Home » literacki off topic

Burza w szklance wody

29 czerwca 2009 6 Comments

Namieszała, wsadziła kij w mrowisko po czym zadarła kiecę i pojechała do Warszawy na weekend :-)

Weekend tak absorbujący, że na próżno wyglądałam spokojnej chwili na ustosunkowanie się do Waszych wypowiedzi. Czytać zresztą też czasu nie miałam. Na wokandzie więc wciąż te same dwie książki: Pielewin i Hill, i powiem Wam w sekrecie, że coraz bardziej tracę do nich zapał. Zresztą odnoszę wrażenie, że na czytanie czegokolwiek dłuższego niż 3 strony jest zdecydowanie za gorąco, więc jest szansa, że nadrobię zaległości w czytaniu Polityki, WO i DF. Na pisanie o „Katonieli” też jest za gorąco, więc może po prostu odpowiem na Wasze komentarze ;-)

Może Cię również zainteresuje:

    Ups… Ten post jest jedyny w swym rodzaju ;-)



6 komentarzy »

  • chihiro UNITED KINGDOM napisał/a:

    Oj tak, zdecydowanie za goraco na cokolwiek! Wyszlam dzis na chwile do biblioteki (a jakze!) i wrocilam z tajskim zbiorem opowiadan – cos mnie ciagnie w rejony, gdzie wprawdzie goraco, ale chociaz morze jest. W mieszkaniu na szczescie mam calkiem przyjemny chlod, nawet przeciag maly moge sobie zrobic na zyczenie, ale i tak popijam tylko wode z lodem, leze i sie lenie. Szczesciara ze mnie :)
    PS. A swoja droga dobrze, ze juz z tej Warszawy wrocilas, bo czytalam, ze stolica zalana. Czy u Ciebie tez zagrozenie powodziowe?
    Pozdrowienia przeciagowe :)

  • moni POLAND napisał/a:

    A ja się martwiłam, że Cię zalało Zosik ale już mi lepiej na wiadomośc o wizytowaniu Wawy!
    TAK TAK ja też czuje się jak wrzucona do beczki ze smołą, wszystko tak wooolllnnnooo i leeeniiwwwieee, a i Safak się ciągnie przeraźliwie. Teraz już mi trochę lepiej bo nie jestem osamotniona w swoim lenistwie :-)
    PS Zosik wiedziałam, że padnie pytanie o Wojtka C – nie Cejrowski nie, ale blisko a ze snobem w sama dychę strzeliłaś :-) (aut. służb. już nieaktualny, jeździ ale mnie już tam nie ma :-)), że powtórzę SZCZEŚCIARA ZE MNIE :-)!!!!

  • chiara76 POLAND napisał/a:

    myślę,że miło spędziłaś weekend w moim mieście, tym bardziej, że mimo zapowiedzi pogody prognoza w weekend właśnie rozpieściła…Moja rada dotycząca lektury, jak Tracisz zapał, zrób sobie przerwę, przecież im bardziej na siłę, tym mniej staje się to przyjemnością,ale…to tylko dobra rada.

  • zosik POLAND (autor) napisał/a:

    Chihiro ja się chyba pierwszy raz w życiu cieszę, że mam w pracy klimatyzację :) I nawet nie wiesz jak bym chciała uprawiać takie słodkie lenistwo w domu jak Ty, zamiast tego mam gigantyczne stresy w pracy. Stricte w Krakowie nie ma na szczęście zagrożenia powodziowego, ale w okolicy faktycznie jest nie za wesoło, a z Warszawy zdążyłam wyjechać przed rozpętaniem się nawałnicy :-)
    Moni nie zalał mnie, a przynajmniej nie woda mnie zalała, za to całkiem sporo innych rzeczy w sumie niezbyt fajnych ;-)
    Chiara faktycznie pogoda była świetna, więc zaliczyłam i spacer po Wilanowie i po ogrodzie botanicznym w Powsinie, posiedzenie w Czułym Barbarzyńcy. Tylko do Łazienek znów nie dotarłam. Cóż, może następnym razem :] I z książkami sobie teraz odpuszczam. Czas nadrobić zaległości prasowe. Naprawdę nie chce mi się czytać :-)

  • moni POLAND napisał/a:

    :-( oby szybko „odpłynęły”

  • chiara76 POLAND napisał/a:

    Ciekawe, kiedy byłaś w Ogrodzie Botanicznym, bo my w niedzielę tam podeszliśmy, więc kto wie, kto wie, może się minęłyśmy (byłby zabawny zbieg okoliczności;). Co do Łazienek, to jak Napisałaś, co się odwlecze, to…;)

Pozostaw swoj komentarz.

Dodaj komentarz poniżej lub trackback z własnej strony. Możesz również skorzystać z RSS.

Lekturki nie tolerują spamu i chamstwa.

Możesz użyć następujących tagów:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Lekturki sa przyjazne Gravatarom. Zalóż własny, na Gravatar.