Home » Archive

Articles Archive for Czerwiec 2009

literacki off topic »

[29 cze 2009 | 6 Comments | ]

Namieszała, wsadziła kij w mrowisko po czym zadarła kiecę i pojechała do Warszawy na weekend :-)
Weekend tak absorbujący, że na próżno wyglądałam spokojnej chwili na ustosunkowanie się do Waszych wypowiedzi. Czytać zresztą też czasu nie miałam. Na wokandzie więc wciąż te same dwie książki: Pielewin i Hill, i powiem Wam w sekrecie, że coraz bardziej tracę do nich zapał. Zresztą odnoszę wrażenie, że na czytanie czegokolwiek dłuższego niż 3 strony jest zdecydowanie za gorąco, więc jest szansa, że nadrobię zaległości w czytaniu Polityki, WO i DF. Na pisanie o „Katonieli” …

literacki off topic »

[25 cze 2009 | 40 Comments | ]

Krytycznym wpisem na temat nieszczęsnej „Wpadki” Rebeki Eckler (przy czym możemy mówić o dwóch wpadkach: tej związanej z posiadaniem dziecka i tej literackiej) wywołałam niechcący małą burzę i święte oburzenie, zupełnie jakby czytanie chick lit, ba pokusiłabym się nawet o generalizację, popularnej literatury w ogóle było jakąś wstydliwą przypadłością, czymś w rodzaju, wybaczcie barwne porównanie, hemoroidów, które w pewnym wieku posiada niemal każdy, ale niechętnie się do tego przyznaje. Zresztą tu się rodzi zabawny paradoks, jako że czytanie uchodzi za jedną z najbardziej nobliwych form spędzania wolnego czasu, ale czy …

Czytadło, Kanada, Kobiece, Lekturki »

[24 cze 2009 | 26 Comments | ]

Na myśl o czytaniu Pielewina boli mnie głowa.  Na myśl o napisaniu czegokolwiek na temat „Katonieli” również. Na myśl o „Wpadce” Rebecki Eckler może i głowa mnie nie boli, ale za to zęby i owszem, jako że już dawno nie miałam do czynienia z aż takimi dyrdymałami…
Swoją drogą czy i Wy też zauważyliście ten trend? Od pewnego czasu na książkowych blogach powiało literaturą, nazwijmy ją, „ambitną inaczej” – czytadłami i tak zwaną „babszczyzną”. I ja nie będę tu wyjątkiem i mnie proza życia zmogła na tyle, że poddałam się i …

literacki off topic »

[23 cze 2009 | 21 Comments | ]

I to już czwarty raz! A więc podobnie, jak w latach ubiegłych i na tegoroczne lato tygodnik Polityka wraz z wydawnictwem W.A.B. przygotowało smakowitą porcję 5 kryminałów z mrocznej serii w przyjaznej dla kieszeni cenie. Na pierwszy ogień idzie już jutro „Biała lwica” Henninga Mankella (IMHO jeden ze słabszych kryminałów z cyklu, ale o tym powinien przekonać się każdy sam), później w dwutygodniowych odstępach kolejno:
„Zabójca mimo woli” Aleksandry Marininy (8.07.2009)
„Uwikłanie” Zygmunta Miłoszewskiego (22.07.2009)
„Aleja samobójców” – Mariusza Czubaja & Marka Krajewskiego (5.08.2009)
„Świadek mimo woli” Guido Guerrieriego (19.08.2009)
Więcej szczegółów na temat tegorocznej …

Lekturki, Literatura dowcipna, Polska, Stareńkie »

[22 cze 2009 | 12 Comments | ]
“Na ustach grzechu” Magdalena Samozwaniec

Nieśmiertelna klasyka polskiej grafomani pióra Heleny Mniszek (w wydaniu, którego jakość idealnie współgra z wartością tej „prozy”) wciąż czeka na mej półce na odpowiedni moment (a czy taki kiedykolwiek nadejdzie to już zupełnie insza inszość), ale wydaje mi się, że nikogo już nie zdziwi, że do czytania różnych cykli zwykłam zabierać się według sobie tylko znanego klucza: zazwyczaj od końca, a w najlepszym razie od środka. Przypuszcza zatem, że nikogo nie zaskoczy, że przygodę z „Trędowatą” zaczęłam od jej parodii pióra jedynej w swym rodzaju Magdaleny Samozwaniec, która zresztą tą …

Kryminalni, Lekturki, Skandynawia »

[20 cze 2009 | 14 Comments | ]

Tym razem Henning Mankell trochę przekombinował.
Zwierzałam już Wam się kiedyś, że wolę Wallandera w połączeniu ze Skanią niż Wallandera wmieszanego w jakieś międzynarodowe spiski? Między innymi dlatego nieszczególnie podeszła mi „Biała lwica” (bo apartheid do Skanii pasuje, jak pięść do nosa tudzież kwiatek do kożucha) i również dlatego nie bardzo mi w smak „Psy z Rygi”, które gwoli ścisłości nie są kryminałem a politycznym thrillerem, w którym rozwiązanie zagadki morderstwa ma drugorzędne znaczenie. Co w takim razie wysuwa się na pierwszy plan?
Szpiegowska afera i Łotwa. A dokładnie Łotwa jako przykład …

Lekturki, Non fiction, Polska »

[16 cze 2009 | 20 Comments | ]
“Oko Świata. Od Konstantynopola do Stambułu” Max Cegielski

Łatwo i wygodnie na mieszkańców wschodu patrzeć jak na nieokrzesanych barbarzyńców, jeszcze łatwiej myśleć o ich cywilizacji jako o wstecznej względem wspaniałej wolności oferowanej przez Zachód. Temu podobnej arogancji udało się uniknąć Maxowi Cegielskiemu w „Oku świata” – bardzo osobistym przewodniku i świetnym reportażu po Stambule. W swej postawie jest jednak odosobniony.
Cegielskiego do tej pory utożsamiałam przede wszystkim z jego muzycznym projektem – Masalą, tym czasem okazuje się, że nie tylko ma bardzo dobre pióro i umysł otwarty na kulturową inność, ale i podejście do opisywanej materii nieco przypominające postawę …