„Pełnia księżyca” P.G. Wodehouse

Oto lektura godna poświątecznej sjesty!

Skrząca się iście angielskim humorem rzecz o, krótko mówiąc, swatach dwóch par: tej, która chce (być razem), a nie może oraz tej, która może (być razem), ale nie jest pewna czy chce. Ich miłosne podchody stanowią punkt centralny niezwykle zabawnej intrygi osadzonej w barwnym tle angielskiego mansion pośród wyższych sfer, których nieco nadęte usposobienie w połączeniu intelektem na poziomie meduzy samo w sobie stanowi generator komicznych scenek. U Wodehouse’a, wybornego karykaturzysty angielskiego high-life’u z początku dwudziestego wieku nikt nie jest bez skazy, a wręcz pokusiłabym się o stwierdzenie, że znakomita większość jego postaci jest w pewien sposób, nie licujący z ich arystokratycznym pochodzeniem, ułomna. Weźmy na przykład lady Herminę o aparycji kucharki, której sensem istnienia jest picie herbaty, albo lepiej takiego lorda Emswortha, którego świat ogranicza się li tylko do Imperaratorowej Baldings, ulubionej maciory, która dwa razy pod rząd wygrała główne nagrody na Pokazie Rolniczym w Shropshire, w kategorii Świń Tłustych, lord kochał ją ta bardzo, że zażyczył sobie, aby portret zwierzęcia zawisł w galerii zasłużonych przodków. Ekstaza, jakiej zwykle doznawał chwiejny i niezbyt bystry arystokrata, kiedy przebywał w towarzystwie tego szlachetnego zwierzęcia, nie osiągnęła jeszcze pełni, gdyż Imperatorowa oddaliła się na noc do czegoś w rodzaju wigwamu zbudowanego za wybiegiem. Galeryjkę uzupełnia jego synek, który wżenił się w amerykańskich przedsiębiorców i teraz zarabia jako akwizytor żarcia dla psów.

Zawiłości intrygi „Pełni księżyca” nie sposób oddać, a próba streszczenia jest działaniem skazanym na klęskę. Wodehouse okazał się wyjątkowo dowcipnym pisarzem, przy pomocy kilkunastu świetnie nakreślonych postaci skomponował skrzącą się dowcipem komedię omyłek qui pro quo.

Co tu dużo gadać – czarująca lektura na lepsze trawienie.

Ocena: ★★★★★☆

Może Cię również zainteresuje:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Brytyjskie, Lekturki, Literatura dowcipna i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „„Pełnia księżyca” P.G. Wodehouse

  1. mandżuria POLAND pisze:

    Brzmi bardzo dobrze – lekka i czarująca, na coś takiego mam ochotę (no i Anglia…) – dodaję to listy :)

  2. zosik POLAND pisze:

    Ciesze się Mandżurio :)

  3. Zainteresowany ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>