Mroczna powieść psychologiczna z akcją osadzoną w powojennej Barcelonie. Duszny klimat „Złudy” osacza niczym lepkie powietrze, męczy jak skwar. Laforet, wykorzystując wątki autobiograficzne, uczyniła główną bohaterką swej debiutanckiej (i przy okazji najbardziej znanej) powieści dobroduszną i naiwną gąskę z prowincji, która na czas studiów przeprowadza się do rodziny swej matki. Rodziny, wypada dodać, głęboko skonfliktowanej, skazanej na swe nieznośne towarzystwo i ciągłe utarczki. Stopniowo przed Andreą odsłaniają się prawdziwe przyczyny psychologicznych gierek i wzajemnych żali pośród krewnych, a im więcej dowiaduje się o przeszłości rodziny, tym bardziej chce od niej uciec. W tle pobrzmiewają echa niedawno zakończonej wojny domowej i początku dyktatury frankistowskiej. I choć nazwisko generała Franco nie pada u Carmen Laforet ani razu, między wersami można wyczytać subtelnie zarysowany obraz życia w ówczesnej Barcelonie.
W „Złudzie” nie sama historia (trącąca telenowelą między nami mówiąc ;) jest ważna (a nazywanie akcji wartką uważam za grubą przesadę), ale sposób w jaki jest ona opowiadana. Autorka pisze pozornie o niczym, ale te banalne zdanka mają ogromny ładunek emocjonalny: są mroczne, duszne, gęste. Czasem zakurzone, czasem głodne, a czasem spalone hiszpańskim słońcem, tworząc dziwny klimat tej „lepkiej” książki.
„Złuda” przyciąga i odpycha. W sumie to nie do końca to co w literaturze lubię najbardziej, ale aby się o tym przekonać musiałam książkę Carmen Laforet przeczytać, a czasu jej poświęconego nie żałuję.
Może Cię również zainteresuje:
- „Historia małżeńska dla dorosłych” Radosław Antczak 06/04/2009
- Hallo Spaceboy 24/05/2010
- Preethi good thing 24/08/2010
- Bogate biedactwa 10/03/2011
- „Tajemnica Abigail” Magda Szabo (aka „Tajemnica Abigél”) 19/03/2008
- Bergman wielkim poetą nie był 20/03/2011










Ta książka nawet w ksiegarni przyciaga i odpycha- doswiadczyłam tego dwukrotnie.Juz, juz miałam kupić i.. coś innego przyciagnęło mój wzrok. Wolałabym z bibloteki, ale sznase niemal zerowe.Zobaczymy, może ktoś ze znajomych bedzie miał.
Szamanka30, poszukaj jednak w bibliotece, bo to wydanie ze Świata Książki nie jest pierwszą edycją książki Laforet w Polsce. Jest jeszcze jedno wydanie sprzed 40 lat. Pozdrawiam!