Przeczytałam „Auteczko” STOP podobało mi się STOP urocza, ale i gorzka lekturka STOP o kociej miłości i wszystkim co z nią związane STOP tym co dobre i co złe STOP nie zabrakło lekko surrealistycznego klimatu hrabalowskiej prozy STOP kto ma kotka zrozumie moralne dylematy autora STOP i poczuje na własnej skórze to co czuł on STOP cokolwiek napisze się o „Auteczko” zabrzmi banalnie STOP dlatego po prostu przeczytajcie STOP tą balladę o kotach, winie i odkupieniu STOP
Może Cię również zainteresuje:
- „O kotach” Doris Lessing 08/07/2008
- „Gottland” Mariusz Szczygieł 06/06/2008
- „Kot, który czytał wspak” Lilian Jackson Braun 21/04/2008
- „Wycieczkowicze” Michal Viewegh 20/09/2008
- „Piąta strona świata” Kazimierz Kutz 04/03/2010
- „Czas Czerwonych Gór” Petra Hůlová 16/06/2008
- „Jak tata przemierzał Afrykę” Ota Pavel 31/07/2009











Ja Hrabala polubiłam po lekturze dwóch książek: „Pociągi pod specjalnym nadzorem” i „Postrzyżyny”. Jego humor jest wspaniały.
Czytałam dokładnie te same książki :) To chyba taki hrabalowy kanon, lektury obowiązkowe. „Auteczko” jest stricte autobiograficzne.
Nie znam nic Hrabala. Ale po „Auteczko” sięgnę z pewnością:)))
Siostra mi pozyczyla, ale nie moglam przebrnac. Hrabal zdecydowanie nie jest w moich klimatach, ogladalam tez film „Pociagi pod specjalnym nadzorem” i wymeczylam sie strasznie. Zupelnie nie moja bajka, nie rozumiem tego poczucia humoru!
Mo: jako kociara (bo chyba do grona kocich miłośników się zaliczasz) koniecznie.
Chihiro: a ja lubię Hrabala. Właśnie za to specyficzne poczucie humoru ;) Co prawda to nie moja pierwsza liga, ale delikatnie ciągnie mnie ku niemu od czasu do czasu. Teraz, po cudnej ekranizacji Menzla, mam na celowniku „Obsługiwałem angielskiego króla”.
Na “Obsługiwałem angielskiego króla” byłam z mężem w kinie. Ja oglądając ten film uśmiałam się serdecznie, a mąż stwierdził, że ciut głupawy ten film. Ale dokładnie jest tak, jak Ty wyżej napisałaś to „specyficzne poczucie humoru” nie każdemu odpowiada.