8221;, naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem.<br />
<strong>Marigolden</strong> dobrze wiedzieć, że było nas więcej ;-) A co do Pielewina to mi mocno zalega &#8222;Empire V&#8221;. Mam zamiar zacząć go czytać od nowa, bo jednak latem nie nadaje się do książek takiego kalibru.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Marigolden</title>
		<link>http://lekturki.com/2009/08/corka-rzezbiarza-tove-jansson/comment-page-1/#comment-10245</link>
		<dc:creator>Marigolden</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Aug 2009 22:26:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=961#comment-10245</guid>
		<description>@ Zosik:
&quot;Gdy byłam młodsza mnóstwo frajdy sprawiało mi wyszukiwanie inspirujących, zgrabnych czy też zabawnych fragmentów książek, które następnie skrzętnie wynotowywałam w dedykowanym temu właśnie celowi zeszyciku. Z czasem oczywiście przeszło mi&quot;
To chyba stały nawyk dorastających dziewczątek - też tak miałam. ;) Zresztą odnowił mi się za sprawą bloga...

A z innej beczki: co to za Pielewina teraz męczysz? Myślałam, że to jeden z Twoich ulubieńców, czyżby trafił się jakiś gniot?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@ Zosik:<br />
&#8222;Gdy byłam młodsza mnóstwo frajdy sprawiało mi wyszukiwanie inspirujących, zgrabnych czy też zabawnych fragmentów książek, które następnie skrzętnie wynotowywałam w dedykowanym temu właśnie celowi zeszyciku. Z czasem oczywiście przeszło mi&#8221;<br />
To chyba stały nawyk dorastających dziewczątek &#8211; też tak miałam. ;) Zresztą odnowił mi się za sprawą bloga&#8230;</p>
<p>A z innej beczki: co to za Pielewina teraz męczysz? Myślałam, że to jeden z Twoich ulubieńców, czyżby trafił się jakiś gniot?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: zosia</title>
		<link>http://lekturki.com/2009/08/corka-rzezbiarza-tove-jansson/comment-page-1/#comment-10236</link>
		<dc:creator>zosia</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Aug 2009 18:30:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=961#comment-10236</guid>
		<description>Hup haff, długo czekałam na tę recenzję :) I jestem w stanie zrozumieć Twoje stanowisko, chociaż zgadzam się tylko w kwestii bohomaza na okładce. 

Byłam i jestem entuzjastką tej książki. Może dlatego, że czuję z Tove górnolotnie zwane braterstwo dusz, mimo wątpliwości, czy gdybym miała okazję ją poznać, przełożyłoby się to na faktyczną przyjaźń. Jakby luźno zacytować &quot;Podróż z małym bagażem&quot;, najpiękniejsze spotkanie z autorem następuje na kartach jego książki.

Dobrze wiem, jak przenikać może się rzeczywistość z wyobraźnią, sama miałam &quot;złoty kamień&quot;, i mimo że po ekspertyzie dziadka okazał się bezwartościowy, pamiętam nadzieję na nagłe wzbogacenie rodziny. I te małe złośliwości, gdy niosąc cukierki od dziadków dla brata na piętro, z kolejnym stopniem podbierałam po jednym, trochę z łakomstwa, trochę z zwykłej złośliwości. I chociaż w moim domu nie było zwyczaju ucztowania, często z racji &quot;artystycznej&quot; rodziny bywałam na takich ucztach, gdzie rzeczywiście rzeczywistość rządziła się trochę innymi prawami.

Mawia się, że artyści mają swoje zwyczaje - i trudno się temu dziwić. Zwłaszcza, że już mała Tove przejawia pewne inklinacje, naturalnie przejmując styl życia rodziców (ten piękny cytat, że tam, gdzie jest światełko, pewnie ucztują. Albo może robią ilustracje do książek. Czy też najgorsza z możliwych obelga - &quot;Amatorka ! Jesteś amatorką! Nie jesteś prawdziwą artystką!&quot;

Ośmielam się podważyć tezę, że ma tu miejsce stylizacja na dziecięcą mowę. Myślę, że człowiek sam nagina swoje słowa, by brzmiały odpowiednio-dorośle w odpowiednim środowisku, swoim myślom pozostawiając własny bieg. I myślę, że ma tu miejsce taki Tove-strumień świadomości, z pewnością trochę poetycko-korygowany, a zdecydowanie esencjonalny. Trochę dziwnych zasad i rytuałów, osobliwych powinności, którymi kierują się dzieci, a które się pamięta tak jak to, by nie nastąpić na pękniętą płytkę chodnika. Z zamierzenia ma to być powieść autobiograficzna, a składa się z chaotycznych kawałków tworzących niekompletny obraz, dający więcej pytań niż odpowiedzi. Dla mnie odpowiedź tkwi właśnie w języku.

Kwestia antypatycznych rodziców jest jak najbardziej pociągająca, jak zresztą wszystkie skandale i ploteczki. Dlaczego &quot;córka rzeźbiarza&quot; a nie ilustratorki, skoro wyraźnie większy związek Tove ma z matką, która czuwa nad wszystkim, przymyka oko na dziwactwa męża i jego &quot;paniusie&quot;? I ten cytat, że ojciec kocha Poppolina zaraz po Tove - gdzie należne żonie i bratu Tove miejsce? czy to tylko tylko ta &quot;dziecięca stylizacja&quot;, o której wspomniałaś, w której id triumfuje nad ego i chucha różyczką do klatki Poppolina?

Mogę czytać &quot;Córkę&quot; codziennie, i zawsze znajduję w niej coś nowego, co warto przemyśleć. Ulotna, a wręcz niedostrzegalna myśl przewodnia książki urzekła mnie, jeśli nie na zawsze, to na bardzo długi czas.

:-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Hup haff, długo czekałam na tę recenzję :) I jestem w stanie zrozumieć Twoje stanowisko, chociaż zgadzam się tylko w kwestii bohomaza na okładce. </p>
<p>Byłam i jestem entuzjastką tej książki. Może dlatego, że czuję z Tove górnolotnie zwane braterstwo dusz, mimo wątpliwości, czy gdybym miała okazję ją poznać, przełożyłoby się to na faktyczną przyjaźń. Jakby luźno zacytować &#8222;Podróż z małym bagażem&#8221;, najpiękniejsze spotkanie z autorem następuje na kartach jego książki.</p>
<p>Dobrze wiem, jak przenikać może się rzeczywistość z wyobraźnią, sama miałam &#8222;złoty kamień&#8221;, i mimo że po ekspertyzie dziadka okazał się bezwartościowy, pamiętam nadzieję na nagłe wzbogacenie rodziny. I te małe złośliwości, gdy niosąc cukierki od dziadków dla brata na piętro, z kolejnym stopniem podbierałam po jednym, trochę z łakomstwa, trochę z zwykłej złośliwości. I chociaż w moim domu nie było zwyczaju ucztowania, często z racji &#8222;artystycznej&#8221; rodziny bywałam na takich ucztach, gdzie rzeczywiście rzeczywistość rządziła się trochę innymi prawami.</p>
<p>Mawia się, że artyści mają swoje zwyczaje &#8211; i trudno się temu dziwić. Zwłaszcza, że już mała Tove przejawia pewne inklinacje, naturalnie przejmując styl życia rodziców (ten piękny cytat, że tam, gdzie jest światełko, pewnie ucztują. Albo może robią ilustracje do książek. Czy też najgorsza z możliwych obelga &#8211; &#8222;Amatorka ! Jesteś amatorką! Nie jesteś prawdziwą artystką!&#8221;</p>
<p>Ośmielam się podważyć tezę, że ma tu miejsce stylizacja na dziecięcą mowę. Myślę, że człowiek sam nagina swoje słowa, by brzmiały odpowiednio-dorośle w odpowiednim środowisku, swoim myślom pozostawiając własny bieg. I myślę, że ma tu miejsce taki Tove-strumień świadomości, z pewnością trochę poetycko-korygowany, a zdecydowanie esencjonalny. Trochę dziwnych zasad i rytuałów, osobliwych powinności, którymi kierują się dzieci, a które się pamięta tak jak to, by nie nastąpić na pękniętą płytkę chodnika. Z zamierzenia ma to być powieść autobiograficzna, a składa się z chaotycznych kawałków tworzących niekompletny obraz, dający więcej pytań niż odpowiedzi. Dla mnie odpowiedź tkwi właśnie w języku.</p>
<p>Kwestia antypatycznych rodziców jest jak najbardziej pociągająca, jak zresztą wszystkie skandale i ploteczki. Dlaczego &#8222;córka rzeźbiarza&#8221; a nie ilustratorki, skoro wyraźnie większy związek Tove ma z matką, która czuwa nad wszystkim, przymyka oko na dziwactwa męża i jego &#8222;paniusie&#8221;? I ten cytat, że ojciec kocha Poppolina zaraz po Tove &#8211; gdzie należne żonie i bratu Tove miejsce? czy to tylko tylko ta &#8222;dziecięca stylizacja&#8221;, o której wspomniałaś, w której id triumfuje nad ego i chucha różyczką do klatki Poppolina?</p>
<p>Mogę czytać &#8222;Córkę&#8221; codziennie, i zawsze znajduję w niej coś nowego, co warto przemyśleć. Ulotna, a wręcz niedostrzegalna myśl przewodnia książki urzekła mnie, jeśli nie na zawsze, to na bardzo długi czas.</p>
<p>:-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: zosik</title>
		<link>http://lekturki.com/2009/08/corka-rzezbiarza-tove-jansson/comment-page-1/#comment-10229</link>
		<dc:creator>zosik</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Aug 2009 17:39:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=961#comment-10229</guid>
		<description>&lt;strong&gt;Snoopy&lt;/strong&gt; nie przeczę, że to dobra literatura, co nie zmienia faktu, że ta stylistyka Jansson zupełnie do mnie nie przemawia.
&lt;strong&gt;Makowepole&lt;/strong&gt; może i lepiej ;-) Zdecydowanie wolę &quot;Lato&quot;, które jak słusznie zauważył Snoopy jest do &quot;Córki rzeźbiarza dosyć podobne, a Muminki to zdecydowanie inna bajka - moja bajka :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Snoopy</strong> nie przeczę, że to dobra literatura, co nie zmienia faktu, że ta stylistyka Jansson zupełnie do mnie nie przemawia.<br />
<strong>Makowepole</strong> może i lepiej ;-) Zdecydowanie wolę &#8222;Lato&#8221;, które jak słusznie zauważył Snoopy jest do &#8222;Córki rzeźbiarza dosyć podobne, a Muminki to zdecydowanie inna bajka &#8211; moja bajka :-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: makowepole</title>
		<link>http://lekturki.com/2009/08/corka-rzezbiarza-tove-jansson/comment-page-1/#comment-10225</link>
		<dc:creator>makowepole</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Aug 2009 16:13:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=961#comment-10225</guid>
		<description>Ojej, a więc może dobrze, że to nie ja Ci tę książkę w końcu pożyczyłam, bo kojarzyłabym Ci się z tym zawodem właśnie... Ja chyba, jak tak dłużej myślę, też wolę &quot;Lato&quot; i &quot;Muminki&quot;. Ale jest przecież różnica w pisaniu o świecie, czymś spoza nas (nawet jeśli jest to świat przez nas wymyślony) i w pisaniu o sobie. Nie każdy pisarz potrafi to robić dobrze w równym stopniu...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ojej, a więc może dobrze, że to nie ja Ci tę książkę w końcu pożyczyłam, bo kojarzyłabym Ci się z tym zawodem właśnie&#8230; Ja chyba, jak tak dłużej myślę, też wolę &#8222;Lato&#8221; i &#8222;Muminki&#8221;. Ale jest przecież różnica w pisaniu o świecie, czymś spoza nas (nawet jeśli jest to świat przez nas wymyślony) i w pisaniu o sobie. Nie każdy pisarz potrafi to robić dobrze w równym stopniu&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: snoopy</title>
		<link>http://lekturki.com/2009/08/corka-rzezbiarza-tove-jansson/comment-page-1/#comment-10224</link>
		<dc:creator>snoopy</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 25 Aug 2009 13:52:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://lekturki.com/?p=961#comment-10224</guid>
		<description>Szkoda, że zawiodła Cię ta lektura. Ja &quot;Córkę rzeźbiarza&quot; bardzo lubię. Może nie tak, jak nieco podobne w klimacie &quot;Lato&quot;, ale jednak uważam, że to kawał dobrej literatury, która jeszcze na dodatek pozwala lepiej poznać samą autorkę.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Szkoda, że zawiodła Cię ta lektura. Ja &#8222;Córkę rzeźbiarza&#8221; bardzo lubię. Może nie tak, jak nieco podobne w klimacie &#8222;Lato&#8221;, ale jednak uważam, że to kawał dobrej literatury, która jeszcze na dodatek pozwala lepiej poznać samą autorkę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

