Coś na kształt

Styczniowego stosika!

Podsumować go mogę dwoma słowami: kochane wyprzedaże.

Po pierwsze ta merlinowa dzięki, której wzbogaciłam się o: tom opowiadań Nabokova (z którego cieszę się wręcz nieprzytomnie i oby pióro Vladimira nie zawiodło mnie sromotnie, jak to Murakamiego!), kryminał Karin Fossum (już czytam, a że czyta się go gładko niedługo troszkę więcej o nim) i „Pan raczy żartować panie Feynman”, którego do tej pory przyjemności przeczytać nie miałam.

Po drugie (w końcu!) w ulubionej Taniej Książce na Grodzkiej dorzucili trochę świeżyny i to takiej, którą nie sposób pogardzić: Dubravka Ugresić i Anne Sward z serii Europejki wydawnictwa Czarnego, „Dom z papieru”, dość interesująco zapowiadająca się „Wyspa sprzątaczek”, zimowy „Okrutny szlak”, o którym więcej możecie przeczytać u M. z Zacisza wyśnionego. Bardzo podoba mi się album (choć to chyba jednak określenie trochę na wyrost) z malarstwem prerafaelitów. Zapomniałam jak bardzo lubię ich obrazy.

Po trzecie – już nie kochane wyprzedaże, a błogosławione biblioteki. Po „Rynku w Smyrnie” Jacka Dehnela nie obiecuję sobie zbyt wiele, aby móc mile się rozczarować, jeśli lektura okaże się jednak lepszy niż wieść gminna niesie. Strasznie cieszy mnie natomiast upolowany „Instynkt gry” i „Powiedział mi wróżbita” i dla odmiany po nich obiecuję sobie już całkiem sporo.

W stosikowej sesji dzielnie mi asystował (czytaj: przeszkadzał) Dexter. Jak widać chłopak pcha się do mediów od wczesnej młodości. To się dopiero nazywa parcie na szkło.

Może Cię również zainteresuje:

    Ups… Ten wpis jest jedyny w swym rodzaju ;-)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Stosiki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

26 odpowiedzi na „Coś na kształt

  1. aerien POLAND pisze:

    No, to się nazywa stosik!! Aż przyjemnie popatrzeć :) i pozazdrościć także ;) A Dexter przecudny, to spojrzenie… uwielbiam czarne koty.

  2. zohul POLAND pisze:

    Feynman jest absolutnie błyskotliwy, polecam od niego zacząć, choć nie udało mi się doczytać go do końca (prezent dla kuzyna). Dom z Papieru bardzo lubię z osobistych pobudek, bowiem mój Dziadek to istny Brauer ;>

  3. chiara76 POLAND pisze:

    zazdroszczę tej Ugresic, a co do Fossum, to wolałam jej książkę „Nie oglądaj się”…tę mi się gorzej czytało.

  4. Jarek POLAND pisze:

    Tak, Tania Książka na Grodzkiej jest zacna :-) Kto by pomyślał, że Sward tak szybko zostanie przeceniona… Szczególnie polecam, bo jest pyszna! Juli Zeh i u mnie poleguje od dawna. „Rynek w Smyrnie” mnie nie zachwycił. A Fossum wydałem, nie przeczytałem – nie moje klimaty.
    Miłej lektury :-)

  5. Mbmm POLAND pisze:

    Ciekawa jestem jak Ci sie spodoba „Wyspa sprzątaczek”, na mnie zrobiła duże wrażenie… Przeciwnie do „Powiedział mi wróżbita”.
    Miłych chwil z Dexterem i książkami:)

  6. zosik POLAND pisze:

    Aerien nie daj się zwieść – to mały paskud ;) Prawdziwy doktor Jekyll i Mr. Hyde.
    Zohul mój Feynman też na prezent w sumie, ale ciii ;)
    Chiaro ja bym się nie poddawała tak szybko. Moja ulubiona TK na Grodzkiej jest częścią Dedalusa, a ten ma swoją siedzibę i w Warszawie, więc myślę, że warto się przejść tym bardziej, że za moją Ugresić dałam całe 10 złotych.
    A Fossum taka so so ;) Napiszę coś o niej dziś lub jutro.
    Jarku też się zdziwiłam i nie powiem, żebym się nie ucieszyła :) I narobiłeś mi apetytu teraz na nią, nie powiem ;)
    Mbmm chyba właśnie u Ciebie musiałam zatem przeczytać o „Wyspie sprzątaczek” i zapamiętałam tytuł. Z notki na okładce faktycznie zapowiada się pysznie, ale po ostatnich przebojach podchodzę do wszelkich wydawniczych not z rezerwą.

  7. mary POLAND pisze:

    Terzaniego własnie czytam. Wielbię.

  8. mary POLAND pisze:

    a Lato Polarne bym chciala…

  9. matylda_ab POLAND pisze:

    Jeśli chodzi o prerafaelitów, to zwróć uwagę na trzy obrazy:
    „Ofelię” Johna Everetta Millaisa, „Złote schody” Edwarda Burne-Jonesa i „Zaczarowany Merlin” też Edwarda Burne-Jonesa. To moje ulubione obrazy prerafaelitów. Ile razy patrzę na oczy Merlina z w/w obrazu, mam lekki dreszcz, są bardzo tajemnicze. Cała ich twórczość malarska prerafaelitów ma niesamowity klimat. Bardzo lubię ten ich lekko kiczowaty styl.

  10. Ania THAILAND pisze:

    Wyglada wspaniale, milego czytania!

  11. zosik POLAND pisze:

    Mary to zapraszam na Grodzką do Krakowa po „Lato polarne” :)
    Matyldo uwielbiam „Ofelię” :) Prerafaelici faktycznie malowali w lekko kiczowatej manierze, ale w tym kiczu jest coś absolutnie czarującego.
    Aniu dziękuję, a Tobie życzę miłego zwiedzania Tajlandii. Aż Ci zazdroszczę tego ich smakowitego jedzenia. Najedz się za mnie :)

  12. mistralka POLAND pisze:

    Zazdroszczę Ci tego stosiku Zosiku ;) Ja mam zakaz zbliżania się do wszelkiego rodzaju bibliotek i księgarń, bo zwyczajnie nie mam teraz czasu na czytanie…a nowości przybywa w zastraszającym tempie ;) Bardzo jestem ciekawa Twojej recenji „Powiedział mi wróżbita”. Moim zdaniem to świetna książka, bo autor naprawdę znał się na tym, o czym pisał, czyli na Azji. Dzięki tytułowej przepowiedni wróżbity przesiadł się z samolotu na środki lokomocji lądowej i w ten sposób, zwłaszcza, że znał język chiński, dotarł do zwykłych ludzi, których nie można poznać lecąc samolotem…i wróżbitów ;) Niektórzy nie za bardzo znali się na swoim fachu ;) Ja osobiście lubię takie książki o dalekich krajach ich mieszkańcach, wierzeniach i kulturze, poznawanych bezpośrednio przez autora. Z pozostałych Twoich książkowych zdobyczy czytałam tylko „Dom z papieru” i niespecjalnie mnie zachwycił.
    Życzę owocnej lektury i niecierpliwie czekam na recenzje ;)
    Pozdrawiam

  13. matylda_ab POLAND pisze:

    Aaa, zapomniałam dodać, że nieźle „Ofelia” została wykorzystana w piosence „Where the Wild Roses Grow” Nicka Cave & Kylie Minogue ;))

  14. mary POLAND pisze:

    a tam jakiś antykwariat macie czy coś takiego?
    (jak dolicze koszt podróżym , to wiesz…) ;) ale dzieki ;)

  15. zosik POLAND pisze:

    Mistralko to mnie zachęciłaś :) Czuję, że „Wróżbita” faktycznie może mi się spodobać, bo i podróże i Daleki Wschód to, to co króliki lubią najbardziej.
    Matylda true, true :) Cały klip zresztą jest bello. Ta słodko kiczowata aura, rozmazane kontury i Kylie, jak landrynka.
    Mary mój ulubiony zamknięto tak z 2 lata temu, ale jest jeszcze kilka innych, a na Grodzkiej jest wielka wypasiona Tania Książka.

  16. Pingback: Coś na kształt UNITED STATES

  17. mary POLAND pisze:

    u mnie tez jest oddział tej Taniej Ksiazki, na ulicy Focha. Moze nie az tak wypasiony no ale jest, niemniej jedak Lata Polarnego nie widzialam ;)

  18. Ania THAILAND pisze:

    Zosiku mozesz być pewna, że się najem:)

  19. Tryfil POLAND pisze:

    Och, rety! Ja cały czas sobie zadaję pytanie: jak znajdujesz na to wszystko czas?

    Dziękuję za komentarz. Oczywiście wszelki uwagi również mile widziane! :)

    Pozdrawiam i życzę smacznego konsumowania czytelniczego! : )

  20. zosik POLAND pisze:

    Mary to może jeszcze się pojawi :)
    Aniu :)
    Tryfil na książki zawsze znajdzie się trochę czasu, bo dużo czasu spędzam w autobusach i tramwajach. Gorzej jest, jeśli tylko wtedy mogę czytać… Teraz muszę odrobinę zaniedbać i bloga i czytanie, bo inne ważne sprawy zaprzątają mą głowę. Niestety :(

  21. chihiro FRANCE pisze:

    Zosik, ale Ci zazdroszcze! Az nieladnie :) Najbardziej to tego „Domu z papieru” i Ugresic. I niecierpliwie juz zaczynam czekac na recenzje…
    A jak sie miewa maly czarny lobuziak, ktory ciekawsko zerka do obiektywu?

  22. zosik POLAND pisze:

    Chihiro z łobuziaka zrobił się straszny drań :) Teraz już nastolatek, więc taki „independent”. Nie chce, żeby go nosić na rękach, na kolana też rzadziej przychodzi, ale za to nadrabia psotami (ostatnio ulubione zajęcie to darcie na kawałki dodatków do GW oraz wspinanie się na wszystko na co popadnie na przykład na mój nieszczęsny zimowy paltocik).

  23. Judytta POLAND pisze:

    Piękny stosik!!

    Przez „Lato polarne” nie przeszłam.

    „Powiedział mi wróżbita” kupiłam niedawno.
    „Dom z papieru” czytałam i na blogu moim robiłam recenzję extra!

    Myślę też o tym aby kupić kiedyś „Pan raczy żartować Panie Feyman”.

    Zazdroszczę Juli Zeh – tu jedynie będę musiała ją nabyć , wątpię że do bibliotek trafi.

  24. zosik POLAND pisze:

    Judytto mnie już biblioteki nie raz zaskoczyły, więc kto wie… :)

  25. alejka POLAND pisze:

    Kurcze ślicznego masz tego Dextera;)
    Powiedz mi książkę z serii klasycy sztuki również nabyłaś w taniej książce?

  26. zosik POLAND pisze:

    Alejko jak najbardziej z taniej książki. Po 8 złotych sztuka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>