„Pałac snów” Ismail Kadare

Pałac snów - Ismail KadareSzczerze? W kategorii literackich alegorii totalitaryzmu Kafka i Orwell, ba nawet Margaret Atwood z „Opowieścią podręcznej”, mają większą siłę wyrazu  niż Ismail Kadare. Ich powieści autentycznie przerażały – „Pałac snów” niekoniecznie, choć nie jest to proza pozbawiona pewnych zalet.

Ta najważniejsza to balansujący na granicy snu i jawy oniryczny klimat, który jednak nie do końca przełożył się na subiektywne odczucie niepokoju i, choć w mym odczuciu Mark-Alem sporo wspólnego ma z Józefem K. z „Procesu”, to jednak „Pałac snów” czytałam niemal bez napięcia, które z kolei wbijało mnie w fotel przy każdej powieści Franza Kafki. Ów tytułowy pałac – Tabir Saraj – to państwo w państwie. Maksymalnie zbiurokratyzowana instytucja, którą powołano w celu gromadzenia i interpretowania obywatelskich snów, co w praktyce bliższe było idei wróżenia z fusów, bo jak można z ulotnych i nieraz bardzo pokrzywionych snów czynić dogmaty? Otóż jak widać można, w ustroju totalitarnym wszystko jest możliwe. Również to, aby w płynnej materii snu przy pomocy odpowiedniej interpretacji doszukiwać się zapowiedzi przyszłych spisków i kataklizmów. W rzeczywistości Pałac był zatem świetnie zorganizowaną machiną do fabrykowania fałszywych oskarżeń.

Kadaremu udała się również konstrukcja Tabir Saraju i to zarówno jako totalitarnej instytucji służącej inwigilacji, ale i koszmarnego budynku – labiryntu korytarzy, ciemnych zaułków i identycznych drzwi. Miejsca, w którym trudno się nie zagubić, trudno nie poczuć się zagubionym a ludzka życzliwość wydaje się tylko pozorem.

Czego zabrakło? Siły wyrazu, bo pomysł sam w sobie był kuszący. „Pałac snów” to proza interesująca, ale w mym odczuciu epigońska względem wielkich poprzedników. Porównanie do „Roku 1984” i „Procesu” to (jak mawiał pewien polityk) nadużycie semantyczne. Niestety…

Ocena: ★★★★☆☆

Może Cię również zainteresuje:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Europa, Lekturki, Piękna i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „„Pałac snów” Ismail Kadare

  1. mr lupa POLAND pisze:

    mam teraz ogrom książek do czytania. dzisiaj, wczoraj i jeszcze kiedyś odwiedziłem biblioteki. oprócz tego jeszcze te zakupione… ale się okropnie cieszę:) i tę też z chęcią przeczytam.

  2. mr lupa POLAND pisze:

    ach… poczytałem sobie troszkę o Tobie;)
    1. lubisz koty, ja też (nawet mam jednego – Rudaska:)
    2. mieszkasz w Krakowie (super! uwielbiam to miasto)
    a herbatę piję codziennie… no, nawet dwa razy dziennie.
    i czytasz! (najważniejsze)

    tak też pomyślałem, że muszę Cię zalinkować;D

  3. Jarek POLAND pisze:

    Po rozczarowaniu czytelniczym „Potworem” z dużym niepokojem przyglądam się „Następcy”, który czeka na półce na swoją kolej. To, co napisałaś o książce, mój niepokój pogłębia. Najwidoczniej na jeszcze jednym przykładzie sam muszę się przekonać o tym, że Kadare nie jest dobrym pisarzem.

  4. zosik POLAND pisze:

    Mr lupa jest mi niezmiernie miło, że prócz uwielbienia dla książek podzielasz również mą pasję herbacianą i kocią :)
    Jarku powiem krótko: Doskonale rozumiem Twój sceptycyzm względem Kadare. „Pałac snów” naprawdę w porównaniu z WIELKIMI poprzednikami jest literaturą dość wtórną.

  5. Lena JAPAN pisze:

    Marcepanowa herbata?? Powaznie, jest taka?:) Marcepan uwielbiam, ale o herbacie o tym smaku nigdy nie slyszalam…

  6. zosik POLAND pisze:

    Jest taka herbata :) Ja mam czarną i rooibosa, a obie są z fabryki marcepanu w Lubece. Są też kawy :) Można kupić w Bomi.

  7. Judytta POLAND pisze:

    Wiesz co…
    Mnie ostatnio kusiło aby po to sięgnąć a że mogę wypożyczyć to może się jeszcze skuszę choć raczej nie teraz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>