Articles Archive for Lipiec 2009
Europa, Krótkie formy literackie, Lekturki, Piękna »
Niech nie zmyli Was tytuł. „Jak taka przemierzał Afrykę” jednego z najciekawszych czeskich prozaików dwudziestego wieku to nie literacki portret czarnego lądu a zbiór opowiadań bardzo, rzec by można, czeskich i to w najlepszym znaczeniu tego słowa.
Nie wiem czy istnieje druga osoba, która potrafiłaby pisać o swojej chorobie psychicznej w sposób tak ujmujący i wzruszający, z pogodnym dystansem i bez zbędnego rozczulania się nad sobą a tym bardziej czynienia ze swych problemów punktu centralnego twórczości, która była de facto częścią terapii. Miast tego Ota Pavel subtelnie akcentuje swe problemy z …
Kryminalni, Lekturki, Skandynawia »
Wciąż nie mogę przekonać się do pisarstwa Karin Fossum. Myślę sobie nawet, że gdyby nie moda (nie czarujmy się moi mili: to jest moda!) na skandynawskie kryminały Fossum nie doczekałaby się aż tylu przetłumaczonych na język polski książek (piąta z kolei, „Utracona”, ukaże się już jesienią) i tak sobie głośno myślę, że teraz każdy próbuje uszczknąć kawałek z tego skandynawskiego tortu (co, samo w sobie, dla nas czytelników jest ogromną korzyścią), zyskać na tych 5 minutach czytelniczego owczego pędu (bo nawet jeśli ktoś nie czytał jeszcze skandynawskich kryminałów, to pod …
literacki off topic »
Moi mili, nie w związkach zawodowych*, a na blogu Karoliny.ja narodził się pomysł na piękną książkową inicjatywę. Bo co, gorsze jesteśmy od szafiarek, które mają własne pismo? Uważam, że nie!
Co myślicie o tym, żeby stworzyć naszego własnego sieciowego fanzina? Fanzina dedykowanego oczywiście naszej wielkiej miłości – literaturze?
*A taki mały cytacik z „Misia”
Europa, Lekturki, Piękna »
Piękne studium młodzieńczej fascynacji i trudu dojrzewania z subtelnie zarysowanym wątkiem lesbijskim i szczyptą erotyzmu.
Niewielka acz kunsztownie napisana powieść szwajcarskiej (czy może właściwie włoskiej) pisarki Fleur Jaeggy to taki mały literacki klejnocik, w którym urzeka swą intensywnością właściwie każde zdanie, w czym zresztą nie mała zasługa kongenialnego przekładu Magdaleny Tulli, której językowe kompetencje pozostają poza wszelką dyskusją.
To wykoncypowana na chłodno powieść pełna skrywanego cierpienia i dojmującego wyobcowania. Znamienny jest już sam tytuł, który idealnie oddaje słodki znój dojrzewania i pierwsze miłosne niespełnienia. Radość i smutek nieuchronnie towarzyszące dorastaniu. Akcja „Szczęśliwych …
Czytadło, Kobiece, Lekturki, Polska »
Nie czytałam jeszcze tak fajnie napisanej i niepraktycznej zarazem książki kucharskiej, ale po kolei.
Bez obwijania w bawełnę, mówiąc wprost kuchnia a’la Joanna Chmielewska to kuchnia rzekłabym niezbyt wyrafinowana, raczej dość toporna. Prosta acz niekoniecznie zdrowa, bo jak usilnie przekonuje Chmielewska to co zdrowe nie jest smaczne, a to co smaczne jest niezdrowe i faktycznie trudno się z nią nie zgodzić… „Książka poniekąd kucharska” jako hołd dla kulinarnych bachanaliów i żarcia zdrowego inaczej przy okazji ma być przewodnikiem po kulinarnych meandrach dla dyletantów tej dziedziny. Tylko czy faktycznie profanowi mętne opisy …
Stosiki »
O wpół do drugiej upał odbiera mi zdolność myślenia odnotował z myślą o potomnych Stendhal w „Pamiętniku egotysty”. Od siebie dodam, że mi odbiera zdolność myślenia już w chwili, gdy wytykam czubek nosa z klimatyzowanego biura, a ponieważ nie chce mi się ani myśleć, ani czytać, ani pisać pokażę Wam co ostatnio przyniosłam z biblioteki (bo o dziwo do biblioteki to mi się chce o każdej porze dnia i nocy).
Od góry:
„Kobieta do zjedzenia” Margaret Atwood (którą kończę czytać)
„Jak tata przemierzał Afrykę” Ota Pavel (czytałam „Śmierć pięknych saren” tegoż i była …







