„Morderca bez twarzy” Henning Mankell

Morderca bez twarzyMój sobotni wieczór sponsorowało słówko „prawie”. Zjadłam prawie kilogram truskawek, wypiłam prawie całą butelkę czerwonego wina i przeczytałam prawie całego „Mordercę bez twarzy”. Mankella nie miałam w ręku już blisko rok, skandynawskie kryminały poszły w odstawkę na ładne kilka miesięcy po tym, jak zeźliłam się nieudolnością pisarską Karin Fossum (ale jeszcze do niej wrócę!) i prawdę powiedziawszy ta mimowolna wstrzemięźliwość, którą sobie zadałam była dobrą decyzją, bo teraz podeszłam do tematu z apetytem i zaangażowaniem godnym neofity. „Morderca bez twarzy” zresztą przypadł mi do gustu jak dawno żaden kryminał, pomimo tego, że pierwsza część cyklu z Kurtem Wallanderem uchodzi za jedną ze słabszych. Szczerze – nie mam pojęcia na czym polegać miałaby ta słabość, choć przyznać muszę, że w porównaniu z dotychczas przeczytanymi przeze mnie częściami akurat ta została napisana w nieco innym stylu. W późniejszych tomach bowiem Mankell na równi z konstruowaniem misternej kryminalnej intrygi bawił się suspensem. W „Mordercy bez twarzy” suspensu niet, morderca nie macha do czytelników i Wallandera łapką zza krzaczka, objawia się dopiero pod koniec powieści, ale nie uprzedzajmy faktów.

Szwecja z powieści Mankella to taki „społeczny raj z rysą”, w „Mordercy bez twarzy” pisarza interesuje temat napływu imigrantów, z którymi ani rząd, ani odpowiadające za azylantów organizacje nie są w stanie poradzić. Oficjalnie witają z otwartymi rękami, podczas gdy społeczeństwo drży i wrze z niezadowolenia. Wokół tego problemu Mankell ukuł kryminalną intrygę. W podystadzkiej wsi ktoś brutalnie zamordował parę staruszków, a jedynym tropem są ostatnie słowa wypowiedziane przez kobietę: zagraniczni. Jednak wszystkie poszlaki prowadzą śledztwo donikąd, a wzburzona społeczność głośno domaga się wskazania winnych.

Kurt Wallander w „Mordercy bez twarzy” boryka się z kryzysem wieku średniego, samotnością świeżo upieczonego rozwodnika, zmęczeniem, zgorzknieniem i… nadwagą. Mankell ma smykałkę do kreowania wiarygodnych postaci, bardziej ludzkich niż literackich i chyba właśnie to w połączeniu ze spora dawką realizmu jest największą siłą jego powieści.

Bardzo mi się podobało.

Ocena: ★★★★★☆

Może Cię również zainteresuje:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kryminalni, Lekturki, Skandynawia i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

15 odpowiedzi na „„Morderca bez twarzy” Henning Mankell

  1. Simon ITALY pisze:

    O proszę! Ja akurat finiszuję „Mercedes-Benz” Pawła Huelle, a następny w kolejce jest właśnie „Morderca bez twarzy”… Już się cieszę na lekturę!

  2. zosik POLAND pisze:

    No Simon ciekawa jestem, jak tobie przypadnie do gustu :)

  3. mandżuria POLAND pisze:

    Mankella przeczytałam na razie tylko „Psy z Rygi” i widzę, że w retrospekcjach zostało tam zawarte wyjaśnienie intrygi z „Mordercy bez twarzy”… Szkoda, ale nie ma w „Psach” szczegółów, więc na pewno przeczytam też „Mordercę”, bo pisanie Mankella bardzo przypadło mi do gustu :)

  4. zosik POLAND pisze:

    „Psy z Rygi” to chronologicznie kolejna część. Ach gdybym mogła przeczytać cały cykl w kolejności powstawania, a nie od końca, a potem to już w kolejności dowolnej…

  5. mary POLAND pisze:

    mnie też :)

  6. zosik POLAND pisze:

    Mary :-)

  7. Zosiu, chyba trochę mnie przeceniłaś mówią „Świetna recenzja”, ale to naprawdę miłe ; )
    Ja Mankella czytałam tylko „Mężczyzna, który się uśmiechał”, ale tą też przeczytam ^^.

  8. zosik POLAND pisze:

    Vampire, jakbym tak nie uważała to bym tak nie napisała ;-) A co do Mankella to koniecznie przeczytaj „O krok”.

  9. Dzisiaj wybieram się do antykwariatu. Może dostanę ; ))

  10. zosik POLAND pisze:

    „Morderca…” ukazał się w taniej edycji Lata z Kryminałem Polityki w 2006 roku, więc jakby co można to wydanie teraz dostać za grosze.

  11. net.a.a POLAND pisze:

    To jak dotąd pierwszy i jedyny przeczytany przeze mnie Mankell, mam więc szanse kontynuować w oryginalnej kolejności :)

  12. zosik POLAND pisze:

    Szczęściara :]

  13. giera POLAND pisze:

    dziś o 4:12 skończyłem czytać „fałszywy trop”. została mi jedynie „biała lwica”. lubię pana Wallandera.

  14. zosik POLAND pisze:

    Mi się akurat „Biała lwica” najmniej podobała z tego co dotychczas przeczytałam, a do kompletu brakuje mi jeszcze 3 książek.

  15. Dionesque GERMANY pisze:

    Uwielbiam serię o Wallanderze, wlaśnie skończylam „powtórkę z rozrywki” czytając po raz drugi „Mordercę bez twarzy”, tym razem po angielsku… ;-)
    To tak w ramach pocieszania się, bo tydzień temu skończylam ostatni, 10-ty, tom w tej serii… (nie wiem czy wyszedl po polsku i jaki jest tytul, po angielsku: „The Troubled Man”) i bardzo mi jest smutno, że już nie będzie więcej książek z Wallanderem w roli glównej, bo bardzo bardzo polubilam tego komisarza… :’(((
    Gdybym miala wybrać ulubioną książkę w tej serii to naprawdę bylby problem, bo wszstkie są super… Mam sentyment do „Psów z Rygi”, bo przeszlo 5 lat temu przez sluchowiski w niemieckim radiu na podstawie tej powieści uslyszalam o Wallanderze i Mankellu po raz pierwszy. Książki czytalam od początku w prawidlowej kolejności… ;-) Jakbym już tak naprawdę musiala decydować to chyba najbardziej podobala mi się, poza „Psami z Rygi”, „Biala lwica” i „Piąta kobieta”. Ciekawa jest też dodatkowa książka, w której Kurt Wallander jest postacią drugoplanową a glówną bohaterką jest jego córka, Linda. Książka po angielsku nosi tytul „Before the frost”, ponownie: nie wiem czy istnieje polskie wydanie i jaki jest tytul. Mankell dzięki serii o Wallanderze awansowal u mnie do rangi jednego z moich ulubionych pisarzy, teraz w kolejce czekają kolejne jego książki, już nie o Kurcie – nie chcialam ich wcześniej czytać by nie przerywać serii innymi książkami tego samego autora. :-)_
    Serdecznie pozdrawiam zza Odry! Barbasia :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>