Home » Dla dzieci, Lekturki, Skandynawia

„Dolina Muminków w listopadzie” Tove Jansson

30 listopada 2008 38 Comments

Obiecałam sobie, że przeczytam w listopadzie i tak też uczyniłam, choć aura za oknem bardziej predysponowała ku czytaniu o muminkowej zimie, ale cóż – miał być listopadowy weekend, więc był, na przyszłoroczny czekać nie miałam ochoty. W tym miejscu wyznać jednak muszę (i to nie bez przykrości), że właśnie ta część cyklu pióra pani Jansson najmniej przypadła mi do gustu. Bez trudu zresztą znajduję po temu powód – zbyt mała ilość Muminka w Muminkach, a dokładnie (nie bójmy się tego słowa!) -  ilość zerowa, bo „Dolina Muminków w listopadzie” ma Muminki tylko w tytule. Nie mogę ukryć mego rozczarowania, bo zamiast idealnej rodziny trolli dostało mi się zbiegowisko dziwadeł rozmaitej maści, na czele z obrzydliwie gderliwym Wujem Trujem, który faktycznie potrafi zatruć życie każdemu, kto dopuści go do swego najbliższego otoczenia. Cała sytuacja tym bardziej dla mnie irytująca, bo akcja powiastki rozgrywa się w domu państwa Muminków pod ich nieobecność. Ja wiem, że oni sobie wielce cenili gości i nigdy nie zamykali drzwi na klucz, ale moi drodzy – gościnność ma swoje granice. Wstyd, aż tak się szarogęsić na cudzych włościach, nie wspominając już o tym, że po prostu nie wypada wypędzać Przodka z komina, albo grzebać po szafach. A fe.

Nie było źle, ale nie było też szczególnie czarująco. Tym razem jestem czytelniczką zawiedzioną.

Ocena: ★★★★☆☆

Może Cię również zainteresuje:



38 komentarzy »

  • E.milia POLAND napisał/a:

    Ah, mnie też kusi sięgnięcie po Muminków, chociaż już wiem, że nie po tą część. Bajką w telewizji się nie zachwycałam, chociaż oglądałam, książeczki przeczytałam ze dwie, ale tak dawno, że nic z tego nie pamiętam. Ciekawa jestem, jak teraz bym to odebrała.

  • Joanna Kostrzewa POLAND napisał/a:

    “Dolina Muminków w listopadzie” to moja ulubiona część serii, czytam ją od wczesnego dziecięctwa często, szczególnie w listopadzie. Jest magiczna i niesamowita właśnie dlatego, że nie ma w niej Muminków, że jest nostalgiczna, trochę przerażająca, trochę smutna, trochę depresyjna, bardzo szara i deszczowa… Jedna z moich lektur wszechczasów! *^v^*

  • zosik POLAND (autor) napisał/a:

    E.milio Muminki są świetne! Powolutku sobie je odkrywam, bo nie czytałam, gdy byłam mała (zresztą ja w ogóle wówczas nie czytałam). Mam z tego mnóstwo przyjemności, bo choć są to książeczki pisane z myślą o dzieciach nic a nic się z nich nie wyrasta. Zabawne, ciepłe, pełne uniwersalnych prawd i z pięknym przesłaniem. Na prawdę uwielbiam :)
    Joanna: A widzisz mnie wkurzało to panoszenie się obcych po muminkowym domostwie i cały czas czekałam, aż wróci rodzinka, albo chociaż Buka wyjdzie zza krzaczka. A tu nic. Tylko wuj Truj, Filifionka i zdystansowany do tej całej menażerii Włóczykij. Wolę „Zimę”, które zapewne jak tylko spadnie śnieg raz jeszcze przeczytam.

  • Ania GERMANY napisał/a:

    Mnie Muminki w dzieciństwie nie zachwyciły. Czekam aż moja córka do Muminków dorośnie i spróbuję jeszcze raz.

  • literaturka POLAND napisał/a:

    O, ja też nie przepadałam za „Muminkami” w dzieciństwie, odkryłam je dopiero na studiach. Najbardziej lubię wspomniane dwa tomy: „Zimę…” za postać Buki i moment, gdy Muminek się budzi i odkrywa, że wszyscy śpią. Najbardziej jednak, jak Joanna, „Dolinę… w listopadzie”, właśnie za pozorną nieobecność Muminków, za ich wyglądanie przez pozostałych bohaterów, za inny obraz Mamy Muminka, i za ostatnią scenę, gdy na horyzoncie majaczy światło zbliżającego się statku.

  • kalio POLAND napisał/a:

    czekam na opinię na temat Złodziejki, bo mam ją w schowku jako że chcę ją czytać:)

  • chihiro FRANCE napisał/a:

    Ja chyba od tej czesci zaczelam znajomosc z Muminkami i faktycznie zdziwiona bylam, ze ich w tej ksiazeczce wcale nie ma! Ale i tak podobala mi sie bardzo! Zimowe Muminki tez juz przeczytalam w tym roku, pospieszylam sie :) A czy znasz/czytalas „The summer book” i „The winter book” Tove Jansson?

  • E.milia POLAND napisał/a:

    A ja znalazłam właśnie w domu u rodziców jakiś stary, zapomniany egzemplarz książki „W Dolinie Muminków” i właśnie siadam do czytania :)

  • mary POLAND napisał/a:

    zawsze sie utożsamiałam z Włóczykijem :)

  • peek-a-boo POLAND napisał/a:

    Dolina Muminków w listopadzie to chyba faktycznie najbardziej ponura częśc serii. Wszyscy są tam tacy zagubieni i nieszczesliwi! Moje ulubione tomy to W Dolinie Muminków, Pamietniki Tatusia Muminka (ktore wiele spraw wyjasniaja i powinny byc chyba czytane na początku serii) oraz Kometa nad Doliną Muminków, gdzie Muminek po raz pierwszy spotyka przyjaciół, ktorzy mu beda towarzyszyc w nastepnych tomach. Lepiej skończe, bo o Muminkach mogłabym na okrągło. Tylko zapytam, czy moze udało Ci sie przeczytać „corkę rzeżbiarza”, biografie Jansson? Ja na te ksiazke poluje bez skutku juz kilka dobrych lat.

  • chiara76 POLAND napisał/a:

    Zosiku, z innej beczki, poratujesz u mnie we wpisie o tych blogach książkowych? Mroki jakoweś na mnie zapadły najwyraźniej, bo po przeczytabiu gazetę wyrzuciłam, a dziewczyny tego znaleźć nie mogą. Może wspomożesz?

  • “Dolina Muminków w listopadzie” Tove Jansson UNITED STATES napisał/a:

    [...] … dalej » [...]

  • zosik POLAND (autor) napisał/a:

    Dziewczyny przepraszam, że odpowiadam dopiero teraz :)
    Aniu, ja w dzieciństwie nie czytałam Muminków, ale oglądałam japońską wersję w czasach dobranockowych. Czytać zaczęłam dopiero rok temu i konsekwentnie po kawałku, ale za to nie w kolejności kompletuję cały cykl.
    Literaturko „Zima” jest cudowna :) Mam z nią zresztą mnóstwo miłych wspomnień, bo zabrałam ją z sobą rok temu na weekend do Wiednia i teraz, gdy o niej myślę od razu przypominają mi się miłe chwile w Austrii.
    Kalio „Złodziejka” prawie skończona. Myślałam, że uda mi się zaliczyć ją w ciągu weekendu, ale niestety objętość odrobinę mnie przerosła. Myślę, że dziś wieczorem się z nią rozprawię.
    Chihiro nie znam ani jednej, ani drugiej. To coś muminkowego czy zupełnie w innym klimacie? „Zima” czeka na przeczytanie, gdy spadnie śnieg.
    E.milia i jak się podoba?
    Mary a ja chyba z nikim się nie utożsamiam, choć bywam wredna, jak Mała Mi :) Ubóstwiam Muminki za całokształt :)
    Peek-a-boo myślę, że „Kometa…” będzie następna na celowniku (oczywiście pomijając „Zimę”), choć może jednak „Tatuś Muminka i morze”… A co do „Córki rzeźbiarza” wydaje mi się, że widziałam ją w jednej z moich bibliotek, ale póki co to jeszcze nie ten moment na czytanie o Tove.
    Chiara chyba nie nadam się do ratunku, bo gazetę wyrzuciłam… :(

  • chihiro FRANCE napisał/a:

    Nie, Zosiku, to nic muminkowego. To dwie ksiazki – jednej ‘akcja’ dzieje sie zima, drugiej latem. Babcia spedza czas z wnuczka i jest to takie nicnierobienie, ale cieszenie sie malymi przyjemnosciami, dostrzeganie piekna w przyrodzie (bo rzecz sie dzieje na prowincji skandynawskiej). Zaczelam czytac wiosna „The Summer Book” i musialam z jakiegos powodu, nie pamietam konkretow, oddac z powrotem do biblioteki nieprzeczytana, ale slyszalam o obu ksiazkach same dobre rzeczy, wiec kiedys jeszcze po nie siegne.
    A Muminki tez poznalam dopiero rok temu, moja siostra i Ty rownoczesnie niemal mnie zainteresowalyscie, w dziecinstwie bajki japonskie o Muminkach strasznie mnie nudzily.
    Znasz komiks o Muminkach? We Francji i Anglii to teraz wielki hit, wszystkie tomy skomiksowane w jednym duzym albumie, te same rysunki, calkiem ladne. Nie wiem jak dzieci francuskie, ale angielskie raczej Muminkow nie czytaja…

  • chiara76 POLAND napisał/a:

    Zosiku, zaczynam wierzyć, że padłyśmy ofiarą zbiorowej halucynacji, czy coś w ten deseń;)) Ale dzięki za pomoc;0))

  • matylda_ab POLAND napisał/a:

    A ja, na ten koniec, powiem, że mi najbliższa ze wszystkich jest kto? Mała Mi. Bo na jej obraz, tudzież przeciwieństwo, zostałam pewnego razu ochrzczona: Mała Bo. ;)) (bo przy moim wzroście Mała jest zaprzeczeniem stanu faktycznego) ;)) (ale charakterek momentami się zgadza) ;))

  • paulina654 POLAND napisał/a:

    Ooo Muminki czytasz:):):)
    Ja rozpoczęłam przygodę z Muminkami już na początku podstawówki i z biblioteki osiedlowej dla dzieci wypożyczyłam wszystko co mieli o nich:):) Troszkę dawno to już było i nie pamiętam z tego wiele ale były to moje ulubione książki zaraz obok Przygód Mikołajka:) A dobranockę z Muminkami też lubiłam i zawsze nie mogłam się jej doczekać:)
    pozdrawiam:)

  • hanky POLAND napisał/a:

    Czytałem wszystko, co napisała Tove Janson i uważam, że „Listopad” jest najpiękniejszą książką z cyklu o Muminkach, ale też najtrudniejszą dla „zwykłych” czytelników.
    Nie ma w niej radosnych zabaw i wybryków.
    Jest za to dużo o samotności i niezrozumieniu.
    Obok niej na piedestale stawiam „Tatusia Muminka i morze” – dorównuje głębią, ale jest o czym innym: o próbie poznania i opisania świata.

  • zosik POLAND (autor) napisał/a:

    Chihiro obie książeczki zapowiadają się cudnie i widzę, że zostały przetłumaczone na jeżyk polski. Hmmm… Wygląda na to, że będę musiała się zapisać do jakiejś dziecięcej biblioteki ;) A co do angielskich dzieciaków – ich strata, ale Anglosasi mają to skrzywienie, że poza sobą świata nie widzą, więc trudno się mówi – ich strata :)
    Chiara tym razem byłam pewna, że czytałam ten felieton plus miałam świadka w postaci Lubego, który też czytał.
    Matylda też czuję pociąg do Małej Mi, ale staram się poskramiać mą wredną naturę, zwłaszcza, że kilka takich „małychmi” mam w najbliższym otoczeniu.
    Paulina, tak czytam z lubością – nadrabiam dzieciństwo.
    Hanky, czyli wg ciebie jest „zwykłym” (w domyśle gorszym) czytelnikiem? To, że „Dolina Muminków w listopadzie” nie przypadła mi do gustu tak bardzo, jak reszta to nie kwestia wyrobienia czytelniczego tylko gustu. I nie uważam, że jest to najtrudniejsza część. Owszem – najsmutniejsza.

  • chiara76 POLAND napisał/a:

    sprawa się wyjaśniła, przy czym wyszły na jaw ciekawe informacje;) Pozdrawiam.

  • chihiro FRANCE napisał/a:

    A ja chyba jestem Mimbla, chwilami takze Mama Muminka, czasem Wloczykijem, ale chyba najwiecej mam z Mimbli (ale w sumie slabo ja jeszcze znam, wiec moge zmienic zdanie). Gucio za to jest wykapanym Tatusiem Muminka, chce by kazdy go kochal i podziwial (ale tak niegroznie, zadufanie w sobie mu nie grozi), za to czasem ciagnie go do Hatifnatow… Czy kazdy moze siebie i swoich bliskich odnalezc wsrod postaci muminkowych?

  • globalistka POLAND napisał/a:

    Zapraszam do mnie – czeka niespodzianka. Pozdrawiam

  • krepinska POLAND napisał/a:

    ja zawsze identyfikowałam się z Małą Mi – jestem złośliwa i wredna,a także malutka:) co by nie powiedzieć, Muminki to jeden z powodów dla których chcę się uczyć szwedzkiego…już niedługo może:) a co do ‘Lata’, to właśnie od jakiegoś czasu myślę o nim intensywniej…

  • matylda_ab POLAND napisał/a:

    Zosiu, znowu Twoja strona wariuje. Wczoraj była w ogóle niedostępna, a dziś wygląda tak jak kiedyś. Pamiętasz jak opisywałam Ci, że prawy margines zniknął i pojawił się po lewej stronie na samym końcu strony. A większość ludzi pewnie i tak korzysta z IE, więc widzi Cię tak, jak ja.

  • Magdalena POLAND napisał/a:

    A ja się przyznam, że nie lubię Muminków :-/ Jako dziecko to się nawet ich bałam… No wiem, dziwna jestem ;-D
    PS. Wczoraj Twoja stronka była niedostępna, a chciałam zaprosić na mój blog po małą niespodziankę :-)

  • Luby POLAND napisał/a:

    Strona była niedostępna z powodu prac serwisowych na serwerze na którym się znajduje.

    Oficjalny komunikat:
    2008-12-03 – W dniu dzisiejszym wystapily problemy z dostepem do serwerow w godzinach 19-21. Bylo to spowodowane awaria glownego switcha w serwerowni SBP Leaseweb, wiecej informacji na stronie – http://noc.leaseweb.com/status.php?i=265. Za utrudnienia przepraszamy.

    Więc powinno wszystko wrócić do normy.

    Matylda_ab – nie widzę problemów przy ładowaniu się pod IE7. Nie gwarantuję działania jeśli masz starszą wersję Internet Explorera. Natomiast gorąco zachęcam do przejścia na bezpieczniejsze i stabilniejsze przeglądarki jak Firefox czy Opera.

  • zosik POLAND (autor) napisał/a:

    Dziewczęta wybaczcie mi moją (chwilową mam nadzieję) duchową nieobecność. Postaram się poprawić i wziąć się w garść (a to nie łatwe, więc proszę o wyrozumiałość). wczoraj wieczorem faktycznie była jakaś grubsza awaria serwera, ale już na szczęście wszystko jest OK
    Chihiro: Co do Hatifnatów to powiem ci w sekrecie, że Luby mój ma paluchy u stóp do złudzenia je przypominające. Mimbla to fajna babka, nie to co ta pokrzywiona Filifionka.
    Globalistko dziękuję za wyróżnienie :-)
    Krepinska: Właśnie jest w tym coś tajemniczego co nieodmiennie mnie nurtuje czemu Finka pisała po szwedzku?
    Matylda: Mam nadzieję, że już nie ma tego problemu. Dzięki za info :) Jesteś mym niezawodnym informatorem :)
    Magdaleno to jesteś pierwszą, która się tu przyznaje do niechęci do Muminków. Dziękuję za wyróżnienie.

  • Anahstasia POLAND napisał/a:

    A ja nie na temat, ale… I Love Your Blog :) W sprawie odznaczenia – zapraszam do siebie po dalsze instrukcje ;)

  • krepinska POLAND napisał/a:

    też dręczy mnie ta tajemnica,ale gorsze jest to,że Muminkoland jest w Finlandii,a tam jest dalej i zimniej…

  • prowincjonalnanauczycielka POLAND napisał/a:

    Zosiku,
    a co u Twojego Kociątka?

  • peek-a-boo POLAND napisał/a:

    w tyn artykule: http://www.kiedybylammala.art.pl/ol_jansson.html
    znajduje sie wyjaśnienie, dlaczego Tove pisała po szwedzku. Jest tu też sporo innych informacji na temat jej zycia. Miłej lektury :)

  • zosik POLAND (autor) napisał/a:

    Dzięki :)

  • Bruixa POLAND napisał/a:

    Bardzo lubię „Dolinę Muminków w listopadzie”, mimo braku Muminków. Jest nieco melancholijna, ale też nieodparcie komiczna. Ta psychodrama, jaką sobie zafundowali zgromadzeni w domu Muminków goście! Mnie bardziej przygnębiała „Zima…”, może dlatego, że czytałam ją w dzieciństwie, a „DMwl” znacznie później.

  • Pasiakowa POLAND napisał/a:

    Aaa.. a ja właśnie zakupiłam. Czeka na swoją kolej, a ja tupię nóżkami, by znaleźć czas :)

  • zosik POLAND (autor) napisał/a:

    Bruixa a widzisz dla mnie „Zima” to miód na duszę plus mnóstwo miłych wspomnień z nią związanych.
    Pasiakowa oj nie dziwie Ci się, że tak się niecierpliwisz ;)

  • Marianna from Russia RUSSIAN FEDERATION napisał/a:

    Дорогой друг! Видимо ты не в курсе, что Туве Янссон написала книгу „В конце ноября” после смерти свой матери. В её личной жизни произошла трагедия. Она выразила свой горе в книге, изобразив его весьма символично – идиллическая муми-семья исчезла. Эта книга о полном одиночестве. Маленький Кнютт – это как бы сама Туве Янссон, которая мечтает о маме, которая ушла навсегда.
    А что бы не разочароваться, достаточно было прочитать аннотацию или отзыв о книге в интернете.

  • kuchareczka POLAND napisał/a:

    napaliłam się na tę ksiazkę, pisałam o tym na blogu, a i ciasteczka w ksztalcie wloczykija zrobilam! :)

  • przewodnikpokrakowie POLAND napisał/a:

    Boże, jaki ten świat mały! Właśnie byłam na blogu Kuchareczki i oglądałam jej Włóczykijowe ciasteczka i podzielałam zdanie o przystojności Włoczykija :) – ale od całkiem innej, nie literackiej strony do tego bloga podeszłam (z Postcrossingu) – a tu znajduję komentarz u Zosika :)
    A Marianna wyjaśniła, co i jak z listopadowym brakiem Muminków.

Pozostaw swoj komentarz.

Dodaj komentarz poniżej lub trackback z własnej strony. Możesz również skorzystać z RSS.

Lekturki nie tolerują spamu i chamstwa.

Możesz użyć następujących tagów:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Lekturki sa przyjazne Gravatarom. Zalóż własny, na Gravatar.