Articles Archive for Maj 2009
literacki off topic »
Nowy dom zapewni mu mandżuria :-)
Gratuluję! I poproszę o przesłanie adresu do wysyłki.
Krótkie formy literackie, Lekturki, Piękna, USA »
Tomy opowiadań, co by tam o nich nie mówić, posiadają jednak pewne zalety, które nawet w oczach najwytrwalszego antagonisty krótkich form muszą postawić je o oczko wyżej niż klasyczną, zwalistą i formalnie zwartą prozę. Opowiadania bowiem świetnie nadają się do lektury nielinearnej (a powieście, jak wiadomo raczej niekoniecznie, może za wyjątkiem „Gry w klasy” Julio Cortazara), a także do takiej nieprzyzwoicie rozciągniętej w czasie, którego nadmiar pomiędzy kolejnymi fragmentami lektury zdecydowanie nie służy odbiorowi powieści, a opowiadaniom – odwrotnie może nawet sprzyjać.
Taką „nieprzyzwoicie rozciągniętą w czasie” lekturę zafundowałam sobie przy …
literacki off topic »
Zagubiony w kapitalistycznej Ameryce Chińczyk, niby jakiś artysta lecz raczej wątpliwie utalentowany, hochsztapler pełną gębą w dodatku, szuka od teraz nowego domu.
Kto nieboraczkowi ze wschodu zapewni wikt i opierunek?
„Chiński dysydent” nie tyle mnie rozczarował co kompletnie nie podszedł. Debiutująca tą powieścią Nell Freudenberg miała pomysł może i mało odkrywczy (obcy mieszający w tym co dobrze znane) acz całkiem przyjemnie rokujący na przyszłość, szkoda tylko, że w trakcie realizacji wyszła z tego powieść – kloc. Kwadratowa, siekierką ociosana, pozbawiona wdzięku i krzty polotu obyczajowa telenowela, nawiasem mówiąc z jakiś nieokreślonych powodów …
literacki off topic »
OK OK w tym veni vidi vici jest trochę przesady, powiedziałabym wręcz, że całkiem sporo, ale mój doskonały nastrój i rozpierająca mnie duma wspaniale współgra z klasyczną pompą made by Juliusz Cezar, więc niech już zostanie.
W ramach szaleńczego wypadu w Polskę (1100 kilometrów w 3 dni) zaliczyłam wizytę na warszawskich Targach Książki. Całkiem udaną rzec by można. Po prawdzie impreza tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, jak bardzo nie cierpię ścisku i duchoty, tudzież mrowia kłębiących i zewsząd napierających ludzkich ciał, a i poirytowała mnie organizacyjna niefrasobliwość. Poza tym głęboko zasmuciła …
Lekturki, Popularnonaukowe »
Pieszczotliwie określane przeze mnie książką o żarełku, choć nie powiem, aby takie zdrobniałe miano korespondowało z zawartością tomu esejów o kulturze jedzenia. Wydane w serii Spectrum, którą wielce sobie cenię aczkolwiek nie zawsze chce mi się ją czytać. Powód po temu jest jeden acz zasadniczy – są to publikacje z ducha „naukowe”, a ja nie zawsze mam ochotę czy też potrzebę obcowania z czymś aż tak mądrym ;) Podobnie zresztą mam z niebeletrystycznymi książkami Umberto Eco, którego kocham, wielbię i czczę, co nie zmienia faktu, że po całym dniu orki …
Lekturki, Polska, reportaż »
Być może w mym stwierdzeniu będzie pewne nadużycie i może jakaś przesada, ale czytając z niesłabnącym upodobaniem reportaże dziennikarzy związanych z Gazetą Wyborczą: Szczygła, Tochmana, Surmiak-Domańskiej czy Hugo-Badera, teksty co najmniej bardzo dobre, a w wielu przypadkach wybitne, teksty ściskające w dołku rzec by można, dochodzę do wniosku, że to chyba nie przypadek, że oni wszyscy, te tuzy polskiego reportażu, związali się z poczciwym Wyborczakiem. I choć każdy z nich pisze inaczej, każdego interesują zupełnie inne tematy, a jednak łączy ich pewien wspólny rys – głęboko humanistyczne podejście do człowieka. …
Bliski Wschód, Krótkie formy literackie, Lekturki, Piękna »
Konflikt izraelsko – palestyński jest motywem przewodnim debiutanckiego zbioru opowiadań mistrza krótkiej formy – Etgara Kereta. Choć właściwie nie wyraziła się może zbyt dokładnie, nie konflikt w samej swej istocie, a raczej prześmiardły klimacik mu towarzyszący. Zgniła atmosfera wzajemnej niechęci (aby nie wyrazić się bardziej dosadnie) nieuchronnie unoszący się wkoło owej scysji, z której Keret uczynił temat swych skondensowanych, ba wręcz skompresowanych opowiadań. „Rury”, bo o nich mowa, drugi tomik opowiadań Izraelskiego prozaika, który udało mi się przeczytać, w porównaniu z „Koloniami Knellera” wypada zdecydowanie słabiej. Przyznać się muszę w …







