Home » Archive

Articles Archive for Styczeń 2009

Kryminalni, Lekturki, Skandynawia »

[31 sty 2009 | 19 Comments | ]
“Kobieta ze śniegu” Leena Lehtolainen

Zazdroszczę Finom Leeny Lehtolainen.
I przy okazji jestem w żalu swym nieutulona, bo właśnie skończyłam czytać drugi i zarazem ostatni przetłumaczony na język polski kryminał z cyklu o Marii Kallio. I teraz co? Fińskiego mam się zacząć uczyć?
Dezynwoltura z jaką polscy wydawcy podchodzą do serii może doprowadzić tylko do przysłowiowego opadu rąk. Pierwszy lepszy przykład to cykl o Wallanderze, który W.A.B. publikował według sobie tylko znanego klucza, zamiast (jak nakazują prawidła logiki tudzież słynny zdrowy rozsądek) zacząć od pierwszej części uznali najwyraźniej, że na początek lepiej nadaje się piąta. Przy ich …

Kryminalni, Lekturki, Skandynawia »

[27 sty 2009 | 15 Comments | ]
“Kto się boi dzikiej bestii” Karin Fossum

Mocno średni kryminał porównywanej do Henninga Mankella Norweżki Karin Fossum.
A paralela ta dość daleko posunięta, ukuta głównie z pobudek marketingowych i, między nami mówiąc, nie najlepiej świadcząca o poziomie norweskiej literatury popularnej, bo według mnie Fossum szwedzkiemu mistrzowi do pięt nie dorasta, choć z drugiej strony wieść blogowa niesie, że „Kto się boi dzikiej bestii” jest najsłabszym kryminałem z dotychczas przetłumaczonych na język polski. Myślę sobie, że gdyby jakiś rodzimy pisarz popełnił coś w tym stylu pewnie nie kręciłabym aż tak nosem, ale cóż począć na to, że skandynawscy specjaliści …

Filmy »

[25 sty 2009 | 13 Comments | ]

Onegdaj ukułam określenie dobrze oddające moje obecne podejście do wyuczonej profesji: jestem niepraktykującą filmoznawczynią, co w praktyce oznacza mniej więcej tyle, że od jakiegoś czasu właściwie przestałam oglądać filmy. Jednak od czasu do czasu coś wrzucam na ruszt, żeby już tak zupełnie z praktyki nie wyjść. Wczoraj wrzuciłam „Angel” Fracoisa Ozona i jestem mile zaskoczona.
„Angel”, wystawny pastisz melodramatu, to trochę takie „kostiumowe głupoty dla dziewczyn”, czyli szczególny typ filmu, w którym lubują się kobiety i geje. Niby coś w stylu austiańskich ekranizacji, ale jeśli miałabym posiłkować się konkretnym przykładem to …

Stosiki »

[23 sty 2009 | 26 Comments | ]

Styczniowego stosika!

Podsumować go mogę dwoma słowami: kochane wyprzedaże.
Po pierwsze ta merlinowa dzięki, której wzbogaciłam się o: tom opowiadań Nabokova (z którego cieszę się wręcz nieprzytomnie i oby pióro Vladimira nie zawiodło mnie sromotnie, jak to Murakamiego!), kryminał Karin Fossum (już czytam, a że czyta się go gładko niedługo troszkę więcej o nim) i “Pan raczy żartować panie Feynman”, którego do tej pory przyjemności przeczytać nie miałam.
Po drugie (w końcu!) w ulubionej Taniej Książce na Grodzkiej dorzucili trochę świeżyny i to takiej, którą nie sposób pogardzić: Dubravka Ugresić i Anne Sward …

Japonia, Krótkie formy literackie, Lekturki, Piękna »

[22 sty 2009 | 20 Comments | ]
“Ślepa wierzba i śpiąca kobieta” Haruki Murakami

Kolokwialnie rzecz ujmując: jestem na nie.
Lubię Murakamiego. Nie bałwochwalczo wyznaję, ale lubię. Za niektóre powieści bardziej („Tańcz, tańcz, tańcz”), za inne mniej (niech będzie „Sputnik sweetheart”), ale moje upodobanie względem jego pisarstwa nie uczyniło ze mnie czytelniczki bezkrytycznej, która chcąc usprawiedliwić swego idola na siłę doszukuje się mocnych stron i dlatego, nie bez przykrości, stwierdzić muszę, że zbiór „Ślepa wierzba i śpiąca kobieta” należy do najsłabszych publikacji sygnowanych nazwiskiem Japończyka. Wolę już nawet to nieszczęsne „Po zmierzchu”.
Poprzedni tom opowiadań Murakamiego, czyli „Wszystkie boże dzieci tańczą” podobał mi się bardzo, stąd …

Lekturki, Non fiction »

[17 sty 2009 | 12 Comments | ]
“Gomorra” Roberto Saviano

Co ty dziecko wiesz o mafii? Po przeczytaniu „Gomorry” Roberto Saviano (stety – niestety) już całkiem sporo.
Czemu stety – niestety? Bo czasem lepiej z czysto egoistycznych pobudek wiedzieć mniej. Niewiedza jest bowiem bardzo efektowną maską, za którą wygodnie jest się skryć. Nie wiedzieć to znaczy mieć głowę wolną od zmartwień, żyć w błogiej nieświadomości udając, że problem nie istnieje. Roberto Saviano przekonuje, że w takim myśleniu kryje się elementarny błąd. „Gomorra” to dowód, że największą zbrodnią jest nieświadomość i bierność.
Ale „Gomorra” to nie tylko rzecz o mafii – neapolitańskiej kamorrze, …

Brytyjskie, Lekturki, Literatura dowcipna »

[15 sty 2009 | 13 Comments | ]
“Zarys dziejów traktora po ukraińsku” Marina Lewycka

Nic epokowego, ale skoro przyjemnie się czytało, więc czemu nie?
Na szczęście debiutancka powieść Mariny Lewyckiej nie wiele ma wspólnego z traktorami, ale za to na nieszczęście ma również niewiele wspólnego z komediową konwencją tak dumnie zapowiadaną na okładce*. Chyba, że kogoś bawi nieporadny pseudo związek osiemdziesięciokilkuletniego starca i dużo młodszej biuściastej blond (farbowanej oczywiście) Ukrainki z przemytu. Teraz, gdy czytam poprzednie zdanie dostrzegam w tym faktycznie jakiś komediowy potencjał, w samej powieści jednak więcej będzie dramatyzmu niż humoru. Ów dziadzia też jest emigrantem, ale powojennym, dość silnie zasymilowanym wdowcem, intelektualistą …