Articles Archive for Kwiecień 2009
Europa, Lekturki, Piękna »
„Czuję. Zawrót głowy” pierwsza przetłumaczona na język polski książka Winfrieda Georga Sebalda w porównaniu z jego późniejszymi publikacjami to zaledwie przedsmak bezdyskusyjnego literackiego geniuszu w dojrzałej formie. I tak jak możne z pewną dozą prawdopodobieństwa postawić tezę, że „Wyjechali” było literacką wprawką przed „Austerlitz”, o tyle „Czuję. Zawrót głowy” to szkic poprzedzający „Pierścienie Saturna” czy wręcz uboższy brat tegoż, a skoro zeszłam na familiarną nomenklaturę to dodam w podobnym tonie, że pomimo pewnych niedostatków „Czuję. Zawrót głowy” to wciąż wykapany synek swego tatusia, książka, w której bez trudu odnajduje się …
Dla dzieci, Lekturki, Piękna, Skandynawia »
Sama sobie obiecałam, że nie pozostawię lektury „Lata” Tove Jansson bez kilkudaniowej wzmianki, choćby z racji tego, że jest to książeczka niezwykła, czarująca i pod wieloma względami zupełnie niepodobna od koronnego cyklu o Muminkach.
To niepodobieństwo zresztą jest w mym odczuciu dodatkową wartością tej niepowtarzalnej książeczki, w której Tove Jansson nie powiela samej siebie, pisze w zupełnie odmiennej tonacji niż czyniła to w przypadku książeczek o Muminkach. Rzec by można, że w „Lecie” pisarka jest nieco oschła, jakby po latach pisania słodkich opowieści z życia trolli postanowiła mniej słodzić, a bardziej …
literacki off topic »
Krótko i na temat, bo myślę, że wszyscy z niecierpliwością wyglądają wyników losowania :)
I tak…
“Traktory” Lewyckiej trafiią do nutty,
“Pomponiusz” Mendozy do Lilithin,
a “Historia małżeńska” Antczaka do Aerien.
Dziewczyny – gratuluję :) Proszę prześlijcie na mój adres e-mailowy swoje dane do wysyłki, a reszcie, której tym razem się nie poszczęściło dziękuję za udział i polecam się na przyszłość :)
literacki off topic »
Właśnie dobiega końca. W tym roku jestem z siebie wybitnie zadowolona, bo wygrał zdrowy rozsądek (i piętrzące się góry zaległych lekturek) i nie dałam się złowić w żadną z marketingowych sieci, choć nie powiem, aby moja silna (tylko z nazwy) wola nie była, niemalże na każdym kroku, nie wystawiania na pokuszenie. Ubiegłoroczne zakupowe ekscesy jednak wciąż wspominam z lekkim zmieszaniem, bo z tego stosu w ciągu roku przeczytałam raptem 3 i 2/3 książki. Kiepski wynik, prawda?
To, że ja (tym razem) nie przyciągnęłam do domu góry nowych książek bynajmniej nie oznacza, …
Lekturki, Piękna, USA »
Czekam na zmasowaną połajankę, coś w stylu werbalnego pręgierza, albo ekskomuniki od wyznawców i wielbicieli „Lęku i odrazy w Las Vegas” Huntera S. Thompsona, a biorąc pod uwagę średnią ocen w Biblionetce faktycznie mam się czego bać ;-)
Nie, „Lęk i odraza w Las Vegas” – powieść „epokowa”, flagowe dzieło amerykańskiej kontrkultury lat siedemdziesiątych, nie jest bezwartościowym bełkotem, co mogłaby zasugerować powierzchowna lektura początkowych stron. Ja pokusiłabym się raczej o stwierdzenie, że pod płaszczykiem piętrowych opisów kolejnych narkotykowych tripów Thompson zawarł sporo interesujących (i w dobie galopującego kryzysu ekonomicznego) niepokojąco aktualnych …
literacki off topic »
OK, OK, Zośka spokojnie. Trzy głębokie wdechy bez wydechu…
Niniejszym, z dumą i niedowierzaniem, chciałabym ogłosić, że Lekturki znalazły się w zaszczytnej dwudziestce nominowanych do nagrody Papierowego Ekranu 2009.
Przyznać się teraz proszę kto mnie zgłosił? :>
Już samo bycie nominowanym pośród tak zacnego grona (na czele z Krytycznym okiem Jarka, Portalem Kryminalnym, Granicą i stroną www Instytutu Książki) jest dla mnie ogromnym wyróżnieniem i motywacją do dalszego działania (szykujcie się na zmiany, jeszcze nie teraz, ale już wkrótce ;) nie wspominając już o tym, jak mile połechtano mą próżność.
Główną nagrodę przyznaje kapituła, …
Europa, Lekturki, Literatura dowcipna »
Eduardo Mendoza, mistrz ironicznego dowcipu i słownej ekwilibrystyki, powraca! (w końcu – aż chce się dodać, wszak od publikacji „Oliwkowego labiryntu” ostatniej części cyklu o niewydarzonym barcelońskim detektywie minęło już ładne kilka lat, a „Mauricio, czyli wybory” to jednak literatura zupełnie odmienna).
Powraca w stylu koncertowym „Niezwykłą podróżą Pomponiusza Flatusa”, wybornym literackim żartem i zarazem przewrotnym kryminałem o początkach naszej ery. Makiaweliczną opowiastką duchowo pokrewną z „Żywotem Briana” Terry’ego Jonesa. Mendoza, podobnie jak Anglicy z grupy Monty Pythona, czerpiąc garściami ze starożytnych apokryfów i bawiąc się biblijnymi konwencjami stworzył dzieło tyleż …



