Home » Foto, Spotkania z literatami

Michel Houellebecq w Polsce

13 czerwca 2008 18 Comments

Veni, Vidi, Vici. Wczoraj zdobyłam dedykację autorską Michela Houellebecqa.

W takich chwilach, jak ta pozostaje mi tylko żałować, że lekturki narodziły się w 2007, a nie w 2006 roku, bo właśnie wówczas zachłysnęłam się obrazoburczą, nonkonformistyczną i olśniewająco świeżą twórczością francuskiego skandalisty. Szkoda, bo choć wciąż pozostaje pod ogromnym wrażeniem „Platformy” i „Cząstek elementarnych„, czas zatarł w pamięci wiele szczegółów dotyczących samej lektury.

Houellebecqa albo się kocha, albo nienawidzi. Wobec jego pisarstwa nie można być obojętnym. A sam autor? Ekhm… na pierwszy rzut oka to flegmatyczne dziwadło z naburmuszoną miną. Nie wygląda ani na szczególnego obrazoburcę, ani na pokłóconego ze światem skandalistę. Nieszczególnie sympatyczny, widać, że rola „małpki w zoo”, z którą wszyscy pstrykają sobie fotki, nie do końca mu odpowiada. I aż trudno sobie wyobrazić, że z tego wymiętego, niepozornego ciałka wyszły takie „świństewka”.

W każdym razie dedykacja w (wciąż nieprzeczytanej) „Możliwości wyspy” obecna.


Może Cię również zainteresuje:



18 komentarzy »

  • matylda POLAND napisał/a:

    Gratulacje!
    Mam w planach sięgnąć po książki Michela Houellebecqa, bo wstyd się przyznać, że nic nie czytałam. Ale za to recencji i tekstów o nim samym się oczytałam, więc nie jest mi obcy. No i o filmie na podstawie „Cząstek…” też słyszałam. Ale książka w pierwszej kolejności, oczywiście. ;-)

  • zosik POLAND (autor) napisał/a:

    Matylda jestem ciekawa Twej reakcji na houellebecqowski „specyficzny” styl. Specyficzny przez duże S ;) Pamiętam, jak się wzdrygałam przed nim, ale koleżanka ze studiów prawie siłą wcisnęła mi na przejazd do Gdyni „Cząstki…” i wsiąkłam. Po uszy. Ponad 7 godzin w pociągu minęło błyskawicznie. A film moim zdaniem mocno średni. Strasznie spłyca pesymistyczne przesłanie oryginału.

  • nutta POLAND napisał/a:

    „Demony” seksu w realu i literackiego to często takie niepozorne chuchra. Świńtuszyć to potrafi i ma już naśladowców. Gdy czytałam Platformę to zapisywałam sobie, co czyta narrator – to chyba też cecha jego pisarstwa.

  • Libra POLAND napisał/a:

    O, świecie niewielki :-) Opis: ‘flegmatyczne dziwadło z naburmuszoną mina’ powinien zostać upowszechniony, genialne i prawdziwe. Może jestem złośliwa, ale te godziny spędzone w kolejce nie usposabiają mnie życzliwie. Nastawiłam się na zwykłe podpisywanie książek, a tutaj wyszło prawie 2-godzinne spotkanie z p. Miecznicką, której gdzieś w tle, nieśmiało towarzyszył Houellebecq. I pominę milczeniem fatalną organizację tej imprezy.
    Przeczytałam ‘Poszerzenie pola walki’, ‘Platformę’ i ‘Cząstki elementarne’ – po francusku, zastanawiając się jak też tłumacz poradzi sobie z oddaniem warstwy pornograficzno-obscenicznej, która to sfera zawsze, ale to zawsze brzmi w języku polskim dużo ciężej, dosadniej, bardziej wulgarnie. Cenię sobie ‘Cząstki elementarne’ chyba najbardziej. Potem miałam przesyt Houellebecqiem i ‘Możliwość wyspy’ zostawiłam na lepsze czasy. A teraz w czytaniu będzie ‘Lovecraft’ – tak inna od pozostałych książek H., że pewnie spodoba mi się najbardziej.
    Pozdrawiam :-)

  • zosik POLAND (autor) napisał/a:

    Libra nie chciałam pisać w notce, jak bardzo mnie wkurzyła fatalna organizacja spotkania. Chyba wszyscy nastawili się na odczekania swego w kolejce po podpis, a tym czasem ponad godzinę sterczałam w ogonie w miejscu, w którym łapałam się na tlen z zewnątrz, ale nie słyszałam (o widzeniu już nie wspominając) czegokolwiek co się działo w środku. Panią prowadzącą, która wykreowała się na gwiazdę spotkania miałam ochotę zlinczować, tym bardziej, że zmęczona byłam i coraz bardziej zeźlona. Ale wytrzymałam do końca i podpis mam.
    Houellebecq zrobił na mnie bardzo antypatyczne wrażenie. Nie przepadam za osobami tak zadufanymi, a i on wyraźnie nie miał ochoty się bratać ze złaknioną jego gryzmoła gawiedzią.
    Kraków jest malutki hihi ;) Kto wie czy jeszcze kiedyś na znów przypadkiem na siebie nie wpadniemy w jakiejś księgarni.

  • Libra POLAND napisał/a:

    Na pewno :-)
    Drogi miłośników książek często krzyżują się w Krakowie!

  • ice33 POLAND napisał/a:

    ja z kolei czytalam w sobotniej krakowskiej gw relacje z tego spotkania, relacja zalosna, zrobila na mnie b. zle wrazenie; tytul artykulu ‘picie z Houellebecqiem’ i dalej bylo juz tylko gorzej
    powiem tylko tyle – mierzi mnie bardzo ten krakowek, ktory ma monopol na etykietke intelektualistow, bohemy itd i pogrywa ta karta od ponad 100 lat
    pfff

  • ice33 POLAND napisał/a:

    ps a film pt 9 songs, nakrecony na podstawie jego prozy (mam racje, prawda?) to miernotka, ot pornol z ambicjami, no ale nie wyszło:)

  • zosik POLAND (autor) napisał/a:

    Ice99 – rozumiem, że ty należysz do frakcji tych, którzy Houellebecqa nienawidzą ;)
    Po tym ile złości wrzuciłaś w ten komentarz a/ boję się odezwać jako mieszkanka Krakowa b/ mam wrażenie, że albo w ogóle, albo bardzo długo w nim nie byłaś. I nie żeby się uważałam za członka tej intelektualnej bohemy, bo mnie knajpiany światek w ogólne nie pociąga, a i z inteligencją często gęsto ma ona mało wspólnego, a Kraków jest hermetyczny i przez to zapyziały, ale tak: to jest miasto, które w pełni zasługuje na swoją intelektualną etykietkę ;) Choć jego mieszkańcy czasem zachowują się szlachta zaściankowa.
    „9 songs” to oryginalny pomysł Michaela Winterbottoma. Z Houellebecqiem nie ma nic wspólnego, choć klimat trochę zbliżony.

  • ice33 POLAND napisał/a:

    he, wrocilam wczoraj i bywam regularnie:)))
    no faktycznie, komentarz zabrzmial agresywnie, ja krakowa autentycznie po prostu nie lubie (czeka na grom), a jego mieszkancy w wiekszosci doprowadzaja mnie do szalu, nie wszyscy oczywiscie;) no ale moze zniechecona pierwszym wrazeniem, nie daje im po prostu szansy :)
    no ale zebys sie wstydzila przyznac, ze tam mieszkasz..no bez przesady, nie kazdy krakus to nadety bufon, nie kazdy kto mieszka w poznaniu to skapiec itd, mam nadzieje, ze nie poczulas sie urazona;)

  • zosik POLAND (autor) napisał/a:

    Nie :) Jedynie poczułam się w moralnym obowiązku bronić mego miasta :) I żeby nie było… ja towar napływowy i żeby nie było mam swoje (od lat niezmienne) wypracowanie zdanie na temat rodowitych mieszkańców (w ogóle nie będę już pisać na ten temat, bo kiedyś popełniłam ten błąd i był tak zwany dym, siwy dym… powiem tylko, że rozumiem czemu tak bardzo Cię denerwują). Z tzw „krakówkiem” się nie zadaję, choć poniekąd doceniam ich istnienie – splinią się po knajpach i wymyślają legendy na swój temat, tworzą koloryt tego dziwnego miasta, w którym „pije się z Houellebecqiem”.
    Ice, a zdradzisz rąbek tajemnicy z jakiego rejonu się rekrutujesz?

  • peek-a-boo POLAND napisał/a:

    własnie zabierałam sie do przeczytania opisu spotkania w „Dodatku” do Dziennika. Niestety, wstepne dywagacje na temat konserwatyzmu zbyt szybko mnie uspiły. A ksiązki pana H. ciagle mam w persektywie-coraz blizszej, zdaje sie;).

  • zosik POLAND (autor) napisał/a:

    Peek-a-boo: bo dziennikarze lubią wykazać się swą erudycją i mądrością niekoniecznie z korzyścią dla artykułu.

  • Judytta POLAND napisał/a:

    Może kiedyś się skuszę choć nie wiem czy autor się spodoba.
    Jak zawsze t kwestia gustu.

  • zosik POLAND (autor) napisał/a:

    Judytta polecać nie będę, bo BARDZO specyficzny pisarz mnie jednak zachwyciło jego ujęcie współczesnej kultury. Pozdrawiam

  • Pan Do POLAND napisał/a:

    Wiem, że trochę się spóźniłem z komentarzem, ale dopiero teraz odkryłem tą stronę.
    Chciałbym dodać dwie rzeczy.
    Po pierwsze: może zainteresuje Cię ten link : http://www.polskieradio.pl/trojka/klub/default.aspx?id=53987 to wywiad z autorem na antenie trójki(link jest na samym dole). Na pewno nie można przyrównywać tego do spotkania oko w oko z pisarzem, ale ma tą znaczącą zaletę, że nawet za rok będzie można posłuchać tego co miał do powiedzenia nie siląc aż nadto pamięci.
    Po drugie: właśnie czytam jego, ostatnio wydany po polsku, esej „Przeciw światu, przeciw życiu”. Jeśli kiedykolwiek miałaś styczność z twórczością H.P. Lovecrafta to serdecznie poleca Ci tą pozycję.

  • Ada (Libra) POLAND napisał/a:

    Witaj :)
    pozwól, że przywitam się ponownie po tylu miesiącach, pod postem, który może nie jest najaktualniejszy, ale przypomina wydarzenie, w którym uczestniczyłyśmy razem – choć o tym nie wiedząc oczywiście. Lato i jesień przyniosły mi tyle różnych zawirowań i zmian (i tyle najzwyczajniejszego zmęczenia), że pisanie bloga, ba, nawet czytanie musiało poczekać na lepsze czasy. Dopiero od kilku tygodni wreszcie znajduję dawny rytm, reaktywowałam moje blogowanie, w nieco innej może formule i cieszę się z wolnego czasu, który mogę poświęcić największemu z moich nałogów – czytaniu :)
    Masz we mnie wierną czytelniczkę!

    Pozdrawiam serdecznie i wiosennie

  • zosik POLAND (autor) napisał/a:

    Libra cieszę się bardzo, że wróciłaś :)

Pozostaw swoj komentarz.

Dodaj komentarz poniżej lub trackback z własnej strony. Możesz również skorzystać z RSS.

Lekturki nie tolerują spamu i chamstwa.

Możesz użyć następujących tagów:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Lekturki sa przyjazne Gravatarom. Zalóż własny, na Gravatar.