Alpy z samolotu.

Mediolan to dziwne miasto. Ma urocze centrum, którego zwieńczeniem jest monumentalna gotycka katedra Duomo.

Przyglądając się jej misternie wykonanym detalom przestaje dziwić fakt, że budowaną ją przez sześć wieków.


Tuż obok znajduje się przepiękna Galeria Vittorio Emanuelle II – pierwsze centrum handlowe.

Bardzo ciekawe wygląda również Castello Sforzesco. Imponująca, choć miejscami dość zapuszczona, twierdza, która swym niezwykłym stylem zupełnie nie pasuje do reszty zabudowy Mediolanu.

Warto odwiedzić niesamowity Cimitero Monumentale. Wierzcie mi – jest monumentalny nie tylko z nazwy. To bodaj jedyne miejsce w Mediolanie, gdzie można usłyszeć ciszę. Niezwykłe miejsce pełne niesamowitych nagrobków: kiczowatych, megalomańskich, dziwacznych, ale i przepięknych małych dzieł sztuki.


W trakcie wędrówek po cmentarnych alejkach spotkaliśmy kota, który na nasz widok… wlazł do grobu. Z którego tak oto łypał na nas okiem myśląc sobie pewnie: przyjaciel to czy wróg?

c.d.n.
Może Cię również zainteresuje:
- Ups… Ten wpis jest jedyny w swym rodzaju ;-)










Bylam tylko raz w Mediolanie, przed wieloma laty i bardzo krotko niestety, ale z checia wybralabym sie ponownie. Sliczne zdjecia, czekam na wiecej :)
Będą będą :) Spokojnie :) Trudno było wyselekcjonować jakąś reprezentacyjną grupkę spośród ponad 600.
Bardzo ładne zdjęcia Zosik! Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy:)) Pozdrawiam
Foxinaa, a dziękować dziękować – i ciąg dalszy obiecywać :)
no coz, pozazdroscic:)))
Piękne fotografie , podobają mi się i to bardzo:)))
Fakt zdjęcia przecudnej urody. Sprawiają, że Mediolan wpisuje sie na listę „do odwiedzenia” :)
Przepiękne zdjęcie Alp widzianych spoza chmur i koronkowe detale:)
Dziewczyny – dziękuję za uznanie dla naszych skromnych umiejętności fotograficznych :)
Przecudowne widoczki-tylko pozazdrościć;]Sama jeszcze nie widziałam Mediolanu, ale mi się marzy ogromnie-jako italianistka a nawet italofilka mogę śmiało rzec, że to niezbędne:)
Przy okazji składam pochwałę za świetnego bloga, piszesz w sposób bardzo przyswajalny, a za każdym razem, gdy przeczyta opis jakiejś ciekawszej książki przez Ciebie opisanej, w try miga mam ochotę po nią sięgnąć:)Nie czynię tego tylko i wyłącznie ze względów czasowych!
Pisz tak dalej, a ja z pewnością będę czytała nadal, bo już masz we mnie stałego bywalca twojego bloga.
Pozdrawiam!
Justyna
Witaj JustiNNe :) Strasznie mi miło, że mam w Tobie wierną czytelniczkę ;) Postaram się podołać pokładanym we mnie nadziejom i nie wprowadzać żadnych radykalnych zmian w formie pisania.
Jako italianistce polecam Ci lekturę „Extra Virgin”, myślę, że mogłyby Ci przypaść do gustu te dość chaotyczne zapiski z Ligurii.
Mediolan fajny, ale nie powalający na kolana, nie mniej jednak polecam Twej uwadze. Włochy są urocze.
Pozdrawiam!
i Milano jest:-) cudownie, duzo bym dała by tam znowu wrócić:-)