„Nie oglądaj się” Karin Fossum

Nie-ogladaj-sieWciąż nie mogę przekonać się do pisarstwa Karin Fossum. Myślę sobie nawet, że gdyby nie moda (nie czarujmy się moi mili: to jest moda!) na skandynawskie kryminały Fossum nie doczekałaby się aż tylu przetłumaczonych na język polski książek (piąta z kolei, „Utracona”, ukaże się już jesienią) i tak sobie głośno myślę, że teraz każdy próbuje uszczknąć kawałek z tego skandynawskiego tortu (co, samo w sobie, dla nas czytelników jest ogromną korzyścią), zyskać na tych 5 minutach czytelniczego owczego pędu (bo nawet jeśli ktoś nie czytał jeszcze skandynawskich kryminałów, to pod wpływem tych, w większości zasłużonych, zachwytów szybko może nadrobić braki) i wydać jakiś potencjalny czytelniczy hit na miarę, dajmy na to, Stiega Larssona, który pozwoli podnieść słupki sprzedaży i zapewne dlatego Znak zabrał się za wydawanie Karin Fossum, aby móc skonsumować coś z tego boomu, tyle że Karin Fossum jest inna. Jest inna i już, a lansowanie jej na norweskiego Mankella to literackie szalbierstwo i wpuszczanie czytelników w maliny.

Wątpliwości wciąż mam wiele, można nawet więcej niż po przeczytaniu „Kto się boi dzikiej bestii”, bowiem „Nie oglądaj się”, podobno lepsza powieść Karin Fossum, nie podobało mi się ani jako kryminał ani jako powieść obyczajowa. Przy czym od tej kryminalnej strony powieści doszło do skądinąd zabawnego paradoksu: bardzo szybko domyśliłam się kto jest mordercą i doczytałam powieść zasadniczo tylko po to, aby upewnić się czy mam rację i niestety miałam.

Walory obyczajowe też u Fossum są takie sobie, ale to akurat moim zdaniem ściśle wiąże się z suchym stylem pisarki, oszczędnym i zwięzłym. „Nie oglądaj się” zupełnie nie zaangażowało mnie emocjonalnie, a lekturze nie towarzyszyła ani krztyna napięcia i, co gorsze, nawet przez chwilę nie pomyślałam ciepło o którejkolwiek postaci, włącznie z wyidealizowaną denatką. U Fossum wszyscy zdają się być antypatyczni i skupieni na sobie, każdy ma jakąś rysę. Poza tym kompletnie nie kupuję sportretowanej przez nią społeczności, podobnie jak przewidywalnej intrygi, której streszczenie możecie przeczytać tutaj.

Nijaka powieść. Bez nerwu, napięcia i przykuwającego uwagę bohatera. Może i nie strata czasu, bo na szczęście dosyć krótka, ale wierzcie mi znam całkiem sporo znacznie lepszych kryminałów.

Ocena: ★★★☆☆☆

Może Cię również zainteresuje:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kryminalni, Lekturki, Skandynawia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

23 odpowiedzi na „„Nie oglądaj się” Karin Fossum

  1. Aklat POLAND pisze:

    Ciężko mi się wypowiadać o pisarstwie Fossum, gdy przeczytałam tylko jedna książkę a mianowicie ‘Za podszeptem diabła’. Ale dla mnie tę książkę, ciężko nazwać kryminałem, bo watek kryminalny jest tam właściwie poboczny, ważniejsze jest to co siedzi ludziom w głowach, co ich popycha do (zbrodniczych) czynów. I właśnie aspekt psychologiczny książki zrobił na mnie ogromne wrażenie.
    A notki wydawnicze, które mają zachęcić do przeczytania (patrz: sprzedania) ksiażki, często wprowadzają czytelników w błąd, chociażby to porównywanie do innych pisarzy czy ksiażek ;-) i odnoszą przeciwny skutek :)

  2. chihiro UNITED KINGDOM pisze:

    Zosik, jestes tu dla mnie ta kropla, ktora przelala czare. Przeczytalam niedawno w angielskiej gazecie bardzo entuzjastyczny artykul na temat Fossum i zaczelam sie zastanawiac, czy siegnac po jej ksiazki. Bronie sie od tej mody na kryminaly skandynawskie jak moge, nie kusza mnie wcale, ale wiem, ze jakbym siegnela po cos, to jest ryzyko wsiakniecia. A ja nie chce wsiakac w takie ksiazki. No wiem tak dumalam nad ta Fossum i jak Ty, po lekturze dwoch jej ksiazek, nie mozesz sie do niej przekonac, i piszesz, ze nic Ci w tej powiesci nie pasowalo, to ja bardzo dziekuje, ale poswiece moj czas na cos innego. Dziekuje Ci, Zosik!

  3. mary POLAND pisze:

    ja czytałam poki co „za podszeptem diabła” która bardziej jako ksiazka obyczajowo- psychologiczna cholernie mnie zafrapowała, bardziej niz jako ‘kryminal’
    To że jest moda na literaturę skandynawską – to nie ma co ukrywać. Jest. I to nie tylko jesli chodzi o kryminaly, choc w wiekszosci wiodą prym na tym rynku. Myślę, że Mankell jest JEDYNY natomiast wszyscy którzy reszte porównują do Mankella chcą po prostu sprzedac towar, bo wiadomo ze Mankell to renoma i dobra rzecz. Chociaz… znam takich co Mankella nie trawią.
    Ale… wracając do tematu. Może i dobrze ze nastała taka moda. Mamy wreszcie okazję na tym naszym dość jeszcze zaściankowym rynku poznawać autorów z innych krajów. Szkoda że na świecie niekoniecznie znana jest polska literatura..

  4. Ania POLAND pisze:

    „(nie czarujmy się moi mili: to jest moda!)”
    Co do tego, chyba nikt nie ma wątpliwości. :D

    Właśnie dzisiaj miałam w ręce jej książkę i już już chciałam kupować, ale coś mnie powstrzymało. I dobrze, jak widzę. :) Za to zamówiłam sobie kryminał Yrsy Sigurdardottir (uff, co za nazwisko :P). :)

  5. szamanka30 POLAND pisze:

    Czytałam niedawno tę książkę i zupełnie nie rozumiałam zachwytów dla pisarstwa Fossum. To nie kryminał tzymajacy w napięciu, czego się spodziewałam.Przeciętna powieść. Zosik doskonale to opisałaś. Też się domyśliłam, kto winiem stosunkowo wcześnie.A to duży minus.

  6. zosik POLAND pisze:

    Aklat nie wykluczam, że kiedyś przeczytam „Za podszeptem diabła”, ale raczej jeśli mi wpadnie w łapy w bibliotece, specjalnie się za nią oglądać nie będę ;-)
    Chihiro proszę bardzo ;-) Mi Fossum póki co zdecydowanie nie podchodzi. I w sumie podziwiam Twoją wstrzemięźliwość względem skandynawskich kryminałów, bo faktycznie wciągają (zwłaszcza jeśli zacznie się od tych lepszych) i istnieje spore ryzyko wsiąknięcia.
    Mary a masz. „Podszeptu diabła” nie czytałam, choć w sposób jaki o tej książce piszesz faktycznie brzmi zachęcająco. Ja w każdym razie mam jeszcze „Oko Ewy” i pewnie kiedyś je przeczytam.
    Aniu moda pozytywna, bo to są w większości świetne książki, warte poświęconemu im czasu. Sigurdardottir nic nie czytałam, ale chwalą ją, że podobno dobra.
    Szamanko możemy sobie podać rękę! Ha czyli to nie tylko ja uważam, że z tą Fossum jest coś nie tak.

  7. Ania POLAND pisze:

    „moda pozytywna(…)”
    No jasne, że tak! :)

  8. moni POLAND pisze:

    Taaak Zosik Twoja recenzja odkrywa prawdę o Fossum i o tej książce. Nie powiem „Za podszeptem diabła” było dość dobre, podobnie jak pisze Aklat najlepsze w/g mnie były portrety psychologiczne ludzi, a niestety w „Nie oglądaj się” właśnie tego mi brakowało … I choć nie przepadam za Stiegiem Larssonem, bo ja w ogóle nie przepadam za kryminałami, to Fossum chyba do nadzwyczaj utalentowanych nie należy?

  9. I dlatego właśnie nie czytam kryminałów, żenująca jest dla mnie zarówno przewidywalność jak i chęć zaskakiwania czytelnika „na siłę”. Z drugiej jednak strony chciałabym się przekonać i odpocząć od myślenia właśnie przy czymś wciągającym. Chyba jednak po Fossum nie sięgnę, a wszystko przez/dzięki Zosik:)

  10. ktrya POLAND pisze:

    Ja kryminały lubię, choć z skandywaskimi nigdy nie miałam do czynienia.

  11. zosik POLAND pisze:

    Aniu ;-)
    Moni raz jeszcze bardzo Ci dziękuję za możliwość przeczytania Fossum bez konieczności inwestowania we własną książkę :-) Czytałam na Twoim blogu recenzję „Oka Ewy” i liczę, że może chociaż ta część przypadnie mi do gustu.
    Zaulku ja tam jednak będę bronić kryminałów, bo niektóre są naprawdę świetne, dostarczają czegoś co nazwałabym „resetem z myśleniem”. Może akurat Fossum nie jest najlepszym przykładem. Dobrze napisany kryminał to klasa sama w sobie.
    Ktyra to najwyższa pora zacząć nadrabiać zaległości :-)

  12. patekku POLAND pisze:

    A mnie się podobają ;P Uważam, że to bardzo dobre kryminały.
    Mankell jest poza wszelką konkurencją i jakiekolwiek porównania do jego twórczości mogą wprowadzać w błąd. Pewnie tak jest i w tym przypadku.

  13. Tak to jest, moda goni modę. Już niedługo będziemy mogli zauważyć stare powieści na półkach w księgarniach, bo akurat komuś z „wyższych sfer” zachciało się czytać starych powieści.
    Ale jak to bywa, nie zawsze to co w zasięgu ręki jest dobre lub Nie zawsze to co najlepsze, jest tym, za co się podaje.

    Można też to uznać do książek. Ja niestety na temat tej książki nie mogę się wypowiedzieć, ponieważ nie czytałam, ani jednej powieści tej autorki. Nie dane mi oceniać.
    Chociaż wiem, że Ty nie masz jakiś kaprysów, więc jeśli coś jest nie tak w książce, to raczej faktycznie tak jest, bo książki, które przeważnie zapisuję na liście, bo przeczytałam Twoją recenzje, okazują się dobrym strzałem.

    Przepraszam, że w ostatnim czasie nie było widać mojego śladu na Twoim blogu. Serdecznie przepraszam ! ; )

  14. zosik POLAND pisze:

    Patekku :-) Mi Fossum nie bardzo podchodzi, tu już nawet nie chodzi o podobieństwo do Mankella czy jego brak. Po prostu mi nie leży i już nie wiem czy dalej czytać czy nie czytać?
    Vampire_Slayer ja rozumiem, że wakacje, że słońce, a nie tam jakieś blogi ;-)

  15. moni POLAND pisze:

    O tak „Oko Ewy” mi bardzo przypadło :-) jedna z pierwszych książek, które czytałam … pisałam o tym :-) myslę, że w tej ksiązce podobało mi się bardziej życie Ewy niż wątek kryminalny

  16. patekku POLAND pisze:

    Nie czytać, bo wszystkie są podobne w klimacie :)

  17. mary POLAND pisze:

    tak sobie wróciłam do Twojej recenzji, i wlasciwie to nie wiem.. przeczytałam niedawno książkę o której piszesz i mi się CHOLERNIE podobała. i napięcie było!!! POCHŁONEŁAM ją wręcz.
    No popatrz jak to gusta ludzkie się różnią :)

  18. zosik POLAND pisze:

    To prawda. Są różne. Ja umierałam z nudów :P

  19. mary POLAND pisze:

    kurde jakos nie moge sobie tego wyobrazić …. ;p

  20. Aga POLAND pisze:

    Zosiku , ja zaczęłam od ,,Oka Ewy” i mam badzo pozytywne odczucia . Jestem na stronie 105, i dosłownie ,,wciągam ją nosem”. Co do mojego ukochanego Mankella (przeczytałam wszystko) – w ,,Oku Ewy” widzę sporo podobieństw- ta smętna, stłumiona skandynawska emocjonalność, mroczna zagadka, brak hollywodzkiego pośpiechu, język wcale znośny (musiałas się zniechęcić, może ,,nie oglądaj się” było słabe lub słabo tłumaczone.
    Co do mody na skandynawskie kryminały. Nigdy nie gonię za modą, w żadnej dziedzinie życia, ja po prostu osobiście lubię ich tempo, narrację, klimat. Jeśli jest na nie ,,moda” , to fajnie, wydaje mi się że to taka ,,dobra moda” (moda -niedoda:) dzięki niej sporo dobrych rzeczy pojawiło się na tzw,,rynku” (czyli w bibliotece:)
    Reasumując, ,,Oko Ewy” jest warte uwagi. Chyba że skończy się tak banalnie, ze odszczekam swoje zachwyty:)

  21. zosik POLAND pisze:

    Aga z tą Fossum to w ogóle mam ciężki orzech do zgryzienia, bo „Utracona” podobała mi się bardzo, a nawet bardziej niż bardzo. „Oko Ewy” mam i ciekawa jestem czy mi się spodoba czy nie…

  22. Szwedzki Kucharz POLAND pisze:

    dzień dobry! tak sobie tradycyjnie przeglądam blogi od czasu do czasu i widzę zażarta dyskusję na temat książek pani Fossum. W ogóle Skandynawowie mają tę najnowszą literaturę nieco oklepaną. Bo albo widzę i słyszę o książkach w stylu Sagi o Ludziach Lodu (chociaż przyjemnie się czytało nie powiem;p) albo kryminały. Zapewne Norwegowie mają innych świetnych pisarzy (oprócz pani Undset i pana Ibsena). bardzo chcę w to wierzyć. Natomiast zdarzyło mi się przeczytać jedną z książek Fossum, pożyczona od kolegi, „Utracona”. Moim zdaniem autorka ciekawie podeszła do tematu. Mam na mysli jej spostrzeżenia no i muszę przyznać, że dokonuje naprawdę dobrej kreacji bohaterów. Nie powiem więcej, bo wiecej Fossum nie przeczytałam, ale przyznam że „Utracona” zachęciła mnie mimo wszytsko do dalszych lektur tej autorki. Pozdrawiam wszytskich! ale gaduła ze mnie…

  23. patrycja POLAND pisze:

    wpisuję się pod dawnym postem, bo nie bardzo wiem gdzie…
    Po wpisaniu „Larsson” w lekturkowej wyszukiwarce wyskoczyły mi tylko dwa artykuły (? posty?) – jeden ze zdjęciami (apetycznymi jak nie wiem co! ;) ), no i ten powyższy…
    Ciekawa jestem, jaka jest Twoja opinia, bo już potem nic chyba o owym Larssonie nie napisałaś, a ja właśnie mam na półce „Mężczyźni…”
    Chociaż w sumie – jeżeli nieciekawa i rozwlekła, to wole nie wiedzieć, żeby nie zniechęcić się na „dzień dobry”… ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>