Ten oto prowokacyjny tytuł zaczerpnęłam z pewnej piosenki Marysi Peszek. Wystarczy w miejscu ‘seks’ wpisać czytanie/blogowanie/recenzowanie, aby w sposób pełny określić ostatnie kilka dni, które szczelnie wypełniały mi różne (mniej lub bardziej przyjemne) aktywności. Ale narzekać nie będę, bo zabieram misia w teczkę i dziś wybywam na majówkę. Do zobaczenia po powrocie!! :)
Może Cię również zainteresuje:
- Ups… Ten wpis jest jedyny w swym rodzaju ;-)










Baw sie dobrze :) I wroc naladowana sloneczna energia i pelna wrazen :)
tfu, pisalas; wszystko z tego, ze ja tez choruje na mediolan a wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazuja na to, ze jeszcze poczekac musze, chlip
Udanego wyjazdu:)
Przyjemnej majówki Zosik!! Życze pysznej zabawy i regeneracji:)
a gdzie moj komentarz wcielo?
wiec sie powtorze: jesli to ten mediolan, o ktorym pisalas wczesniej to czekam na fotorelacje:)
Wspaniałej majówki pełnej lenistwa, słońca i uśmiechu bez końca…oraz oczywiście przyjemnych lektur:D bo założę się, że bez czytania jednak się nie obędzie;)
pozdrawiam:)
Udanego wypoczynku:)))
Udanej wyprawy majowej i nowych wrażeń :))
No to sobie odpoczniesz :) Też tak chcę… Pozdrawiam.
Jak ja lubię majówki… już sam nazwa jest boska :) Miłej wyprawy