Właśnie dobiega końca. W tym roku jestem z siebie wybitnie zadowolona, bo wygrał zdrowy rozsądek (i piętrzące się góry zaległych lekturek) i nie dałam się złowić w żadną z marketingowych sieci, choć nie powiem, aby moja silna (tylko z nazwy) wola nie była, niemalże na każdym kroku, nie wystawiania na pokuszenie. Ubiegłoroczne zakupowe ekscesy jednak wciąż wspominam z lekkim zmieszaniem, bo z tego stosu w ciągu roku przeczytałam raptem 3 i 2/3 książki. Kiepski wynik, prawda?
To, że ja (tym razem) nie przyciągnęłam do domu góry nowych książek bynajmniej nie oznacza, że nie chciałabym tego szczególnego dnia w jakimś miły sposób uczcić i, nie będę zbyt oryginalna, postanowiłam uczynić to w sposób najprostszy i najsensowniejszy – obdarowując Was książkami :]

Zatem częstujcie się! Zapisy proszę umieszczać w komentarzach do niedzielnego wieczoru, powiedzmy do godziny 18. Jeśli na daną pozycję będzie więcej kandydatów – zrobi się losowanie :)
Powodzenia!
Może Cię również zainteresuje:
- Ups… Ten wpis jest jedyny w swym rodzaju ;-)










To ja poproszę o Lewycką:)
ja już nie będę żebrać;)) Miłej nocy po prostu.
Ooo. To mam nadzieję, że nie będzie nadużyciem prośba o Mendozę? :)
Ewentualne stanięcie w kolejce do losowania jeśli będzie więcej chętnych.
Pozdrawiam serdecznie.
To ja sobie ustanę w kolejeczce po Lewycką. Przepraszam Anię, nie mam co prawda szczęścia w losowaniach, ale kto nie gra, nie wygra, więc… :)
Ja się piszę na Antczaka. W przypadku ewentualnej wygranej, książkę dostarczysz przy kolejnym spotkaniu :-)
Claudette, z góry przepraszam za wcięcie się, ale Mendoza byłby nie od rzeczy :)
a ja Antczaka poproszę. ładnie poproszę.
ja się ostatnio pilnuję. kupuję pojedynczo, no, co najwyżej po dwie książki, a kolejnej szukam dopiero, gdy tamte mam już za sobą… na razie się udaje.
Ja z pięknymi oczami, typu kot ze Shreka, poproszę o Antczaka.
Cóż za miły dzień książki ; )
Ja pięknie proszę o Lewycką:)
to ja sie przyznam, ze wczoraj olsnilo mnie dopiero przy kasie ksiegarni, ze jest 30%znizka z okazji dnia ksiazki…. pognalam pietro wyzej do kina i podczas reklam zastanawialam sie po ktore tytuly wrocic po filmie :))
no, a po filmie juz nie wrocilam do ksiegarni :((
w kazdym razie zakupilam tylko 2ksiazki:
- olive comprese – andrea vitali (chyba vitali nie jest tlumaczony na polski, to pisarz z okolic como)
- trzynasta opowiesc – Diane Setterfield
Również ustawiam się w kolejce po Lewycką :)
Z braku czasu niestety nie obeszłam Dnia Książki jak należy. Kupować też nic nie kupiłam, bo podobnie jak Ty, mam stosik książek zakupionych już dość dawno temu i obiecałam sobie, że nie kupię nic nowego, póki nie przeczytam tego, co mam. Ciekawe, ile wytrzymam ;)
Poproszę “Niezwykłą podróż Pomponiusza Flatusa” Eduardo Mendozy ;))
Jeśli chodzi o zapisy, to Mendoza jest zachęcający :) Widzę, że jednak będzie losowanie :D
Mnie Merlin przekonał do uczczenia Dnia Książki i skusiłam się na promocyjnego Cortazara ;)
Z powodu wielu moich grzeszków książkowych nie powinnam się nawet wygłupiać i prosić o więcej;) Ale książeczka od Zosika to by był dopiero rarytas:) Więc może tak nieśmiało na koniec kolejki po Lewycką się ustawię … ;))
Uch, uch. Swój zapas farta pewnie już dziś wykorzystałam u Inblanco, ale uwielbiam dreszczyk emocji, więc ustawiam się w kolejce po Antczaka :)
ja nieśmiało poproszę o Levycką…
znaczy Lewycką- pomyliłam literki:)
Czesc Zosik. Czytam Cie od bardzo dawna, ale do tej pory brakowało mi odwagi, aby się odezwać i coś skomentować. Nie mniej jednak jakaś tam chytrość ;) zwyciężyła i takiej gratki jak najnowasza powieść Mendozy po prostu mnie ominąć nie może, dlatego o dopisanie mnie do listy pomponiuszowej poproszę! Dziekuję i pozdrawiam :)
Wykorzystam tę poświąteczną okazję i – skoro Lewycką i Mendozę już mam – karnie zapiszę się na listę tych, którzy chcieliby posiąść Antczaka (celowo używam rodzaju męskoosobowego) :-)
A ja zgłaszam śmiałą kandydaturę na Mendozę ‘Niezwykłą podróż…’:)))
Ech, a ja się promocjom nie oparłam…
I tej okazji też się nie oprę – ładnie proszę o Lewycką. :)
A ja oparłam się promocjom i, co już całkiem irracjonalne, kupiłam dwie książki w normalnej cenie, ale to była wyższa konieczność! ;)
To ja się wpiszę na listę chętnych na powieść Mendozy – z góry uspokajając przyszłych kontr-kandydatów, że jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się wylosować czegokolwiek :)
To ja o Pomponiusza proszę:)
Z chęcią bym przeczytała Mendozę, więc zgłaszam się do losowania :)
A jeśli chodzi o ŚDK to najpierw planowałam absolutnie nic nie kupować, ale jednak się skusiłam na zakupy w empiku. Z tym, że realizacja zamówienia zajmie 30 dni ;)
Czy to byłoby zbyt duże nadużycie, jakbym też się dopisała do Mendozy? ;)