i oczywiście “Amarcord” oraz debiut Wong Kar Waia “As Tears Go By”
Mój literacki gust znacie już dość dobrze, czas odsłonić filmowe preferencje, po czemu dała powód Matylda. Biedaczka, jako że nie zna mnie osobiście, nie mogła wiedzieć, że niepisana zasada filmoznawców głosi, że nie pyta się ich o ulubiony film, bo gdy się spyta miast jednego tytułu dostaje się… A z resztą zobaczcie sami:
A jak “Amdeusz”, “Amarcord”, “As Tears Go by”, “April Story” (Shunji Iwai)
B jak “Bridget Jones”, “Burza lodowa”, “Bad Guy” (Kim Ki Duk)
C jak “Chungking Express”, “Cztery wesela i pogrzeb”, “Californication”, “Człowiek z marmuru”, “Czarny kot, biały kot”
D jak “Dexter”, “Damages”, “Doktor Żywago” (D. Lean), “Dyskretny urok burżuazji”, “Dreszcze”
E jak ?
F jak “Fanny i Alexander”, “Fortepian”, “Fame” (mam słabość, nie pytajcie dlaczego)
G jak “Goło i wesoło”, “Głową w mur”, “Goldeneye” (mój ulubiony Bond – mogę go oglądać w kółko), “Gemini” (Tsukamoto)
H jak “Hair”, “Hamlet” (K. Branagh), “Harfa Birmańska”, “Hapiness” (Solondz)
I jak “Infernal Affaires”, “Inni”
J jak “Jedwabna opowieść”, “Jak być kochaną” (z cudowną Barbarą Krafftówną)
K jak “Kabaret”, “Kwaidan”
L jak “Lost in Translation”, “Love Actually”
Ł jak ?
M jak “M Butterfly”, “Mur” (czyli “The Wall”), “Midnight Express”, “Miś”, “Mechaniczna pomarańcza”, “Matka królów”, “Monsunowe wesele”
N jak “Nóź w wodzie”, “Namiętność” (Sergio Castellito)
O jak “Osiem i pół”, “Okno na podwórze”, “Okruchy dnia”
P jak “Porozmawiaj z nią”, “Pan Zemsta” (Park Chan Wook), “Powiększenie”, “Północ – północny zachód”, “Przeminęło z wiatrem”, “Plac Waszyngtona”, “Paradox Lake”
R jak niech będzie “Rozważna i romantyczna” Anga Lee
S jak “Smak miodu” (Tony Richardson), “Spragnieni miłości”, “Seks w wielkim mieście” (serial!), “Spaleni słońcem”, “Szarża lekkiej brygady” (ten sam Richardson)
Ś jak “Śniadanie na Plutonie”
T jak “To właśnie miłość”, “Tetsuo”
U jak “Underground”
V jak “Velvet Goldmine”
W jak “Wyspa” (Kim Ki Duk), “Wonderland”
Y jak ?
Z jak “Zawieście czerwone latarnie”, “Zimowy sen”
Ż jak “Żywot Briana”
Zastanawiam się co pominęłam… I żebys wszyscy mieli jasność – to są same de beściaki. Tych, które bardzo lubię nawet nie wymieniam.
Może Cię również zainteresuje:
- Ups… Ten wpis jest jedyny w swym rodzaju ;-)










E jak „Edward Nożycoręki”, czyli najlepszy film Burtona:) Chociaż z tego co widzę, to Ty raczej nie „siedzisz” w takich filmach. W każdym razie, fajna lista, dzięki za stworzenie, dodam ją sobie do zakładek:)
Wiele nam się pokrywa, szczególnie te azjatyckie, no i kultowy „Hair”. *^v^* A „Zawieście czerwone latarnie” to jeden z moich najulubieńszych filmów, mogę go oglądać raz za razem. ^^
widzę, ze sporo nam się pokrywa…ja o Amarkordzie zapomniałam…z newsów, ostatnio w Empiku odkryłam jeden z moich ulubionych filmów Felliniego, czyli „Giulietta i duchy” (Giulietta degli spiriti).
sorry , pomyliłam, to był TRaffic.
Dagger „Edwarda nożycorękiego” bardzo lubię, podobnie, jak „Eda Wooda”, ale i tak moim ulubionym filmem Tima Burtona pozostaje „Jeździec bez głowy”.
Joanno bardzo się cieszę, że mamy podobny gust :) Ja w czasie studiów pochłaniałam ogromne ilości kina z Dalekiego Wschodu, więc te lata musiały wpłynąć na listę
Chiara a widziałam tą „Giuliette i duchy” i mam nadzieję, że ja już tak się zabrali za wydawanie Felliniego to w końcu doczekam się „Amarcordu” w mojej kolekcji.
Widzę Kim Ki Duka, więc może Ł jak „Łuk”? :)
PS. Ewentualnie „Łodyseja kosmiczna”, jakby powiedzieli w moich stronach :D
Sporo tu i moich ulubionych filmów. Przede wszystkim „Porozmawiaj z nią”, „Fortepian”, „Love Actually” czy „GoldenEye”. Pod „W” dodałbym jeszcze „Wyznania Gejszy” :))))
PS. Impresje z lektury „Okruchów dnia” właśnie spisane! Zapraszam!
Pingback: A jak Amadeusz
Bazyl „Łuk” jakoś tak średnio mi się widział, a o „Odysei” lepiej nie rozmawiajmy, serio :)
Simon :) Jak to fajnie, że facet przyznaje się do tego, że lubi „Love Actaully”. Nawiasem mówiąc ciekawa jestem czy widziałeś sceny wycięte – są znakomite :)
No i wszystko jasne. Jesteś filmoznawczynią pełną parą! ;))
Matylda, cóż począć, tak jakoś wyszło :) :)
Niektorych filmow nie znam, sprawdze sobie. Mnie sie tez niektore pokrywaja z Twoimi wyborami :) Nie ma co, Zosik – zawodowa kinomanka :)
O,widze mojego ulubionego Wong Kar Waia, za to drugiego ulubieńca, czyli Woodiego ani śladu. zapomniany czy faktycznie niekochany? I Almodovara dorzuciałbym kwiat mojego sekretu. A jak miło ze jest Fellini i Bunuel :)