Przygarnij dysydenta

Zagubiony w kapitalistycznej Ameryce Chińczyk, niby jakiś artysta lecz raczej wątpliwie utalentowany, hochsztapler pełną gębą w dodatku, szuka od teraz nowego domu.
Kto nieboraczkowi ze wschodu zapewni wikt i opierunek?

„Chiński dysydent” nie tyle mnie rozczarował co kompletnie nie podszedł. Debiutująca tą powieścią Nell Freudenberg miała pomysł może i mało odkrywczy (obcy mieszający w tym co dobrze znane) acz całkiem przyjemnie rokujący na przyszłość, szkoda tylko, że w trakcie realizacji wyszła z tego powieść – kloc. Kwadratowa, siekierką ociosana, pozbawiona wdzięku i krzty polotu obyczajowa telenowela, nawiasem mówiąc z jakiś nieokreślonych powodów przywodząca mi na myśl nieudolne pisarstwo Karen Joy Fowler (tej od „Klubu miłośników Jane Austen”), a paralela ta zdecydowanie nie przemawia na korzyść Freudenberg.

Tak więc według mnie „Chiński dysydent” to zaprzepaszczona szansa na świetną powieść, ale w swej opinii jestem odosobniona. Chiarze, Foxinie i Germini podobało się, a zatem może jednak w debiucie Nell Freudenberg jest coś pociągającego? Jeśli ktoś z Was ma ochotę zmierzyć się z tym chińsko-amerykańskim orzechem – zapraszam. Chętnie odstąpię swój egzemplarz, więc w komentarzach śmiało wyrażajcie chęć posiadania.

Czas do namysłu? Cezurą niech będzie niedzielny wieczór. Powiedzmy godzina 18. W razie potrzeby będę losować :-)

Może Cię również zainteresuje:

    Ups… Ten wpis jest jedyny w swym rodzaju ;-)

Ten wpis został opublikowany w kategorii literacki off topic. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „Przygarnij dysydenta

  1. Bazyl POLAND pisze:

    Wezmę, co mam nie wziąć :D

  2. alli POLAND pisze:

    chętnie przygarnę ;) znowu będzie losowanie :P

  3. Sylwia POLAND pisze:

    to ja też zgłaszam się do do losowania:)

  4. gato GERMANY pisze:

    Niesmialo zaznaczam, ze takze chetna jestem na ksiazeczke :D

  5. Claudette POLAND pisze:

    I ja, i ja się zgłaszam do losowania :)

    Każdą książkę z przyjemnością przygarnę.

    Pozdrawiam.

  6. Bardzo chętnie, uwolnię Cię od tego ciężaru ; ))

    Ps. Kraków- piękne miasto. Byłam 4 razy, ale chyba nigdy dość ;).

  7. mandżuria POLAND pisze:

    Bardzo chętnie zmierzę się z tą lekturą – dopisuję się do chętnych!

  8. mary POLAND pisze:

    Z racji tego, że juz praktycznie nie posiadam miejsca na nowe ksiazki i z racji tego że mam stosy nie przeczytanych książek a ciagle znosze nowe – nie powinnam chcieć jeszcze dodatkowej ksiażki. Nie powinnam ale CHCE!!!! :):):)

    Pozdrawiam

  9. Ania POLAND pisze:

    I ja, i ja! :)

  10. Ania GERMANY pisze:

    I ja podejmę się tej książki:)

  11. bea24 POLAND pisze:

    Proszę wypisać los także z moim nickiem ;-)

  12. azazello POLAND pisze:

    Cześć. To mój pierwszy komentarz tutaj (nie wiem czy ostatni), choć podczytuję Twego bloga nie od dzisiaj. Dlatego od razu, póki pamiętam (bo w sumie nie o tym chciałam pisać), chciałam pogratulować Ci tej strony. Twoje opinie są ciekawe i nierzadko zabawne, poza tym sięgasz książki, które z chęcią sama bym przeczytała, więc powodów, by odwiedzać lekturki.com jest wiele (o nominacji do Papierowych Ekranów nie wspominając). :)
    Hm. Teraz mogę przejść do komentowania. Jeśli chodzi o „Chińskiego dysydenta”, to pierwszy raz o nim słyszę i myślę, że mogę sobie odpuścić jego lekturę.
    Pozwalam sobie na ten „wybitnie merytoryczny” komentarz, bo tak naprawdę z całej notki moją uwagę przykuło Twoje zdanie o Karen Joy Fowler. Czytam i myślę sobie „jak to! Przecież Fowler nie uprawia nieudolnego pisarstwa!” :P Co prawda, „Klub…” czytałam dość dawno, ale zdołałam zapamiętać, że była to bardzo miła książka. Nie przeczę, że nie jest to wybitna literatura, ale też nie rozumiem, skąd Twoja srogość w odniesieniu do niej.
    To tyle, pozdrawiam. :)
    PS. przepraszam za długaśny komentarz. Inaczej nie umiem, poza tym nie lubię jednozdaniowych „komciaków”. Jednakże nie wykluczam, że te krótsze mogą być często wartościowsze, niźli te na pół strony (tzw. lanie wody; czy mnie udało się tego uniknąć?)
    PS2. i nie zgłaszam się do losowania (tak gwoli ścisłości).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>